Zaskakująca ekshumacja – odnaleziono szczątki uczestnika kampanii wrześniowej

Jak informuje regionalny portal nasze.fm na terenach pomiędzy Sieradzem, Mnichowem a Męką ekshumowano ciało polskiego żołnierza, poległego podczas walk obronnych nad Wartą w 1939 roku. – Odkryć mogiłę polskiego żołnierza z 1939 roku to rzadkość – wyjaśnia Maciej Milak, członek Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Łodzi. – W 1940, 1948 a także w 1952 roku sami Niemcy i później ówczesne władze przeprowadzali akcje porządkowe. Podejrzewam, że ten teren, na którym były stanowiska 2. kompanii 31. pułku Strzelców Kaniowskich, był zalany w 1940 roku wskutek powodzi. Ta mogiła z jakichś przyczyn nie była ekshumowana przez Niemców.

Przy zwłokach znaleziono nieśmiertelnik. Żołnierz nazywał się Teofil Jurek i urodził się w 1910 roku. Informacje te dostępne były dopiero po sprawdzeniu w bazie danych, gdyż na nieśmiertelniku wyraźne było jedynie imię i końcówka nazwiska. Na identyfikatorze widniał ponadto napis „Punkt poborowy Łódź” oraz numer. (http://www.nasze.fm). Wokół szczątków znaleziono także mnóstwo pustych łusek po nabojach, co świadczyło, że mężczyzna bronił się do końca.

Zginął w dołku strzeleckim, prawdopodobnie od ostrzału artyleryjskiego skierowanego na schrony, które do dziś stoją po obu stronach torów kolejowych. Niemcy po zdobyciu schronów z użyciem działka, znaleźli wewnątrz kilkunastu poległych polskich żołnierzy, w tym jednego oficera. – Żołnierz najprawdopodobniej został rozerwany w wyniku postrzału – dodaje Milak.

Do ekshumacji szczątków żołnierza sieradzkie władze namówił Robert Kielek, pasjonat historii regionu. – Tak jak Niemcy piszą, tutaj zginęło czternastu polskich żołnierzy – wyjaśnia Robert Kielek – Trzeba im oddać hołd. Niewykluczone, że w tym miejscu znajdują się jeszcze inne szczątki.

Samo odkrycie było przypadkowe. Szczątki żołnierza były w bardzo złym stanie. Zachowała się część czaszki, kilka kości, obojczyk, buty, łuski naboi, guziki oraz szkiełka od okularów z maski przeciwgazowej. Hełm niemalże rozsypywał się w dłoniach.

Szczątki zostaną szczegółowo opisane, a później trafią do zakładu pogrzebowego. – Mam nadzieję, że w niedługim czasie będziemy mieli okazję pochować uroczyście tego żołnierza – mówi Paweł Osiewała, prezydent Sieradza – On walczył o to, abyśmy mogli dziś żyć w tak pięknym mieście. Planujemy pochować go w listopadzie. Wystąpimy do dowódcy sieradzkiej jednostki z prośbą, żeby jej żołnierze również uczestniczyli w pochówku i wystrzelili salwę honorową. Żołnierz prawdopodobnie spocznie wraz ze swoimi kolegami na cmentarzu żołnierskim w Sieradzu.

Red. Anna Grochowicz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*