Nocą z 12 na 13 grudnia 1981 roku Rada Państwa na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego podjęła uchwałę o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce
13 grudnia 1981 roku w Polsce rozpoczął się okres, który na zawsze odmienił losy narodu polskiego. Wprowadzenie stanu wojennego przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (WRON) nie tylko wywołało wstrząs wewnętrzny, ale również miało głęboki wpływ na stosunki międzynarodowe. Stan wojenny w Polsce, choć opóźnił proces demokratyzacji, stał się również kamieniem milowym na drodze ku przemianom politycznym i społecznym, które ostatecznie doprowadziły do upadku komunizmu w Polsce.
Zajrzyj też tu:
- Prawo czy bezprawie – stan wojenny a prawo PRL
- Czy wiesz, że pierwszą śmiertelną ofiarą stanu wojennego był żołnierz?
- Tajemnice stanu wojennego, recenzja książki
W skrócie:
- Na przełomie lat 70. i 80. Polska zmagała się z kryzysem gospodarczym, co doprowadziło do powstania Solidarności, zagrożenia dla władzy PRL. ZSRR wywierał presję na Polskę, aby stłumić ruch.
- W nocy z 12 na 13 grudnia wprowadzono stan wojenny – czołgi na ulicach, godzina milicyjna, zawieszenie konstytucji i represje.
- W strachu, cenzura, zdelegalizowana Solidarność, ale podziemna opozycja kontynuowała działalność.
- USA nałożyły sankcje, a ZSRR wspierał PRL w tłumieniu oporu.
- Stan wojenny pogłębił brak zaufania do władzy, ale opór trwał i prowadził do transformacji ustrojowej. 13 grudnia stał się symbolem walki o wolność, uwiecznionym na zdjęciach Chris Niedenthala.
- Stan wojenny rozpoczął procesy, które ostatecznie doprowadziły do obalenia komunizmu w Polsce.
Karnawał Solidarności i reakcja Moskwy
Rok 1980 przyniósł ze sobą falę strajków w Polsce, spowodowaną pogarszającą się sytuacją ekonomiczną, przede wszystkim związaną z problemami z zaopatrzeniem. Wybuch strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina 14 sierpnia, któremu przewodził Lech Wałęsa, zapoczątkował serię protestów na Wybrzeżu i w całym kraju.
W wyniku zawartych 31 sierpnia tzw. porozumień sierpniowych, rząd zgodził się na utworzenie niezależnych związków zawodowych, co było przełomem w monopolu władzy komunistycznej w Polsce od zakończenia II wojny światowej.

Podpisanie porozumień sierpniowych w Szczecinie, 30 sierpnia 1980, autor zdjęcia: Stefan Cieślak
Przez następne półtora roku miał miejsce okres tzw. „karnawał Solidarności”, natomiast napięcie w kraju stopniowo narastało. Nowo powstały Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, który w szczytowym okresie liczył ok. 10 mln członków, zaczął odgrywać ważną rolę polityczną, skupiając opozycję wobec reżimu komunistycznego.
Przyczyny wprowadzenia stanu wojennego w Polsce
Fale strajków, porozumienia sierpniowe i rosnąca rola „Solidarności” spowodowały, że zaangażowanie społeczne w działalność opozycyjną było niezwykle liczne i nie mogło pozostać bez konsekwencji.
Sytuację w Polsce uważnie śledził Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich wraz z pozostałymi krajami bloku wschodniego. Coraz mocniej naciskano na władze Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, aby zastosowały rozwiązanie siłowe, obawiając się, że precedens powstania legalnych, niekontrolowanych przez rząd struktur mógłby znaleźć naśladowców w pozostałych państwach zdominowanych przez ZSRR po 1945 roku.
Już od sierpnia najwyższe kręgi partyjne i państwowe w tajemnicy podjęły przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego.
