Zderzenie cywilizacji w Jugosławii

Lata 90. w Europie przebiegały pod znakiem dynamicznych zmian, które odmieniły oblicze starego kontynentu. Wraz z upadkiem żelaznej kurtyny skończył się dwubiegunowy podział świata ustalony po II wojnie światowej. Rozpad Związku Radzieckiego był najgłośniejszym akordem całego procesu dekomunizacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej. O ile w znacznej większości państw proces ten dotyczył zmian w strukturach władzy i modelu gospodarczym, to w pewnym miejscu w Europie, jesień ludów stanowiła tylko swego rodzaju zapalnik dla zmian o znacznie głębszym podłożu. Mowa tu o Jugosławii.

Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii (SFRJ) była specyficznym państwem. Królował tam socjalizm, jednak Jugosławia nie zaliczała się do grona państw Demokracji Ludowej, zależnych od Wielkiego Brata – Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Ta swoista niezależność była wynikiem konfliktu pomiędzy przywódcami obu państw – ambitnym i charyzmatycznym Josipem Broz-Tito, wykazującym zbyt dużą niezależność a przeciwnym jej Józefem Stalinem. Choć spór ten miał swoje miejsce w pod koniec lat 40. XX wieku, zdecydowanie rzutował na późniejszą niezależność Jugosławii – do tego stopnia, iż ustrój panujący w SFRJ określa się mianem komunizmu narodowego[1]. Wspomniana niezależność nie była jednak na tyle silna, by przeciwstawić się ogólnoeuropejskiemu procesowi przemian politycznych. W 1980 roku umiera Tito, przywódca państwa. To właśnie jego autorytet, obok socjalizmu, stanowił swoiste spoiwo dla podzielonego społeczeństwa (II wojna światowa brutalnie uwidoczniła spektrum różnic obecnych w Królestwie Jugosławii, czego najdobitniejszego wyrazu doszukiwać się można w brutalnej polityka chorwackich ustaszy[2] czy kolaboracji bośniackich muzułmanów zasilających szeregi Waffen SS). Wraz ze śmiercią Tity zabrakło przywódcy, który dalej utrzymywałby proces integracji w duchu idei jugosłowiańskości.  W tym okresie doszło również do kryzysu gospodarczego, będącego skutkiem ogromnych pożyczek zaciąganych przez państwo. Kryzys zarówno polityczny, jak i gospodarczy rozbudził jednak głęboko zakorzenione animozje o podłożu etnicznym, religijnym czy idąc dalej – cywilizacyjnym.

Wybitny polski uczony, prekursor historiografii, Feliks Koneczny w jednym ze swoich dzieł stwierdził, że: Cywilizacja – to suma wszystkiego, co pewnemu odłamowi ludzkości jest wspólnego; a zarazem suma tego wszystkiego, czym się taki odłam różni od innych[3]. Zagłębiając się w historię Bałkanów nie sposób nie zauważyć, iż obszar ten już od starożytności stanowił miejsce spotkania dla kilku różniących się cywilizacji. Gdyby nanieść na współczesną mapę Bałkanów linie podziału Cesarstwa Rzymskiego, od razu widać, że w jego zachodniej części znajdowałaby się Chorwacja oraz Słowenia, natomiast we wschodniej części – Serbia, Czarnogóra oraz Macedonia[4]. Podział ten utrwalał się przez prawie cały okres średniowiecza, wpływając na kształtowanie się relacji pomiędzy karantanami (przodkami Słoweńców)[5] i Chorwatami a serbskimi plemionami, będącymi również protoplastami współczesnych Czarnogórców czy Bośniaków. W opisywanym miejscu ścierały się główne ośrodki polityczne,  Zachód ze Wschodem, jak również niezwykle istotne religie: rzymski katolicyzm i bizantyjskie prawosławie. Różne wyznania tej samej religii łączyły się także z rozbieżnościami kulturowymi i lingwistycznymi – język południowych Słowian zamieszkujących dawną Jugosławię można bowiem zapisywać za pomocą alfabetu łacińskiego oraz cyrylicy. Wraz z ekspansją Turków osmańskich, na półwyspie Bałkańskim zakorzenił się także islam – najgłębiej wśród Bośniaków. Turcy wraz z religią zaszczepili nową cywilizację, różniącą się od dwóch już tam obecnych, szczególnie katolicyzmu. Od wieków zatem słowiańscy mieszkańcy Bałkanów, zwłaszcza zachodniej części, budowali swoją  tożsamość w oparciu o różne wpływy cywilizacyjne. Specyficzny w tym procesie jest fakt, iż trzy kręgi cywilizacyjne egzystowały w ramach jednego indoeuropejskiego ludu – Słowian. W wyniku powstał zatem swoisty dysonans – ten sam lud, mówiący bardzo podobnym językiem, nieznacznie różniącym się na szczeblu lokalnym, podzielił się między zupełnie odmienne cywilizacje. Do przedstawienia ich wpływu na siebie nawzajem w przypadku Jugosławii świetnie nadaje się teoria zderzenia cywilizacji autorstwa Samuela Huntingtona.  Przewiduje on wybuchy konfliktów w miejscach, w których, bez większego zaskoczenia, zderzają się ze sobą cywilizacje[6]. Głównym motorem napędowym konfliktów będą właśnie różnice na tle cywilizacyjnym. Huntington wymienia osiem głównych kręgów cywilizacyjnych: chiński, japoński, hinduistyczny, islamski, prawosławny, zachodni, latynoamerykański oraz afrykański. W przypadku Jugosławii mamy do czynienia z trzema: islamskim, reprezentowanym przez bośniackich muzułmanów oraz kosowskich Albańczyków; prawosławny, którego przedstawicielami byli Serbowie, czarnogórcy oraz Macedończycy, oraz zachodni, związany z Chorwatami oraz Słoweńcami.

