Konrad Hamkało, W krainie bogów i syren. Legendy Łęgów Odrzańskich
Z mgły unoszącej się nad bagnami i z trzcinowych zarośli wynurzają się istoty, które pamiętają czasy sprzed człowieka. W takim świecie, gdzie rzeczywistość miesza się z legendą, rozgrywa się opowieść zawarta w książka W krainie bogów i syren – barwnym przewodniku po mitycznym uniwersum Łęgów Odrzańskich. Tu wodniki rozgrywają swoje dramaty, syreny śpiewają do księżyca, a Viadrus czuwa nad losem rzeki i ludzi.
Już u zarania ludzkich dziejów, nasz świat wypełniony był przeogromną masą niewyjaśnionych zjawisk, bestii i potworów. Symbolizowały one nieokrzesaną, niepoddającą się ludzkim zabiegom siłę Natury. Nasz świat zaludniały różnego rodzaju duchy, potwory czy istoty obdarzone magiczną mocą. Tak się często składało, że były one przeciwnikami ludzi. Jednak stopniowo, udawało się je pokonać, przechytrzyć lub zniszczyć.
Mimo upływ czasu ludzie nadal poszukują różnego rodzaju dziwnych stworów. W Himalajach szukamy yeti, w Ameryce Północnej Wielkiej Stopy, w Japonii – syren, krakenów, a w Szkocji potwora z Loch Ness. To te najbardziej znane. Jednak i u nas kiedyś, a może nadal, gdzieś w ukryciu, znajdują się stwory, które warto poznać bliżej. I o tym właśnie jest książka Konrada Hamkało, który w swej książce oprowadza nas po świecie magicznych istot zamieszkujących dorzecze rzeki Odry.
Czym są Łęgi Odrzańskie?
Jest to specjalny obszar ochrony przyrody wzdłuż Odry od województwa dolnośląskiego po lubuskie. Jednak Autor książki poszerza ten obszar również po niemiecką część Odry oraz jej dolny bieg. Tak więc, na potrzeby książki, można przyjąć, że jest to obszar zlewiska wód Odry. Znaleźć tutaj można wiele bagien, torfowisk czy podmokłych łąk. Tereny te od czasów najdawniejszych były domeną żywiołu wody. To ona odmierzała bieg życia, zarówno tego przyrodniczego, jak i ludzkiego – poprzez powodzie, susze i ogromny zbiór cieków wodnych.
Nic więc dziwnego, że na obszarze tym powstało wiele mitów czy opowiadań, których bohaterami były postacie związane z wodą. Syreny, wodniki-topielce czy inne magiczne istoty niosły śmierć lub pomagały ludziom.
Na czele tego panteonu magicznych istot stał niejaki Viadrus, pan Odry i „szef” wszystkich wodnych istot wokół Odry. Bywał kapryśny, czasem rozgniewany zsyłał susze, częściej groźne powodzie, ale łatwo było go ubłagać. Zresztą – lubił ludzi, a zwłaszcza kobiety, których wypatrywał z nadrzecznych trzcin i szuwarów.
W książce Konrada Hamkało znajdziecie całą gamę różnych istot – od wymienionego już Viadrusa, przez rusałki, wodniki na wiedźmach kończąc. Są tutaj również zaklęte zamki, waleczni rycerze, opowieści o wielkiej, ale nieszczęśliwej miłości. W sumie – wszystko, co związane jest z ludzkim życiem, jego trwaniem i przemijaniem.
Autor w swej książce zamieścił wiele legend i opowieści pochodzących zza drugiej strony Odry. I bardzo fajnie – bo wszystkie te opowieści łączą się ze sobą, ukazując całą gamę wpływów germańskich i słowiańskich, ludzkich dramatów i dziejów regionu, leżącego na styku obu tych kręgów kulturalnych.
Diabeł
Wśród Słowian mianem diabła określano wszystkie złe duchy, które czyniły ludziom zło. Wedle pierwszych opowieści, były to upadłe anioły, które pod przewodnictwem Lucyfera podniosły bunt przeciwko Bogu, za co zostały strącone do piekieł. Po swym upadku stały się przeciwnikami ludzkości, siejąc wśród niej zgorszenie, grzechy, strach, a czasem śmierć. U nas najczęściej pojawia się Belzebub, jeden z książąt piekieł i częsty bohater legend, opowieści, również tych literackich i snów.
Duchy
Od zarania czasów ludzie wierzyli, że świat wypełniają duchy, a ludzki pierwiastek żyje nadal po śmierci ciała. Duchy były więc istotami bezcielesnymi, których zadaniem było – najczęściej – wspierać swoich potomków. Były jednak również duchy nieszczęśliwe, tęskniące do dawnego, ludzkiego życia. One to krążyły po świecie szukając osób, które niegdyś znały lub strzegąc miejsc znanych im za życia. Czasem próbowały jednak wyrządzić krzywdy również przypadkowo napotkanym osobom.
Zdecydowana większość duchów to istoty ciche, nieco melancholijne, które bytują sobie gdzieś na granicy rzeczywistości, nie sprawiając nikomu kłopotów. Jednak duchy morderców, przestępców i osób nieszczęśliwych, często straszą, wyją, budząc lęk wśród napotkanych ludzi. ziemie polskie są dosłownie usiane duchami.
Olbrzymy
To ludzie, tylko w skali max – są ogromne, silne i często uosabiają niszczące siły Natury. U Greków i Germanów olbrzymy były pierwszymi władcami świata, a gdy nadeszli bogowie, toczyli z nimi wojny. Większość olbrzymów zginęła w tych walkach, ale niektórym udawało się przetrwać. Zamieszkiwały górskie ostępy czy gęste puszcze, do których ludzie mieli ograniczony dostęp. Gdy już jednak spotkały człowieka, w gniewie niszczyły zasiewy lub porywały bydło. Niektóre, podobno nawet zasmakowały w ludzkim mięsie.
Syreny
Te istoty, na pół-kobiety, na pół-ryby, niezależnie od szerokości geograficznej, zamieszkują podwodne pałace, w których znaleźć można nieprzebrane skarby. Nam najczęściej kojarzą się z postaciami z Iliady i greckich mitów, gdzie swym cudownym śpiewem wabiły żeglarzy, aby wciągnąć ich w morskie odmęty.
U nas, na Słowiańszczyźnie, te piękne istoty również istniały. Były niezwykle próżne i piękne, z długimi, lśniącymi włosami. Często bywały groźne, ale zdarzało się, że trafiała się dobra syrena, jak choćby znana nam Sawa.
Rybacy, wypływając na połów, niejednokrotnie słyszeli ich śpiewy, czy widzieli ich harce wśród fal. Wedle mitów i opowieści, czasem syreny udawało się złowić w sieć, a w niewoli, rodziły ludzkie dzieci. Jeśli nie porzuciły jednak swych człowieczych rodzin, czekała je nieuchronna śmierć.
W krainie bogów i syren – podsumowanie
Publikacja liczy 320 stron tekstu. Książka, moim zdaniem, skierowana jest zdecydowanie do czytelnika młodego – dzieci czy młodzieży. Oczywiście starsi również mogą po nią sięgnąć, jednak język jest bardzo prosty, potoczny, nieskomplikowany. Dla dorosłych są za to zakamuflowane żarty, które dzieci nie wychwycą, co nadaje lekkiej pieprzności. Książka bardzo mi się podobała, bo miałem okazję poznać nowe postacie, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Czyta się szybko – myślę, że uwiniecie się jak ja w nieco ponad godzinę. Polecam.
Wydawnictwo Replika
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Replika. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.