Wojciech Hanus, Zbrodnia (nie) osądzona. Losy żandarmów niemieckich biorących udział w mordzie na rodzinie Ulmów i ukrywanych przez nich Żydach
24 marca 1944 r. w Markowej doszło do mordu na rodzinie Ulmów i Żydach, których ukrywali. Wiktoria i Józef Ulmowie, dziś już błogosławieni, zostali zamordowani przez żandarmów niemieckich, którzy swój posterunek mieli w Łańcucie. Tylko jeden z nich został po wojnie poddany pod sąd i ukarany za swoje czyny w czasach II wojny światowej.
“Zbrodnia (nie) osądzona” przedstawia losy pięciu żandarmów, którzy w czasie okupacji niemieckiej dopuścili się morderstw na Żydach i osób, które ich ukrywały. “Kat Ulmów”, “Meister” czy “Diabeł Łańcucki” – to określenia nadane zbrodniarzom, którzy w 1944 roku z zimną krwią strzelali do dorosłych i dzieci. Ich losy – zarówno te wojenne, jak i próba osądzenia – zostały przedstawione przez Wojciecha Hanusa.
Wojciech Hanus jest historykiem związanym z Instytutem Pamięci Narodowej, zajmującym się badaniami nad najnowszą historią Polski. W swojej pracy badawczej kładzie nacisk na analizę źródeł archiwalnych oraz krytyczne podejście do dotychczasowych ustaleń historiografii. Recenzowana książka wpisuje się w nurt badań prowadzonych w IPN. Autor konsekwentnie dąży do ukazania opisywanych zagadnień w szerokim kontekście politycznym i społecznym.
Sprawcy bez kary
Okupacja niemiecka była dla ówczesnych mieszkańców czasem głębokiego cierpienia i nieustannego zagrożenia. Codzienne życie naznaczone było strachem, przemocą oraz utratą elementarnych praw, a los wielu ludzi zależał od decyzji okupanta. Ustawodawstwo niemieckie zakładało, że za pomoc Żydom – ukrywanie ich, dożywianie, udzielanie schronienia – a nawet posiadanie wiedzy na temat tego, że ktoś innych ich ukrywa – groziła kara śmierci.
Zarówno niemiecka żandarmeria, jak i granatowa policja działały bezwzględnie, egzekwując terror i surowe kary wobec tych, którzy próbowali nieść pomoc. Eilert Dieken, Gustaw Unbehend, Michael Dziewulski, Erich Wilde i Josef Kokott to żandarmi posterunku w Łańcucie, którzy 24 III marca 1944 roku w Markowej zamordowali Józefa i Wiktorię Ulmów wraz z ich dziećmi oraz Żydów, których rodzina ukrywała w swoim gospodarstwie.
Mimo jednoznacznego charakteru tej zbrodni, powojenne losy sprawców pokazują skalę niewydolności rozliczeń – tylko jeden z nich został po wojnie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Pozostali uniknęli osądzenia, co dodatkowo pogłębia poczucie niesprawiedliwości. Powojenne postępowania dotyczące tych żandarmów miały ograniczony zakres i nie doprowadziły do pełnego rozliczenia zbrodni z Markowej. Tylko część sprawców została objęta śledztwami, a faktyczne postępowanie sądowe zakończyło się skazaniem jedynie jednego z nich.
Struktura książki
Książka jest podzielona na dwie części: okupację niemiecką i samą zbrodnię na Ulmach oraz opis wojenne działalności wymienionych wcześniej żandarmów i próbę ich osądzenia. Jest to monografia, która w nowatorski sposób rozpatruje zbrodnię w Markowej. Przebogata bibliografia i starannie dobrane ilustracje znacząco wzbogacają wartość książki, umożliwiając Czytelnikowi głębsze zrozumienie opisywanych wydarzeń. Dzięki nim publikacja staje się nie tylko źródłem wiedzy, ale także wizualnym świadectwem historii.
“Zbrodnia (nie) osądzona. Losy żandarmów niemieckich biorących udział w mordzie na rodzinie Ulmów i ukrywanych przez nich Żydach” – ocena
Książka wyróżnia się tym, że opisywane wydarzenia są przedstawione w sposób ciekawy i przystępny, co przyciąga uwagę czytelnika. Jednocześnie autor starannie przeanalizował źródła i kontekst historyczny. Hanus posługuje się językiem przystępnym, jednocześnie nie tracąc na rzetelności.
Publikacja stanowi ważne źródło wiedzy o tragicznych wydarzeniach II wojny światowej, oferując jednocześnie nowe spojrzenie na losy zarówno ofiar, jak i sprawców. Dzięki świeżej perspektywie Czytelnik może lepiej zrozumieć skomplikowane realia tamtego czasu. Zdecydowania warta przeczytania!
Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 6/6
Karolina Wysińska
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.