Proces templariuszy we Francji

Któż z nas nie słyszał o pełnym chwały, majestatycznym zakonie templariuszy? Zakon, który skupiał najszlachetniejszych z rycerzy, stanowił zbrojne zaplecze Kościoła. Oddawał nieoceniony wkład w nawracanie niewiernych na drodze świętej krucjaty, również dla królów Francji byli znacznym wsparciem militarnym. Walczący w imię Jezusa Chrystusa, przelewający w to samo imię krew niewiernych, zawsze oddani papieżowi, zawsze podlegli Kościołowi, zawsze wypełniający polecenia, bracia rycerze stanowili z pewnością zbiorowość elitarną. Dlaczego zatem walczący w słusznej sprawie zakon przestał być wygodny dla Kościoła i króla Francji? Co skłoniło Filipa IV oraz dostojników Kościoła do oskarżenia braci rycerzy o tak straszne herezje, a w efekcie do likwidacji zakonu? W tym artykule poznamy przebieg procesu templariuszy. Postaram się udowodnić, że proces, jaki został wytoczony templariuszom, nie był procesem inkwizycyjnym.

Cień podejrzeń o herezje

Ramy czasowe niniejszej pracy stanowią lata 1305–1314. Co prawda, sam proces templariuszy miał miejsce w latach 1308–1314, koniecznym wydaje się więc przedstawienie również okoliczności, w jakich zbierane były przeciwko zakonnikom oskarżenia, a także pierwszych reakcji papieża, które miejsce miały właśnie od 1305 do 1308 roku. Pozwoliłem sobie również przedstawić wydarzenia z roku 1314, w których osądzony został wielki mistrz zakonu i kilku spośród zakonnych dostojników.

Król Francji, Filip IV panował od 1285 roku, był jedenastym władcą z dynastii Kapetyngów. Wierzył w teokratyczny charakter władzy królewskiej, która miała być realizowana niezależnie od jakichkolwiek innych czynników zewnętrznych czy wewnętrznych. Jego przekonania stały się podstawą ideową absolutystycznej i centralistycznej polityki monarchy francuskiego, której jednak stała na przeszkodzie słabość finansowa monarchii. Feudalny system podatkowy nie był w stanie sprostać potrzebom absolutystycznej i militarystycznej polityki Filipa Pięknego, który w dodatku borykał się z dziedzictwem wielkich długów swych poprzedników. W tej sytuacji Filip uciekł się do bezwzględnej polityki finansowej: brutalnego ściągania podatków i przymusowych pożyczek najpierw od mieszczan, szlachty i kleru, potem zaś od włoskich kupców i wreszcie od Żydów, których ostatecznie aresztowano i wypędzono z królestwa[1]. Filip IV zdawał sobie również sprawę z potęgi zakonu templariuszy, przede wszystkim finansowej, którą odzwierciedlał ich duży wpływ na sprawy skarbowe królestwa. Władca, z racji zadłużenia u zakonników, nieustannie dążył do podporządkowania sobie zakonu. Po kilku nieudanych próbach obmyślił w końcu plan na pozbycie się niewygodnego dla niego zakonu, potrzebny był mu tylko pretekst do podjęcia działań[2].

W roku 1305 na dwór francuski przybył Esquieu de Floryan – były członek zakonu templariuszy, skazany zresztą na dożywotnie więzienie za herezje. Niniejszy „upadły rycerz” przedstawił królowi Filipowi IV szereg rzekomych zbrodni i niegodziwości, jakich dopuścić się mieli templariusze[3]. Do końca nie jest wiadome, jakimi oskarżeniami Floryan obarczył zakon. Wiadomo jednak, że król, relacjonując papieżowi zwierzenia rycerza, wspominał o aktach homoseksualnych pomiędzy członkami zakonu, a także o hańbieniu Chrystusa przez plucie na krzyż podczas zakonnej inicjacji[4].

Swoje zarzuty wobec zakonu władca przedstawiał papieżowi Klemensowi V kilkukrotnie w listopadzie 1305 roku i w kwietniu roku 1307. Chciał zmusić go do rozpoczęcia dochodzenia w sprawie zakonu. W liście z 24 sierpnia 1307 roku papież odniósł się krytycznie do zarzutów króla Francji, utrzymując, że ani on sam, ani kardynałowie w przedstawione zarzuty nie wierzą. Żądał od króla przekazania konkretnych dowodów przeciwko zakonnikom[5].

Nie wiadomo czy, a jeśli tak, to kiedy, papież rozpoczął dochodzenie przeciwko templariuszom weryfikujące prawdziwość oskarżeń francuskich. Wiadomo jednak, że kilkakrotnie Klemens V zwracał się do Filipa IV z prośbą o przekazanie mu materiałów dowodowych oraz wstrzymanie się z działaniami z powodu zabiegów medycznych, które papież miał odbyć[6]. Natomiast król Francji, zniecierpliwiony zwlekaniem papieża, postanowił podjąć działania sam[7].

Początek postępowania przeciwko zakonowi

Już 14 września 1307 roku po naradzie ze swoimi najbliższymi współpracownikami król Filip IV wydał rozkaz zatrzymania przedstawicieli zakonu templariuszy na terenie całej Francji oraz zajęcia ich dóbr materialnych. W swoim piśmie skierowanym do urzędników administracji terytorialnej wymienione były najważniejsze z zarzutów, czyli wspomniane praktyki homoseksualne, trzykrotne wyrzekanie się Chrystusa i plucie na krzyż przy wstępowaniu do zakonu[8].

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

One Comment

  1. „Oddawał nieoceniony wkład w nawracanie niewiernych na drodze świętej krucjaty, również dla królów Francji byli znacznym wsparciem militarnym.”
    Ale fajna bzdura!
    Chętnie zapoznam się z nieznanymi mi dotąd źródłami, że Ubodzy Rycerze Chrystusowi byli dla królów Francji znacznym wsparciem militarnym.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*