12-13 grudnia 1981 roku – wprowadzenie stanu wojennego
Noc z 12 na 13 grudnia 1981 roku zapisała się jako jeden z najmroczniejszych momentów w historii Polski. O godzinie 23:30 rozpoczęło się posiedzenie Rady Państwa w Belwederze, na którym podjęto decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego na terenie całego kraju.
Kilkadziesiąt minut później, około godziny 0:00, oddziały ZOMO w ramach operacji „Jodła” przeprowadziły ogólnopolską akcję aresztowań, zatrzymując wytypowanych działaczy opozycyjnych.
W działaniach uczestniczyło około 70 000 żołnierzy, 30 000 funkcjonariuszy MSW, 1750 czołgów i 1400 pojazdów opancerzonych. Szczególny nacisk położono na Warszawę i jej okolice, gdzie skoncentrowano 25% wszystkich sił.

Fot. Chris Niedenthal, Warszawa, grudzień 1981. Pierwsze dni stanu wojennego. W kinie Moskwa wyświetlano film Francisa Forda Coppoli „Czas Apokalipsy”.
Jeszcze przed północą, około godziny 22:30, rozpoczęła się operacja „Azalia”, mająca na celu odcięcie systemów telekomunikacyjnych. Do północy wyłączono telefony w całym kraju, w tym także w ambasadach i konsulatach.
Przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego
Informacja o wprowadzeniu stanu wojennego dotarła do społeczeństwa za pośrednictwem przemówienia generała Wojciecha Jaruzelskiego, które o godzinie 6:00 rano nadano w Polskim Radiu.
Z kolei w Telewizji Polskiej zamiast standardowego programu wyemitowano zmodyfikowaną wersję tego wystąpienia. Mowa utrzymana w surowym tonie i z propagandową narracją wyglądała następująco:
Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej!
Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią. Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołów polski dom ulega ruinie. Struktury państwa przestają działać. Gasnącej gospodarce zadawane są codziennie nowe ciosy. Warunki życia przytłaczają ludzi coraz większym ciężarem. Przez każdy zakład pracy, przez wiele polskich domów, przebiegają linie bolesnych podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści – sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowość strajkowa, akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież. Wczoraj wieczorem wiele budynków publicznych było okupowanych. Padają wezwania do fizycznej rozprawy z „czerwonymi”, z ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy. […] Już nie dni, lecz godziny przybliżają ogólnonarodową katastrofę. Uczciwość wymaga, aby postawić pytanie: Czy musiało do tego dojść? […]
Obywatelki i obywatele!
Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym dramatycznym momencie polskiej historii. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność […]. Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju. Chcę, aby wszyscy zrozumieli motywy i cele naszego działania. Nie zmierzamy do wojskowego zamachu, do wojskowej dyktatury. […] Żadnego z polskich problemów nie można na dłuższą metę rozwiązać przemocą. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego nie zastępuje konstytucyjnych organów władzy. Jej jedynym zadaniem jest ochrona porządku prawnego w państwie, stworzenie gwarancji wykonawczych, które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. To ostatnia droga, aby zapoczątkować wychodzenie kraju z kryzysu, uratować państwo przed rozpadem. […]
Polki i Polacy! Bracia i siostry! […]
Niechaj w tym umęczonym kraju, który zaznał już tyle klęsk, tyle cierpień, nie popłynie ani jedna kropla polskiej krwi. Powstrzymajmy wspólnym wysiłkiem widmo wojny domowej. […] Zwracam się do Was, robotnicy polscy: wyrzeknijcie się dla ojczyzny Waszego niezbywalnego prawa do strajku na taki okres, jaki okaże się niezbędny dla przezwyciężenia najostrzejszych trudności. […] Zwracam się do Was, polskie matki, żony i siostry: dołóżcie wszelkich starań, aby w polskich rodzinach nie przelewano więcej łez. Zwracam się do młodych Polek i Polaków, okażcie obywatelską dojrzałość i głęboki namysł nad własną przyszłością, nad przyszłością ojczyzny. […] Do Was się zwracam, moi towarzysze broni – żołnierze Wojska Polskiego w służbie czynnej i w rezerwie: bądźcie wierni przysiędze, jaką składaliście ojczyźnie na dobre i na złe. Od waszej dzisiejszej postawy zależy los kraju. Zwracam się do Was, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa: strzeżcie państwa przed wrogiem, a ludzi pracy przed bezprawiem i przemocą. Zwracam się do wszystkich obywateli – nadeszła godzina ciężkiej próby. Próbie tej musimy sprostać, dowieść, że Polski jesteśmy warci.
