Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Zatoka | Recenzja

Zatoka | Recenzja

Zatoka. GROM na wodach Zatoki Perskiej, Naval

Żołnierze GROM może nie są idealni, ale na pewno są skuteczni” płk Piotr Gąstał.

Opowieść Navala rozpoczyna się dokładnie 11 września 2001 roku, kiedy to po ataku terrorystycznym na WTC i w Polsce zdano sobie sprawę, że wojska specjalne są potrzebne. „Żołnierz jest ostatnim człowiekiem, który chce wojny, ale politycy muszą mieć świadomość, że pokój nie jest dany na zawsze. Powinni patrzeć na armię jak na szaniec, którego budowa w trakcie pokoju ma sens. Trzeba budować dobrą armię i dbać o żołnierzy, mając nadzieję, że nigdy nie będzie trzeba wysyłać ich na wojnę, ale muszą być zawsze gotowi” – czytamy w przedmowie recenzowanej przeze mnie książki.

Najszybciej do nieuchronnej wojny na Bliskim Wschodzie przygotowani byli polscy operatorzy z Jednostki Wojskowej GROM. Wyczerpujący trening rozpoczęli jeszcze w Polsce: skoki z tankowca we wzburzone fale Bałtyku, zdobywanie platformy wiertniczej, trening abordażu – to wszystko miało ich przygotować do wyzwań podczas operacji na wodach Zatoki Perskiej. Jednak w książce mamy pewien dysonans. Utarło się, że żołnierze GROM-u są najlepsi w swoim fachu, ale brak im odpowiedniego sprzętu. Sami cerują mundury, używają kilometrów czarnej taśmy i ślą zapytania i prośby do działu logistycznego, aby otrzymać chociażby namiastkę tego, co mają amerykańscy żołnierze. Skoro utarło się powiedzenie, że polski pilot jest w stanie latać na drzwiach od stodoły, to gromowcy też dadzą sobie radę. Po więcej oczywiście odsyłam do książki (nie chcę spoilerować).

Ich domem na długie miesiące stanie się wielki hangar w amerykańskiej bazie Doha, codziennością kanonady na spalonej słońcem pustyni i niebezpieczne operacje na wodach Zatoki. Dzięki ich poświęceniu, profesjonalizmowi i ciężkiej pracy zasłużyli na przyjaźń i braterstwo broni żołnierzy z legendarnej jednostki NAVY SEAL. Polacy słabo znali angielski, Amerykanie nie mówili po polsku. Znaki dawane rękami i ruchy gałek ocznych pozwoliły jednak obu zespołom działać bez problemów – strzelali do buntowników bez odzywania się do siebie. Ta misja to dowód na to, jak ciężko operatorzy GROM-u musieli walczyć o swoje miejsce w historii.

Jako, że każda z recenzji jest subiektywną opinią o książce, mi najbardziej do gustu przypadły opisy akcji. Czytając niektóre z nich „czuło się” morską bryzę na twarzy i proch strzelniczy w nozdrzach. „Jest akcja. Silniki poszły w ruch, a nasi łodziowcy przeobrażają się w strzelców, wkładają w pośpiechu kamizelki kuloodporne i ładują broń. My też szybko zakładamy na siebie sprzęt, ładujemy broń i szykujemy się, ale nie na abordaż”.

Przez lata istnienia GROM brał i nadal bierze udział w wielu misjach, operacjach i ćwiczeniach międzynarodowych. To opowieść o polskich komandosach, którzy poświęcają naprawdę wiele w obronie ojczyzny. Wszyscy dają z siebie trochę, niektórzy dają wszystko. Dla nich każda rozmowa, każdy rodzaj ćwiczenia na treningu, każde zajęcia na strzelnicy są egzaminem. Komandosi testują bezustannie siebie i współtowarzyszy, szukając niebezpiecznych słabych punktów. Ale mają też ogromne poczucie humoru, nie stronią od złośliwości i używają ostrych słów, nie owiją w bawełnę. Ta opowieść jest naprawdę niesamowita.

Reasumując, najnowsza książka Navala jest o najsłynniejszych antyterrorystach świata, o ludziach, którzy poczucie braterstwa, honor i odwagę stawiają ponad polityką. Przez 20 lat istnienia Jednostka Wojskowa GROM zdobywała doświadczenia w misjach bojowych w różnych rejonach świata. Żołnierze Jednostki byli i są gotowi do prowadzenia działań specjalnych w każdych warunkach klimatycznych, do czego przygotowują się w trakcie szkoleń specjalistycznych. Doświadczenia i wnioski z misji powodują, że system szkolenia Jednostki jest nieustannie modyfikowany oraz dostosowywany do odpowiedzi na zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego.

Każdy ma w życiu to, na co się odważy” twierdzi Naval. Książkę polecam! Nie tylko miłośnikom wojska i jednostek specjalnych, ale każdemu, kto chce wiedzieć więcej i nie boi się prawdy. Brutalnej prawdy.

Anita Świątkowska

Ocena recenzenta: 6 / 6

Wydawnictwo: Bellona

Partnerzy



Przewiń do góry