Światopogląd Ku Klux Klanu

Czy istniało ciche przyzwolenie amerykańskich warstw rządzących na bezprawne, opresyjne działania wobec mniejszości rasowych i etnicznych, obliczone na ochronę przywilejów i materialnego statusu decydujących o losach kraju białych anglosaskich protestantów, każdego dnia budujących swoją pozycję na niekorzystnym dla mniejszości rasowych podziale pracy i dóbr? Czy w istocie nie chcieli, by ktoś wykonał za nich brudną, rasistowską robotę, podczas gdy sami twierdzili obłudnie, że walczą z dyskryminacją i rozpowszechniali na cały świat swe frazesy o równych szansach i otwartej Ameryce?

Dzisiejszy Ku Klux Klan to rozsiane po całych Stanach Zjednoczonych, pozbawione możliwości szerszego oddziaływania, odległe od głównego nurtu polityki grupy o bardzo ograniczonym poparciu społecznym. Obserwując ich los, można wręcz określić Klan jako byłego lokatora, po którym zostały niezapłacone rachunki, bo jako siła sprawcza wpływająca na amerykańskie życie polityczne Klan się skończył, a symbolicznym początkiem jego końca było uchwalenie ustawy o prawach obywatelskich Civil Rights Act w 1964 roku.

Nie zmienia to historycznego faktu, że dyskryminacja i segregacja rasowa, których działacze Klanu byli gorliwymi orędownikami, współtworzyły rzeczywistość USA przez większą część ich dziejów. Stany rozwinęły się i osiągnęły swą potęgę w znacznej mierze dzięki praktykowanej w oparciu o kryterium rasowe eksploatacji mniejszości (czarnych, Indian, imigrantów z Ameryki Łacińskiej, Azji, Europy Wschodniej), by stać się wiodącą częścią rasistowskiego Zachodu, a nawet inspiracją dla innych rasistowskich krajów, co jaskrawo przeczy rozpowszechnianemu do znudzenia mitowi inkluzywnej Ameryki, gdzie każdy może znaleźć swoje miejsce.

Klan czasu rekonstrukcji

Klęska sił Konfederacji w wojnie secesyjnej stworzyła na południu USA nową rzeczywistość, zbliżoną do stanu względnie łagodnej okupacji. Istniejący „do wczoraj” system niewolniczy i podrzędna pozycja czarnej ludności miały charakter strukturalny, odpowiadający tradycyjnym miejscowym stosunkom gospodarczym i społecznym, których nie można było zmienić inaczej, jak tylko poprzez reformy o charakterze pokojowej, pełzającej rewolucji, którą nazwano rekonstrukcją.

Wśród zwycięskich sił Unii nie było jednolitego stanowiska co do sposobu traktowania pokonanych konfederatów, w szczególności polityków i wojskowych. Tymczasem biała, wierzgająca południowa większość ze swego punktu widzenia prawidłowo postrzegała awans społeczny czarnych jako zagrożenie dla swej pozycji ekonomicznej i politycznej oraz stylu życia i systemu wartości, a byli to ludzie na swój sposób ideowi i zaprawieni w bojach: większość białej, męskiej populacji stanów południowych podczas wojny domowej znajdowała się pod bronią.

Zniesienie niewolnictwa jako natychmiastowe następstwo pokonania Konfederacji oznaczało przyjęcie przez południowy rasizm nowych form instytucjonalnych. Deklarowana przez lokalnych białych polityków Południa intencja obrony praw białej ludności – byłych właścicieli niewolników – w praktyce oznaczała blokowanie praw mniejszości.

Błędem byłoby ocenianie z perspektywy XXI wieku poglądów i postaw Amerykanów drugiej połowy wieku XIX, wychowanych i dorastających w warunkach kształtowanych przez system niewolniczy. Eksploatacja słabszych, nawet jeżeli nie zawsze nazywała się oficjalnie niewolnictwem, nie była nigdy, a zwłaszcza w czasach XIX-wiecznych imperiów kolonialnych i sto lat przed ostatecznym zniesieniem segregacji rasowej w USA, czymś niezwykłym i skrajnym. Odwrotnie, to równość ras była dla ówczesnych Anglosasów ideą nie do pojęcia.