Rodacy!
Wobec całego narodu polskiego i wobec całego świata pragnę powtórzyć te nieśmiertelne słowa:
Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy[1].
Przemówienie generała Wojciecha Jaruzelskiego, wyemitowane o poranku 13 grudnia 1981 roku, stanowiło punkt kulminacyjny działań władz, które dążyły do stłumienia opozycji i zabezpieczenia kontroli nad krajem.
Jego surowy ton oraz propagandowa narracja miały na celu uzasadnienie wprowadzenia drastycznych środków, a także próbę zyskaniu akceptacji społeczeństwa. Przemówienie to, będące jednocześnie formą narzucenia autorytarnego porządku, na zawsze zapisało się w pamięci Polaków, stając się symbolem trudnej i burzliwej rzeczywistości lat 80. XX wieku.
Życie w czasie stanu wojennego
Dla większości obywateli Polski stan wojenny oznaczał życie w ciągłym strachu i niepewności. Większość ludzi musiała podporządkować się nowej rzeczywistości, w jakiej przyszło im się znaleźć.
Wprowadzono godzinę milicyjną, cenzurowano media, a większość organizacji opozycyjnych, w tym Solidarność, została zdelegalizowana. Mimo surowych represji, podziemna działalność opozycyjna kwitła. Kolportowano nielegalną prasę, organizowano strajki, a na ulicach miast dochodziło do starć z ZOMO.
W kontekście pacyfikacji mających miejsce podczas stanu wojennego warto przypomnieć tragiczne wydarzenia w kopalni „Wujek”, gdzie w wyniku brutalnej interwencji sił ZOMO zginęło dziewięciu górników. To wydarzenie było symbolem brutalności reżimu, który nie cofnął się przed wykorzystaniem wszelkich możliwych środków w celu zdławienia oporu społeczeństwa.
Pacyfikacja kopalni “Wujek”
Pacyfikacja strajku w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” była jednym z najtragiczniejszych wydarzeń stanu wojennego. Strajk górników był reakcją na ogłoszenie stanu wojennego i aresztowanie przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Jana Ludwiczaka.
Zakończył się masakrą strajkujących 16 grudnia 1981 roku. W wyniku brutalnej akcji sił Milicji Obywatelskiej i wojska, podczas której Pluton Specjalny ZOMO użył ostrej amunicji, zginęło 9 górników, natomiast 23 zostało rannych.
Pacyfikację przeprowadzono z udziałem ponad dwóch tysięcy funkcjonariuszy oraz wielu czołgów i wozów bojowych. IPN określa te wydarzenia jako najkrwawszy akt represji stanu wojennego.
Stan wojenny w Polsce – represje
Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku miało głębokie konsekwencje dla życia codziennego polskiego społeczeństwa. Ograniczenie wolności osobistych obejmowało wprowadzenie godziny milicyjnej, która uniemożliwiała poruszanie się po ulicach w określonych godzinach oraz internowanie wielu działaczy opozycyjnych, w tym przywódców NSZZ „Solidarność”.
Represje i cenzura okazały się niezwykle surowe: wprowadzono ścisłą kontrolę korespondencji, listy były często ocenzurowane, a osoby zaangażowane w działalność opozycyjną poddawane były aresztowaniom, przesłuchaniom i innym formom terroru.
