Zapomniana defilada. Tak zdradzili nas alianci?

Brak Polskich Sił Zbrojnych na słynnej London Victory Celebrations w czerwcu 1946 roku był smutnym potwierdzeniem tego, jak tak naprawdę w czasie wojny potraktowały nas wielkie mocarstwa.

Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka wyjątkowego słuchowiska historycznego zrealizowanego przez RADIO NAUKA pod patronatem portalu Historykon.pl, Instytutu Pamięci Narodowej i Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. 

8 czerwca 1946 roku ulicami Londynu szła największa parada wojskowa, jaką widział świat. Kompanie reprezentujące wszystkie wojska alianckie, które rok wcześniej pokonały III Rzeszę maszerowały ulicami miasta podnoszącego się z wojennych zniszczeń. Przeglądu wojsk dokonywała rodzina królewska z 20-letnią wówczas księżniczką, przyszłą królową Elżbietą II. Honorowym gościem był architekt zwycięstwa były już wtedy premier Winston Churchill, któremu towarzyszył szef brytyjskiego rządu Clement Richard Attlee. Owacje blisko dwumilionowego tłumu wywołał przelot 300 samolotów RAF, a przez główne ulice miasta przejeżdżały czołgi, wozy pancerne i sprzęt używany przez aliantów w czasie II wojny światowej. Defilowały oddziały Royal Navy, sił sojuszniczych, a nawet personel obrony cywilnej, strażacy i pielęgniarki. W triumfalnym pochodzie zwycięstwa nie szedł jednak ani jeden polski żołnierz.

Pomimo przelanej krwi, już po wojnie Polska nie miała dla sojuszników żadnego znaczenia. O tym, że przedwojenne Kresy w przypadku pokonania Hitlera przypadną ZSRR zdecydowano zanim Polacy pod wodzą generała Andersa lądowali w południowych Włoszech.

  • Uważam, że to haniebne jak Polska została potraktowana po drugiej wojnie światowej – mówi w słuchowisku “Polacy na frontach II wojny światowej, które zostało wyprodukowane przez Radio Nauka prof. Glyn Harper, nowozelandzki historyk, autor książki „Monte Cassino nowe spojrzenie” – W rezultacie jednej tragedii, napotkała na kolejną, stając się częścią sowieckiego imperium. Na skutek tego wielu bohaterów wojennych nie mogło powrócić do kraju w obawie o własne życie. Oczywiście, pojawiła się tendencja do umniejszania lub nawet całkowitego pomijania polskich osiągnięć w książkach o historii drugiej wojny światowej. Fakt, że tak się działo, jest moim zdaniem zawstydzający. Kiedy spojrzy się na osiągnięcia i cierpienia Polaków podczas II WŚ staje się oczywiste, że Wasza historia powinna być wydobyta i w wielu działaniach miała kluczowe znaczenie. Polacy mieli także duży wkład w inne istotne działania aliantów w czasie II wojny światowej. Choćby złamanie szyfru enigmy, gdy Polacy jako pierwsi przechwycili szyfr pomagając w rozszyfrowaniu komunikatów Enigmy, choćby Polski Detektor Min używany już od bitwy o El Alamein, który był niesamowitym wynalazkiem.

W roku 1946 w Polsce na dobre rozgościł się nie tylko komunizm, ale i armia czerwona. Gwoździem do trumny naszej niepodległości i demokracji miało być referendum, które odbyło się 30 czerwca. Jednak o tym, że Polska dostanie się pod sowiecką strefę wpływów postanowiono wcześniej na konferencjach w Teheranie i Jałcie. Gdy wojna się skończyła, kolejne mocarstwa wycofywały poparcie dla rządu emigracyjnego w Londynie. Działo się to latem roku 1945, rok później alianci triumfalnie świętowali pokonanie Hitlera. Brak udziału polskich wojsk w pamiętnej Londyńskiej Paradzie Zwycięstwa można uznać za wielki symbol tego, jak alianci potraktowali żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Zrealizowanego przez RADIO NAUKA audiobooka można słuchać na YouTube, Spotify i największych platformach książkowych w Polsce, w tym Audiotece i Empik GO. Zapraszamy także na fanpage przedsięwzięcia na Facebooku: https://www.facebook.com/RadioNauka

Fot. Generał Władysław Anders rozmawia z żołnierzami 5 Kresowej Dywizji Piechoty – NAC

2 komentarze

  1. To brednie są. Polska delegacja została zaproszona na paradę zwycięstwa. I to dwa razy. Pierwsze zaproszenie wysłano do Warszawy, a gdy Rząd Jedności Narodowej je odrzucił, skierowano je wprost do polskich jednostek w UK. W obu przypadkach nastąpiła odmowa udziału.

  2. Powielanie mitu. Bez wytłumaczenia, ze nas zaproszono, ale komuniści zrezygnowali. A PSZ na Zach. Nie były wojskiem „oficjalnej” RP

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*