Współczesne państwa wchodzące w skład dawnej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii
Fot. Wikimedia Commons

Przez pewien czas starano się nie tyle co zbagatelizować różnice pomiędzy cywilizacjami, co przykryć je podobieństwami wynikającymi ze wspólnego języka czy pochodzenia. W XIX wieku wyłania się idea Jugosławii – wspólnego domu dla Słowian zamieszkujących Bałkany, szczególnie zachodnią część półwyspu. Początkowo pomysł ten jawił się jako trudny do realizacji: poszczególne narodowości mające wchodzić w skład przyszłego państwa albo całkowicie zależały od ogromnych imperiów (Austro-Węgierskiego lub Tureckiego) np. Chorwaci czy Serbowie, albo wcale nie wyrobiły sobie znaczącej odrębności, czego dobitnym przykładem mogą być bośniaccy muzułmanie (ci faktycznie swoją tożsamość narodową zaczęli kształtować dopiero w XX wieku[7]). Niekorzystna była także międzynarodowa koniunktura, niekorzystna i nieprzychylna wszelkim próbom wybijania się na niepodległość. W XIX wieku na Bałkanach udało się to tylko Serbom. I to właśnie wokół panującej w serbskim królestwie dynastii Karadzirodziewiciów miała skoncentrować się przyszła Jugosławia.

Pierwsza Jugosławia powstała na zgliszczach przegranych imperiów I wojny światowej. Trzy główne narodowości – Serbowie, Chorwaci i Słoweńcy – uzurpowały sobie prawo do włączenia pozostałych narodowości w skład nowego państwa. Starano się wytworzyć nową tożsamość – jugosłowiańską[8]. Nie negowano różnic, zaś starano się je przykryć słowiańską dynastią oraz wspólnym pochodzeniem. Jednak skupienie władzy w rękach jednej narodowości (w tym przypadku serbskiej) skutkowało niezadowoleniem pozostałych grup, świadomych swojej odrębności. Przodowali w tym Chorwaci, pragnący pogłębienia swojej autonomii. Taki właśnie stan rzeczy zastała II wojna światowa oraz okupacja państw osi, które umiejętnie wykorzystały panujące różnice. Rozpętała się bratobójcza walka, jednak z niej wyłonił się jeden decydujący czynnik, mogący zintegrować tak różne narody – mowa tu o komunizmie. Idea Jugosławii została uzupełniona o nowy element – doktrynę ponad podziałami narodowymi, kulturowymi czy religijnymi. Idea socjalistycznej Jugosławii zwyciężyła (tworząc jedną z najsilniejszych, o ile nie najsilniejszą strukturę partyzancką w Europie). Zbudowano nowe państwo, złożone z tych samych narodów, jednak zjednoczonych w ramach zupełnie nowej idei. Kraj ten przetrwał ponad 50 lat – tyle, ile żelazna kurtyna funkcjonowała i wpływała na życie Europy.