Zmiany w funkcjonowaniu gospodarki obejmowały militaryzację wielu gałęzi przemysłu, co oznaczało ścisłą kontrolę wojska i milicji nad zakładami pracy oraz pogorszenie się sytuacji gospodarczej, co z czasem doprowadziło do deficytów towarów na rynku i wprowadzenia systemu kartkowego dla artykułów pierwszej potrzeby.
Ograniczenie działalności społecznej i kulturalnej polegało na zawieszeniu wielu organizacji społecznych i związków zawodowych oraz ściślejszej kontroli mediów. W odpowiedzi na te represje, powstał podziemny ruch prasowo-wydawniczy, który kolportował niezależne gazety i ulotki, oraz inne formy niezależnego obiegu informacji, takie jak radio „Solidarność”.
Zmiany w życiu codziennym obejmowały konieczność zdobywania specjalnych dokumentów uprawniających do zmiany miejsca pobytu oraz utrudnienia w kontakcie internowanych działaczy z rodzinami.
Reakcje międzynarodowe były krytyczne, a sankcje ekonomiczne nałożone przez Stany Zjednoczone i inne państwa pogorszyły sytuację gospodarczą Polski. Polska dyplomacja odgrywała ważną rolę w przekazywaniu informacji o sytuacji w kraju i staraniach o złagodzenie międzynarodowych reakcji.
Reakcje Międzynarodowe na stan wojenny w Polsce
Świat nie pozostał obojętny na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Stany Zjednoczone pod przewodnictwem Ronalda Reagana natychmiast zareagowały na represje.
USA nałożyły sankcje gospodarcze, w tym ograniczenia eksportowe i zawieszenie rozmów kredytowych z Polską. Prezydent R. Reagan wyraził solidarność z Polakami, a administracja amerykańska zaapelowała do władz PRL o zakończenie represji i przywrócenie porządku demokratycznego.
Europa Zachodnia nie była aż tak zdecydowana w swoich działaniach. Choć niektóre państwa, takie jak Francja czy Niemcy Zachodnie potępiły stan wojenny, wstrzymały się przed podjęciem bardziej radykalnych kroków w odpowiedzi na wydarzenia w Polsce.
ZSRR, w przeciwieństwie do zachodnich mocarstw, nie wyraził jednoznacznego potępienia. Wręcz przeciwnie – Moskwa aktywnie wspierała wprowadzenie stanu wojennego, obawiając się, że upadek reżimu w Polsce mógłby rozprzestrzenić się na inne kraje bloku wschodniego. W tej sytuacji władze w Warszawie mogły liczyć na pomoc Moskwy w przypadku wewnętrznego kryzysu.
Koniec stanu wojennego w Polsce
W 1983 roku w Polsce zakończono stan wojenny, lecz nie oznaczało to pełnego przywrócenia praw obywatelskich gwarantowanych przez konstytucję z 1952 roku. Władze komunistyczne przygotowały przepisy pozwalające na utrzymanie części regulacji wprowadzonych w grudniu 1981 roku.
18 grudnia 1982 roku uchwalono ustawę dotyczącą szczególnych zasad prawnych w okresie zawieszenia stanu wojennego. Chociaż znosiła ona niektóre obostrzenia, wciąż pozostawiała w mocy przepisy umożliwiające m.in. zwolnienia z pracy za udział w strajkach lub zakłócanie porządku w miejscu pracy czy na uczelniach.
Stan wojenny oficjalnie zniesiono 22 lipca 1983 roku, w symbolicznym dniu upamiętniającym uchwalenie Manifestu PKWN. Tego samego dnia ogłoszono amnestię, na mocy której osoby skazane na kary do trzech lat więzienia zostały zwolnione, a wyroki polityczne skrócono o połowę.
Niemniej wiele przepisów wprowadzonych podczas stanu wojennego obowiązywało aż do końca istnienia PRL, służąc władzom jako narzędzie represji wobec opozycji. Decyzję o zniesieniu stanu wojennego podjęto również z myślą o poprawie relacji z Zachodem i złagodzeniu nałożonych sankcji gospodarczych.
