Czy wiesz kto zamknął sułtana osmańskiego Bajazyda I Błyskawicę w żelaznej klatce?

Bitwa pod Ankarą
Bitwa pod Ankarą

Ibn Osman z coraz to większą niechęcią spoglądał na wzrost znaczenia swego wschodniego sąsiada i jego barbarzyńskie metody względem podbitych terytoriów islamskich.

Musiało to doprowadzić do nieuchronnego starcia, na które zresztą Tamerlan się sposobił. Uzyskał wsparcie od cesarstwa wschodniego i obietnice podporządkowania wasalnego za obronę przed Osmanami, podobnie uczyniły kolonie genueńskie i weneckie. Szpiedzy Timura zaś siali zamęt w szeregach armii osmańskiej. Dlatego też, gdy obie strony stanęły 28 lipca 1402 roku pod Ankarą, zwycięzca mógł być tylko jeden.

Żelazna klatka

Armia Bajazyda była wykończona długim marszem spod Konstantynopola, którego oblężenie ze względu na zagrożenie płynące ze wschodu zostało po raz kolejny przerwane. Wojska osmańskie zajęły też bardzo niekorzystne pozycje defensywne, a dodając do tego, że podczas samego już starcia na stronę Timura przeszli Mongołowie ze służby osmańskiej, to klęska Bajazyda została przypieczętowana.

Według relacji Arabszacha sułtan osmański zaraz po bitwie został zamknięty w żelaznej klatce, która była na tyle mała, że obijał sobie głowę podczas podróży w niej. Timur miał również znęcać się psychicznie nad swym wielkim rywalem. Zapiski Arabszacha o uczcie, która miała miejsce po bitwie:

Ibn Osman ujrzał, że podczaszymi są jego małżonki i że wszystkie są jego [Timura] żonami i nałożnicami; wtedy świat stał się czarny w jego oczach i poczuł, że agonia byłaby mu słodka, jego treść pierś została rozerwana, a serce spalone, jego cierpienie wzrosło, jego wątroba była zmiażdżona, z dna jego serca wyłoniły się jęki i wzdychał w dwójnasób, jego rana ponownie się otworzyła, ból znów się rozognił, a rzeźnik nieszczęścia rozsypał sól na ranę jego słabości.”

Bajazyd w klatce
Bajazyd w klatce

Część historyków dezaprobuje słowa Arabszacha, gdyż nienawidził on Timura i często atakował w swych kronikach, jednak warto zwrócić uwagę, że nawet on doceniał zdolności dowódcze Tamerlana i uważał go za człowieka wykształconego i wielkiego mecenasa sztuki.

O ile nigdy nie poznamy faktów o „żelaznej klatce” – o tyle wiemy, że podczas podróży Emira sułtan więziony był wraz z bagażem, co już świadczy o pogardzie, jaką musiał darzyć pokonanego przeciwnika. Zagadkowa pozostaje również śmierć Bajazyda w roku kolejnym, nieprzyjemna dla zwolenników teorii o przyjaźni dwóch władców, do jakiej miało dojść po bitwie pod Ankarą.

Cienie nad Europą i ostatnia wyprawa

Wieści o klęsce Osmanów pod Ankarą wywołały w Europie niemałe przerażenie. Jej dotychczasowe największe zagrożenie zostało pokonane, ale z obszarów Lewantu wyłaniał się przeciwnik, o którego barbarzyństwie krążyły już legendy. Stąd liczne poselstwa królów europejskich do Tamerlana w celu jego „ugłaskania”.

Władcy europejscy nie rozumieli jednak, że Timur Chromy nie widział w podboju Europy żadnych korzyści. Stary Kontynent został poważnie wyludniony przez czarną śmierć, poza tym jego wszechobecna bieda i słabość powodowała, że dla Tamerlana był to jedynie niewiele znaczący kawałek ziemi.

Jego oczy zwrócone były ku wschodowi i realizacji swego największego marzenia – podboju Królestwa Niebios. Chiny odczuwały w tamtym okresie jeszcze skutki wojen domowych i procesu deislamizacji. Wzrost potęgi Tamerlana powodował obawy przed ponownym narzuceniem zwierzchnictwa mongolskiego na naród chiński.

Timur był tak pewny swej potęgi, że jeszcze 7 lat przed zrealizowaniem koncepcji wielkiej wyprawy przestał płacić trybut cesarzowi chińskiemu, a podczas goszczenia jego ambasadora powiedział, iż „osobiście zawiezie trybut do Chin” – co było jawną obrazą i groźbą.

Przygotowania do inwazji szły opornie. Trwały 2 lata, a w okresie tym zmarło wielu najlepszych dowódców Timura. Musiał on zmagać się również z kolejnymi buntami niepodległościowymi w Królestwie Gruzji. Na domiar złego, brak wystarczających środków aprowizacyjnych spowodował, że 200 tys. armia nie zdążyła wymaszerować przed zimą.

Na początku 1405 roku wojska dotarły do Ortaru, gdzie dalszy marsz został uniemożliwiony przez obfite opady śniegu. Władca ciężko zachorował i przewidywał już, że nie zdąży zrealizować swej wizji dominacji nad Chinami. Timur Chromy zwany Tamerlan zmarł ostatecznie 18 lutego, a w państwie doszło do licznych konfliktów o władzę nad jego bezkresnym imperium.

Marzenia o podboju „obrazoburców” z Chin zostały raz na zawsze porzucone…

Mariusz Sioch – absolwent politologii i bezpieczeństwa wewnętrznego na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktor naczelny portalu informacyjno-społecznego RealPolitik.PL. Działacz społeczny. Miłośnik historii i hungarofil.

 

Bibliografia:

Rene de Obaldia, Tamerlan, zdobywca serc, Czytelnik, Warszawa 1982.

Marian Małowist, Tamerlan i jego czasy, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1991.

Justin Marozzi, Tamerlan: miecz islamu, zdobywca świata, Amber, Warszawa 2006.

Bogdan Składanek, Historia Persji. T.2, Od najazdu Arabów do końca XV wieku, Dialog, Warszawa2003.

2 komentarze

  1. dobry artykuł brakuje mi tylko szczegółowszego opisu bitwy pod Ankarą.

  2. Jak marnie na tle tych ogromnych bitew wypada nasz „grunwald', czy powinien być określany mianem jednej z największych bitew Średniowiecza? Przecież jeszcze mamy ogromne bitwy na Półwyspie Indyjskim, dalekim wschodzie…
    Końcowe słowa artykułu mówiące o biednej i słabej Europie chyba trudno podważyć.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*