M. Szumiło „Tajni księża. Historia nielegalnego pobytu słowackich Werbistów w Polsce w latach 1957-1964”.

Tajni księża | Recenzja

M. Szumiło „Tajni księża. Historia nielegalnego pobytu słowackich Werbistów w Polsce w latach 1957-1964”.

Każdy duchowny z zasady powinien kierować się własnym powołaniem. Czytając o losach słowackich Werbistów, docenimy z pewnością obecny czas wolności wiary i religii. Nie są to bowiem wartości dane raz na zawsze. Przekonamy się o tym, porównując komunistyczną Czechosłowację z PRL-em, w książce „Tajni księża”.

Kwerenda archiwistyczna stanowi podstawę recenzowanej Monografii, którą autor przeprowadził w nie tylko polskich archiwach, ale także czesko – słowackich. Nie dziwi więc fakt, że niektóre dokumenty wyrażono na fotografii, stanowiącej okładkę książki. Poszukiwania polskiej Milicji Obywatelskiej skupiły się na osobach Stefana Horvatha, Roberta Borika i Jozefa Sabo. Te obcojęzyczne nazwiska mówią czytelnikowi, że ci bohaterzy przybyli z Czechosłowacji. Wywodząc się z państwa o gorszym stosunku do religii, przedostali się do PRL-u, żeby w tajny sposób zdobyć święcenia.

Dlaczego o Kościele?

Wyjaśnień należy szukać we Wstępie oraz w pierwszym rozdziale. Przeczytamy w nim o prześladowaniach Kościoła u naszych południowych sąsiadów. Ten obraz na przykładzie wspólnoty i jej wiernych, jak w soczewce przedstawia dzieje Europy Środkowo – Wschodniej w XX wieku. Pomysłowości Werbistom nie brakowało, gdy chodzi o zmianę pobytu kandydatów do kapłaństwa. To o nich jest poświęcona książka oraz o zaangażowaniu i bratniej pomocy duchownych w PRL-u. Uciekając przed SB i MO, obnażają ich metody nieskuteczne często w prowadzeniu śledztwa. Autor ujawnia tajne dokumenty, czy próby pozyskania „agentów” wśród duchownych. Sensacyjny charakter napisanej książki sprawia, że u czytelnika momentalnie pojawia się sympatia wobec pomocy i zaangażowaniu wiernych, a niechęć do tajnych służb komunistycznych.

„Tajny” w czasie komunizmu.

Treść książki, która przedstawia czytelnikowi dokumenty tajnych służb, znajduje się na końcu publikacji. Wynika z nich jasno, że prawo nie zawsze oznacza uczciwość. W różnych systemach na przestrzeni dziejów, ukrywający się stali po właściwej stronie. Autor w popularnonaukowy sposób opisuje historię, opierając się na źródłach często utajnionych. Z tego względu praca jest przeznaczona dla wąskiego grona czytelników, dla tych o szczególnych zainteresowaniach. Nie można więc traktować ją jako lekturę łatwą, do czytania dla przyjemności. Z pewnością poszerzy się wiedzę korzystając z Netografii, zawierającej linki do opisywanych tematów. Autor zachęca też do korzystania z Opracowania, Bibliografii, źródeł czy wspomnień. Stykając się z problematyką służb komunistycznych oraz badań nad wspólnotą duchownych, odkrywa się wielki warsztat badawczy, z którego powstała ta książka. Już samodzielnie będzie można doczytać oraz pogłębić temat, lecz zaznaczam, rozumienie języka i stylu np. raportów, zależy także od własnej chęci do poszukiwań.

Poznając determinację słowackich werbistów do nauki i przyjęcia święceń w Polsce, docenimy pracę autora – badacza, który kreśląc także biografię kapłanów po upadku komunizmu, utożsamia się ze sprawami wiary. Brutalne prawa systemu komunistycznego, jego intencje wobec swoich obywateli, sprawiały ich ucieczkę do miejsc o lżejszym reżimie. Zwycięstwo moralne werbistów w tym przypadku jest związane z karą, którą im sąd wymierzył, a polegało ono na kontynuowaniu pracy duszpasterskiej. Wydana w Warszawie w 2022 roku książka (Tom 174) w rozdziale piątym, opisuje dokładnie akcję „Werban” i jest to zasadnicze centrum całej publikacji.

Biskup Lucjan Bernacki wyświęcił potajemnie opisanych w książce księży, a potwierdzeniem ważności tego znaczenia może posłużyć fakt, że ten duszpasterz przez 29 lat był inwigilowany przez Służby Bezpieczeństwa. Nie tylko ten duchowny gnieźnieński, ale także Stefan Wyszyński, czy Karol Wojtyła wiedzieli o ukrywających się słowackich werbistach w Polsce. Dla czytelnika są to jednoznaczne dowody, że recenzowana książka nie zamyka się w jakiś lokalnych wymiarach, ale obejmuje temat szerzej. Autor związany ze środowiskiem historyków lubelskich, poruszył temat, w którym się specjalizuje. Dlatego jako recenzent przyznam książce jedną z wyższych not, bowiem jest wyjątkiem w morzu publikacji, poruszając wiarę a nie wątpliwości.

Wydawnictwo: IPN

Ocena recenzenta: 5/6

Paweł Marek

Comments are closed.