Konsekwencje stanu wojennego
Stan wojenny pozostawił w polskim społeczeństwie głębokie rany. Wielu ludzi zostało internowanych, a atmosfera strachu i niepewności przyczyniła się do załamania zaufania do władzy. Mimo represji, opór nie zgasł – wręcz przeciwnie, lata 80. były okresem przygotowań do pokojowej transformacji ustrojowej, która miała swój kulminacyjny moment podczas Negocjacji przy Okrągłym Stole w 1989 roku.
Konsekwencje gospodarcze
Wprowadzenie stanu wojennego nie poprawiło sytuacji gospodarczej w Polsce, a wręcz pogłębiło kryzys. Mimo zapowiedzi wdrożenia reform gospodarczych na początku 1982 roku, pierwszym skutkiem tych działań były dramatyczne podwyżki cen żywności oraz opału i energii.
Wzrost kosztów życia, połączony z niewystarczającymi rekompensatami, prowadził do spadku realnych dochodów Polaków o około 30%. Wzrost eksportu, wymuszony koniecznością spłaty zadłużenia zagranicznego, powodował deficyt towarów na rynku krajowym.
System reglamentacji, obejmujący podstawowe produkty, nie poprawił sytuacji, a presja inflacyjna oraz nieudolność władz w zarządzaniu gospodarką tylko pogłębiały problemy. Mimo wzrostu produkcji przemysłowej i rolniczej w latach 1982–1986, dochód narodowy pozostawał znacznie poniżej poziomu z 1979 roku.
Nieudane reformy gospodarcze, częściowe wdrożenie elementów rynkowych przy zachowaniu centralnego planowania oraz problemy systemu nomenklatury skutkowały dalszymi niepowodzeniami.
Internowanie, ofiary
W wyniku wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, w ciągu pierwszego tygodnia internowano około 5000 osób, a łączna liczba internowanych do końca okresu stanu wojennego wyniosła około 10 000, w tym około 300 kobiet.
Większość z nich stanowili przywódcy NSZZ „Solidarność”, doradcy związku oraz działacze opozycji demokratycznej. Wśród internowanych znaleźli się także intelektualiści i osoby związane z organizacjami opozycyjnymi, jak Kongres Kultury Polskiej.
Po 24 grudnia 1981 roku przedstawiono zarzuty kolejnym 4000 osób, a wielu działaczy zostało skazanych na kary więzienia. Pośród nich znalazła się Ewa Kubasiewicz, skazana na 10 lat więzienia.
W wyniku represji, oprócz internowań, miały miejsce masowe zwolnienia z pracy, szczególnie w zakładach, które brały udział w strajkach. Działania represyjne obejmowały także delegalizację organizacji studenckich i twórczych, jak Niezależne Zrzeszenie Studentów i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
W wyniku tych represji wielu intelektualistów i młodych ludzi zmuszonych było do emigracji. Również w szeregach PZPR doszło do zwolnień i likwidacji struktur partyjnych. Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej w okresie stanu wojennego zginęło co najmniej 56 osób, a Komisja Sejmowa ustaliła, że liczba ofiar śmiertelnych mogła wynieść ponad 100.
Delegalizacja Solidarności
8 października 1982 roku Sejm PRL przyjął ustawę o związkach zawodowych, która w praktyce oznaczała delegalizację NSZZ „Solidarność”. Ustawa likwidowała wszystkie centralne związki zawodowe działające przed stanem wojennym, a w ich miejsce miały powstać nowe, ograniczone do szczebla zakładowego.
Nowe związki zawodowe mogły utworzyć struktury ponadzakładowe dopiero po 31 grudnia 1983 roku. Decyzja ta wywołała falę protestów, szczególnie w Gdańsku i Nowej Hucie. W Gdańsku robotnicy Stoczni Gdańskiej podjęli strajk, który zakończył się 13 października po interwencji ZOMO.
Protesty te, choć intensywne, były rozproszone i niezorganizowane. W Nowej Hucie, po tragicznej śmierci 20-letniego robotnika Bogdana Włosika, doszło do kolejnych manifestacji.