Ostatecznie Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii runęła pod naporem różnic, które uformowały wchodzące w jej skład grupy ludności. Coroczne obchody dnia  urodzin przywódcy nie wystarczyły do wytworzenia wspólnej, jugosłowiańskiej tożsamości. Walczące o swoją niepodległość republiki wyraźnie odgradzały się od zintegrowanego, jednolitego państwa – w Krajinie katoliccy Chorwaci walczyli z prawosławnymi Serbami, w Bośni – Serbowie z muzułmanami. Uwydatniono wszystkie aspekty, które mogłyby poróżnić walczące strony, wpływając tym samym na ich odrębność, znaczącą dla legitymizowania ich dążeń niepodległościowych, zakorzenionych w odrębnych cywilizacjach[9]. Chorwatów i Słoweńców szczególnie wspierali Austriacy oraz Niemcy (ci pierwsi mocno naciskali na swoich dawnych poddanych, by odseparowali się od SFRJ[10]), Serbowie natomiast mogli liczyć na wsparcie prawosławnych Greków czy Rosjan[11]. Grupę bośniackich muzułmanów zasilili arabscy mudżahedini[12], przyjmując walkę o niepodległość Bośni jak Dżihad – Świętą Wojnę. Propaganda stron walczących o suwerenność nakierowana była na wskazanie wszystkich tych aspektów, które różniły jedną narodowość od drugiej. Słynne piosenki w nurcie turbofolku, charakterystycznego gatunku muzycznego powstałego na Bałkanach, nacechowane były negatywnymi stereotypami dotyczącymi przeciwników. Serbowie walczyli z Ustaszami i Turkami (terminami tymi określano Bośniaków), Chorwaci – z czetnikami. Muzułmanów do boju prowadziły słowiańskie nasheedy – tj. hymny chwalące męczeństwo oraz walkę za Islam. Burzono budynki związane z poszczególnymi religiami – walczono z religią oraz kulturą, a co za tym idzie – cywilizacją.

Czy konflikt cywilizacyjny był główną przyczyną tak brutalnego rozpadu Jugosławii? Śmiem twierdzić, że nie. Równie istotną rolę odegrały aspekty społeczne, polityczne czy gospodarcze. Nie należy jednak bagatelizować wpływu cywilizacji na mieszkańców Jugosławii, ich sposób myślenia czy funkcjonowania, gdyż gwałtowność tego konfliktu pokazuje, iż walczono również z duchowymi i materialnymi wyrazami ludzkiej odrębności.

Idea Jugosławii, wspólnego państwa wszystkich Słowian na zachodzie Bałkanów bez wątpienia jawi się pięknie. Historia pokazała jednak, iż atrakcyjne hasła nie wystarczyły, by zintegrować ich odbiorców. Pozostaje więc tylko zacytować tytuł filmu, traktującego o bratobójczej wojnie pomiędzy narodami Jugosławii: Piękna wieś pięknie płonie…

Daniel Wawer

Bibliografia:

Chmielewski Paweł, Szczesio Sławomir Lucjan: Bałkany Zachodnie między przeszłością a przyszłością. Łódź 2013

Huntington Samuel Phillips:  Zderzenie cywilizacji. Warszawa 2005

Pavlowitch Stevan Kosta: Historia Bałkanów (1804-1945). Warszawa 2009

Podhorodecki. Leszek: Jugosławia – dzieje narodów, państw i rozpad federacji. Warszawa 2000

Skowronek Jerzy, Tanty Mieczysław, Wasilewski Tadeusz: Słowianie południowi i zachodni VI-XX wiek. Warszawa 2005

Szymczak Tadeusz: Jugosławia – państwo federacyjne, wyd. Łódź 1982

Tanty Mieczysław: Bałkany w XX wieku. Dzieje polityczne. Warszawa 2003

Waldenberg Marek: Rozbicie Jugosławii – od separacji Słowenii do wojny kosowskiej. Warszawa 2003

Walkiewicz Wiesław: Jugosławia. Warszawa 2000

Przypisy:

[1]L. Podhorodecki: Jugosławia. Dzieje narodów, państw i rozpad federacji. Warszawa 2000, s.185

[2]S.K. Pavlowich: Historia Bałkanów (1804-1945). Warszawa 2009, s. 375

[3]F. Koneczny: O wielości cywilizacji. Kraków 1935, s.154

[4]L. Podhorodecki: Jugosławia. Dzieje narodów, państw i rozpad federacji. Warszawa 2000, s.12

[5]J. Skowronek, M. Tanty, T. Wasilewski: Słowianie południowi i zachodni VI-XX wiek. Warszawa 2005, s.30

[6]S.P. Huntington: Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego. Poznań 2018, s.15

[7]M. Waldenberg: Rozbicie Jugosławii: od separacji Słowenii do wojny kosowskiej. Warszawa 2003, s.164

[8]W. Walkiewicz: Jugosławia. Byt wspólny i rozpad. Warszawa 2000, s.11

[9]P. Chmielewski, S.L. Szczesio: Bałkany Zachodnie między przeszłością a przyszłością. Łódź 2013, s.97

[10]M. Waldenberg: Rozbicie Jugosławii: od separacji Słowenii do wojny kosowskiej. Warszawa 2003, s.79

[11]L. Podhorodecki: Jugosławia. Dzieje narodów, państw i rozpad federacji. Warszawa 2000, s.200

[12]P. Chmielewski, S. L. Szczesio: Bałkany Zachodnie między przeszłością a przyszłością. Łódź 2013, s.98

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*