Zacheusz Pawlak, Przeżyłem… Wspomnienia więźnia obozu koncentracyjnego na Majdanku
Dzieciństwo i młodość Zacheusza Pawlaka – autora wspomnień z obozu koncentracyjnego na Majdanku – przypadło na czasy II wojny światowej. Jako młodzieniec działał w Szarych Szeregach, a następnie w organizacjach konspiracyjnych. Był wielokrotnie poszukiwany przez nazistów, ale dopiero szantaż ze strony Niemców doprowadził Pawlaka w ich ręce w 1942 r. Data ta jest początkiem walki Zacheusza Pawlaka o tytułowe przeżycie. Przeżyłem… jest obszerną opowieścią o życiu młodego człowieka w trybach, najpierw więzienia gestapo i licznych tortur, przez walkę o każdy oddech w obozie koncentracyjnym na Majdanku, aż do wyzwolenia.
Obóz koncentracyjny na Majdanku został utworzony przez Niemców w 1941 roku na obrzeżach Lublina. Początkowo pełnił funkcję obozu dla jeńców radzieckich, a później stał się miejscem masowej eksterminacji. Więziono tam Żydów, Polaków, Romów oraz osoby innych narodowości. Na terenie obozu znajdowały się komory gazowe oraz krematoria. Latem 1944 roku obóz został wyzwolony przez Armię Czerwoną.
On naprawdę PRZEŻYŁ
Zacheusz Pawlak dobrowolnie oddał się w ręce gestapo. Decyzja ta była podyktowana troską o braci, którzy zostali zatrzymani przez gestapo w charakterze zakładników. We wrześniu 1942 roku Pawlak stał się więźniem radomskiego gestapo. Od tego czasu autor wspomnień stara się przeżyć.
Spotyka go wiele cierpień, trudności i smutku. Najpierw – w Radomiu – jest poddawany wielogodzinnym i bestialskim przesłuchiwaniom, w trakcie których Niemcy nie szczędzą kreatywności w doborze metod wydobycia potrzebnych informacji z więźnia. Następnym etapem walki o przeżycie jest obóz koncentracyjny na Majdanku, gdzie Zacheusz Pawlak wielokrotnie, dzięki cudownemu zbiegowi okoliczności, uchodzi z życiem.
Tutaj też zapada na liczne choroby, podobnie jak inni więźniowie, ale też nawiązuje przyjaźnie i szuka w sobie człowieczeństwa, które naziści starali się wyplenić z więźniów. Aż wreszcie ewakuacja KL Majdanek i żmudny, trudny, nieskończony marsz, który wycieńczonemu i zrezygnowanemu więźniowi odbiera resztki sił. Mimo to – Pawlak przeżył.
Tytuł tych wspomnień nie jest przypadkowy. Autor rzeczywiście przeżył – było wiele sytuacji, które powinny zakończyć jego życie, ale mimo to tak się nie stało. Można odnieść także wrażenie, że słowo “przeżyłem” odnosi się do człowieczeństwa, którego nie zatracił w sobie Pawlak i po prostu przeżył jako człowiek, chrześcijanin, przyjaciel.
Struktura książki
“Wspomnienia więźnia obozu koncentracyjnego na Majdanku” to pozycja licząca ponad 600 stron. Składa się na nią dziewięć rozdziałów poświęconych kolejnym etapom życia Zacheusza Pawlaka w niewoli. Książka zawiera także aneks, który wprowadza Czytelnika w historię rewiru męskiego istniejącego w KL Majdanek. Wspomnienia wzbogacone są fotografiami z młodości autora, jego życia po zakończeniu wojny oraz samego obozu koncentracyjnego na Majdanku.
Przeżyłem… Wspomnienia więźnia obozu koncentracyjnego na Majdanku – ocena
Jest to książka o codzienności więźnia – gestapo, obozu koncentracyjnego, w związku z czym wiele wspomnień jest tragicznych, bestialskich, trudnych do wyobrażenia. Uderza fakt, że Zacheusz Pawlak pamięta naprawdę bardzo dużo szczegółów, co pozwala jeszcze bardziej zrozumieć cierpienie, jakiego doświadczył. Jest to niewątpliwie wielka wartość tej pozycji, ale nie każdy będzie potrafił sobie poradzić z przejściem, na przykład przez opisy tortur. Ilość stron i objętość książki nie zniechęcają – druk jest dość duży, czytelny, a same wspomnienia ułożone chronologicznie, choć zdarzają się pewne powtórzenia. Lektura pozwala zgłębić temat obozu na Majdanku.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Państwowe Muzeum na Majdanku
Ocena recenzenta: 6/6
Karolina Wysińska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.