W trakcie starć z milicją, wielu uczestników zostało aresztowanych, a około 350 osób zatrzymano w Nowej Hucie. Mimo determinacji protestujących, działania milicji skutkowały stłumieniem demonstracji.
Z kolei protesty w kraju spotkały się z międzynarodową reakcją – Prezydent USA Ronald Reagan zapowiedział odebranie PRL klauzuli najwyższego uprzywilejowania w handlu. Delegalizacja „Solidarności” ukazała słabości podziemnej struktury związku, której federacyjny charakter nie sprawdził się w sytuacji nagłej potrzeby skoordynowanego działania.
Oskarżenie i proces organizatorów stanu wojennego
6 grudnia 1991 roku grupa 51 posłów z Klubu Parlamentarnego Konfederacji Polski Niepodległej złożyła do Marszałka Sejmu wniosek o postawienie przed odpowiedzialnością konstytucyjną i karną osób odpowiedzialnych za wprowadzenie stanu wojennego.
Wśród oskarżonych znalazło się 26 osób, w tym członkowie Rady Państwa oraz Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Autorem wniosku był poseł KPN Mirosław Lewandowski, który podkreślał potrzebę rozliczenia tych działań.
Wniosek trafił do sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, lecz jej prace nie zostały zakończone przed końcem kadencji Sejmu w 1993 roku. Sprawę kontynuowano w II kadencji, ale 23 października 1996 roku Sejm uchwalił umorzenie postępowania.
W kwietniu 2007 roku Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach skierowała akt oskarżenia przeciwko organizatorom stanu wojennego. Na ławie oskarżonych znaleźli się m.in. Wojciech Jaruzelski, Tadeusz Tuczapski, Florian Siwicki i Czesław Kiszczak.
Postawiono im zarzuty dotyczące kierowania zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, udziału w niej oraz przekroczenia uprawnień. Proces napotkał liczne trudności, głównie z powodu problemów zdrowotnych oskarżonych i śmierci niektórych z nich.
W styczniu 2012 roku sąd skazał Czesława Kiszczaka na cztery lata więzienia, zmniejszając karę o połowę dzięki amnestii i zawieszając jej wykonanie na pięć lat. Stanisław Kania został uniewinniony, a sprawę Eugenii Kempary umorzono z powodu przedawnienia. W czerwcu 2015 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał te wyroki.
W 2011 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dekrety dotyczące stanu wojennego były sprzeczne z konstytucją. Jednakże nie odniósł się do samego aktu wprowadzenia stanu wojennego, uznając go za decyzję dyskrecjonalną w ramach stosowania prawa.
Symbolika 13 grudnia. Czas apokalipsy
13 grudnia 1981 roku to dzień, który na zawsze zmienił Polskę. Jego obraz utrwalił w swojej fotografii jeden z najwybitniejszych fotografów tamtego okresu, Chris Niedenthal.
Jego najsłynniejsze zdjęcia z czasów stanu wojennego dokumentują dramatyczne chwile w Polsce – nie tylko w wymiarze politycznym, ale i społecznym. Jedno z jego najbardziej ikonicznych zdjęć przedstawia milicyjnego żołnierza na tle zaciśniętej pięści – symbolu oporu.
Niedenthal uchwycił nie tylko atmosferę tamtych dni, ale także ducha solidarności, który nigdy nie zgasł, mimo brutalnych represji. Jak wspomina autor w rozmowie z Izabelą Procyk-Lewandowską dla portalu gazeta.pl:
Widziałem Kino Moskwa i afisz «Czas Apokalipsy» pod nazwą kina. […] Dopiero, jak skręciłem w ulicę Puławską, zobaczyłem, że tam stoi pojazd opancerzony. I tych żołnierzy kłębiących się przy nim. Byłem z polskim operatorem i amerykańskim fotografem. Nie jestem jedynym, który zrobił to zdjęcie. Ale siedząc z przodu samochodu, byłem tym, który je pierwszy zobaczył[2] .