Rasizm ugruntowano przy pomocy wywiedzionych rzekomo z Biblii pseudouzasadnień. Rozpowszechniony był istniejący od starożytności pogląd, iż rasy „niższe”, zwłaszcza Afrykanie, pochodzące rzekomo od Chama, syna Noego, są dziedzicznie obciążone przekleństwem rzuconym przez Noego na Chama i jego syna Kanaana za ich grzechy i w związku z tym skazane na wieczną służbę „nieobciążonym” potomkom Sema i Jafeta (tzw. przekleństwo Chama). Po wojnie domowej popularność zdobyła bardziej pasująca do czasów poniewolniczych teoria poligenezy (preadamityzm): jedynie ludzie biali są potomkami Adama, a czarni wraz ze zwierzętami istnieli już wcześniej. Biblijny potop był karą za mieszanie się przedstawicieli rasy białej z preadamitami, a starotestamentowy fragment dotyczący znamienia, jakim został za swe grzechy naznaczony Kain, dowodzi pochodzenia rasy czarnej od wyklętego przez Boga bratobójcy. Potomkowie Kaina mieli zresztą tworzyć zbiór na tyle pojemny, że mieściły się w nim wszystkie rasy poza białą.

Rozwój nauk przyrodniczych nie spowodował przezwyciężenia rasizmu, lecz jego bezpieczne usadowienie w niebezpiecznych konstrukcjach myślowych nowego chowu. Po upowszechnieniu teorii Darwina o pochodzeniu gatunków pojawił się cały wachlarz konkurencyjnych wobec uzasadnień biblijnych koncepcji rasowo-antropologicznych, opisujących i grupujących przyrodzone cechy ras ludzkich wraz z ich podziałem na bardziej i mniej wartościowe. Teorie „rasizmu naukowego” często były ze sobą sprzeczne w detalach, na ogół jednak zgodne co do szczególnej „wartości rasowej” Anglosasów, Celtów, Niemców i Skandynawów, podczas gdy osoby pochodzenia afrykańskiego i Indianie amerykańscy lądowali „w ogonie” rankingów wraz z Aborygenami. Zdania „rasistów naukowych” na temat mieszkańców południa Europy oraz Słowian były podzielone, ale warto zaznaczyć, że także polscy imigranci byli (są?) obiektem haniebnych szykan ze strony amerykańskich i innych zachodnich ksenofobów.

Do perełek, które w szczególny sposób zapisały się w pamięci pokoleń jako przykłady opresyjnej, „zachodniackiej” pogardy wobec innych kultur, można zaliczyć pojęcie „rasy nordyckiej” amerykańskiego naukowca Madisona Granta, pojęcie „rasy aryjskiej” francuskiego uczonego, propagatora hierarchii ras i czystości rasowej, Arthura de Gobineau oraz określenie „podczłowiek” użyte po raz pierwszy w kontekście etnicznym, choć dużo później, przez amerykańskiego pisarza, członka Ku Klux Klanu, Lothropa Stoddarda („The Revolt Against Civilization: The Menace of the Under-man”).

Symbol Ku Klux Klanu
Fot. Wikimedia Commons

W atmosferze konfliktu rasowego i frustracji w 1865 roku w miejscowości Pulaski w Tennessee sześciu zdemobilizowanych konfederackich żołnierzy-maruderów: McCord, Reed, Lester, Kennedy, Jones i Crow zorganizowało sentymentalny kolektyw białych mężczyzn niosący pomoc wdowom i sierotom po żołnierzach Konfederacji, przy okazji praktykujący oryginalną rozrywkę w postaci zastraszania i uprzykrzania życia wyzwolonym czarnym Amerykanom nocnymi akcjami groźnie wyglądających, zakapturzonych wojowników w białych szatach, nierzadko jadących na przykrytych białymi tkaninami koniach. Stworzono przy tym rytuały inicjacyjne nowo powstałej organizacji, sekretne pojęcia i pozdrowienia, organizowano tajne spotkania utajnionych członków tajnych struktur.

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*