Jaka była podstawa prawna do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce?
Podstawą prawną wprowadzenia stanu wojennego w Polsce był artykuł 33 ust. 2 Konstytucji PRL z 1976 roku, który stanowił, że Rada Państwa mogła ogłosić stan wojenny w części lub całym terytorium kraju, jeśli wymagały tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa.
Zgodnie z tym przepisem Rada Państwa była jedynym organem uprawnionym do podjęcia decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego, a sama konstytucja nie wskazywała żadnych ograniczeń czasowych dotyczących tego działania.
W odróżnieniu od stanu wojny, którego ogłoszenie wymagało zgody Sejmu, wprowadzenie stanu wojennego nie wiązało się z koniecznością konsultacji z parlamentem, co dawało władzy komunistycznej pełną swobodę w podejmowaniu decyzji o jego wprowadzeniu.
Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce – argumenty za i przeciw
Wprowadzenie stanu wojennego było uzasadniane obawą przed interwencją wojsk radzieckich w Polsce. Gen. Wojciech Jaruzelski argumentował, że bez wprowadzenia stanu wojennego, ZSRR mogło zdecydować się na militarne wsparcie, przypominając interwencje na Węgrzech w 1956 roku czy w Czechosłowacji w 1968 roku.
Dodatkowo, ambasada USA w Warszawie w raporcie z 1981 roku ostrzegała, że wkroczenie Armii Radzieckiej do Polski było niemal nieuniknione. Polska otrzymała również informację od ZSRR o planowanych ograniczeniach w dostawach surowców, co miało zdestabilizować gospodarkę.
Profesor Iniessa Jażborowskaja twierdziła, że ZSRR mogłoby wówczas wprowadzić plan „B”, usuwając Jaruzelskiego i wprowadzając bardziej uległego polityka. Z drugiej strony, przeciwnicy stanu wojennego podnosili, że w grudniu 1981 roku realne zagrożenie interwencją ZSRR już nie istniało, a cała akcja była raczej próbą zahamowania demokratyzacji PRL.
Badania historyczne wskazują, że ZSRR naciskało na polskie władze, aby rozwiązały kryzys wewnętrznie, bez użycia sił zewnętrznych. Co więcej, stan wojenny był sprzeczny z prawem PRL, a jego wprowadzenie mogło zaostrzyć napięcia międzynarodowe, szczególnie w kontekście zimnowojennego wyścigu zbrojeń, czego obawiali się przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i NATO.
Stan wojenny w Polsce – podsumowanie
Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce było jednym z najważniejszych momentów w historii PRL. Choć represje i brutalność tamtych dni na zawsze pozostaną w pamięci, to właśnie opór społeczeństwa i solidarność obywateli, które wciąż tliły się w podziemiu, zapoczątkowały procesy, które doprowadziły do ostatecznego upadku systemu komunistycznego.
Również z perspektywy współczesnej Polski, 13 grudnia 1981 roku jest dniem, który przypomina o wartościach wolności i demokracji, o które Polacy walczyli przez całe dekady.
Bibliografia:
- Ceranka P., Archiwum dyplomatyczne: Reakcje państw zachodnich na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce, Sprawy Międzynarodowe 1 (2009), s. 105-150.
- Chwalba A., Basista J., Czekalski T., Poleski J., Stopka K., Dzieje Polski. Kalendarium, Kraków 2000, s. 794, 799.
- Dudek A., Stan wojenny w Polsce 1981–1983, Warszawa 2003.
- Milczarczyk P., Reportaż: sztuka codzienności, codzienność sztuki, „Kultura i Wartości” nr 27 (2019), s. 176.
- Purzyńska M., Fotografia nie zmieni świata…, Karta nr 107 (2021).
[1] Nagranie telewizyjnego przemówienia gen. Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981.
[2] P. Milczarczyk, Reportaż: sztuka codzienności, codzienność sztuki, „Kultura i Wartości” nr 27 (2019), s.176.