Patrycja Bukalska, Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji
Mgły nad szkockimi wzgórzami kryją nie tylko legendy, ale i pamięć o wysiedleniach, pustych dolinach i życiu, które zniknęło bez śladu. Ziemia jednorożca to książka, w której reporterska wrażliwość splata się z historią i osobistym doświadczeniem autorki. Między surowym pięknem krajobrazu a cieniem przeszłości odsłania się obraz kraju pełnego sprzeczności i cichej siły.
Szkocja kojarzy się z legendami, ale Patrycja Bukalska zamiast „jednorożcowatych” baśni pokazuje prawdziwą przeszłość – wysiedlenia, spustoszone doliny i ślady dawnego życia. Wyobraź sobie, że stoisz na wzgórzu Highlands i wokół Ciebie zamiast ludzi są tylko ruiny i pasące się dzikie kozy.
Autorka przyznaje, że po pierwszej wyprawie miała głowę pełną romantycznych wyobrażeń o Szkocji. A tymczasem Szkocja była inna – zaskoczyła ją. Co skrywa ta „Ziemia jednorożca”? Wstęp jest krótki, ale przyciąga wzrok ciekawą historią na okładce i wprowadza w klimat miejsca. Znajdziesz tu nie tylko anegdoty z podróży, ale i malowniczą anegdotę o spotkaniu z dzikimi kozami. To zaprasza do dalszej lektury: wkrótce odkryjesz, że za wielowiekową historią Szarotkowego Królestwa stoi konkretna przeszłość i silni ludzie.
O autorce Patrycji Bukalskiej
Patrycja Bukalska (ur. 1972) to doświadczona dziennikarka i reportażystka. Jest związana z Tygodnikiem Powszechnym – tam właśnie robi reportaże i felietony. Publikowała też w takich tytułach jak Pismo, Bliza czy Newsweek. Jest autorką kilku książek literatury faktu: m.in. Sierpniowe dziewczęta ’44 – o młodych kobietach w powstaniu warszawskim, Krwawa Luna – o życiu pewnej powstańczej sanitariuszki, czy współautorką wywiadu rysunkowego Szkic. Hanka i Jacek Fedorowiczowie.
Pracowała przy projektach historii mówionej – m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego oraz przy United States Holocaust Memorial Museum, a także przy filmie dokumentalnym „Zdobyć miasto”.
Niezwykle ważny jest fakt, że Bukalska od lat dzieli życie między Polską a Szkocją. To właśnie dlatego ma „dwa spojrzenia”: z jednej strony polskie doświadczenia i warsztat reporterski, a z drugiej – osobistą znajomość szkockiej przyrody i kultury. Także dlatego Ziemia jednorożca zabrzmi z nutą autentyzmu – autorka zna te miejsca nie tylko z opisu, ale z własnych wędrówek.
O książce Ziemia jednorożca
Książka Patrycji Bukalskiej to reportażowa podróż po różnych zakątkach Szkocji, prowadzona jej głosem i oczyma. Odwiedzasz z nią Highlands, Sutherland, Orkady – miejsca często kojarzone z dziką naturą – i odkrywasz, że stoją za nimi dramatyczne historie ludzi. Autorka idzie „warstwa po warstwie” przez szkocką rzeczywistość – dosłownie i w przenośni.
Jej relacje są pełne podróżniczych obrazów: poznajesz wędrowców, spotykasz emerytowanych rybaków, słuchasz opowieści o herring lassies – dziewczętach pracujących przy łowisku śledzi – które kiedyś pędziły życie portów.
Ważnym wątkiem są Highland Clearances, czyli masowe wysiedlenia ludności szkockiej w XVIII–XIX wieku. Bukalska opisuje, że wysiedlono ich – by zrobić miejsce dla owiec. Dowiadujesz się, jak opuszczone wioski przemieniały się w pastwiska, a po łąkach zamiast owiec zaczęły hasań jelenie. Nie zabraknie też ludzkich postaci: poznajesz potomków przesiedleńców i ich opowieści, a dzięki autoryzowanym konsultacjom dostajesz solidne tło do tych opisów.
Przede wszystkim perspektywa tej książki jest subiektywna i pierwszoosobowa. Bukalska jeździ, obserwuje i zastanawia się na głos. Zapisuje swoje notatki – nawet fragmenty dziennika podróży – i opowiada różne historie: ludzi, przyrody, historii, często pytając w duchu „jak to się stało?”. Cel jest jasny: ukazać „istotę tego kraju” poprzez jego dziedzictwo i krajobraz – jak sama pisze: to od nich zaczyna się ta książka – zapis moich poszukiwań istoty tego kraju.
Mimo że to reportaż, dowiesz się tu też wielu faktów o szkockiej historii i kulturze (np. o piktach czy o ostatnim wilku w Highlands – wszystko zawoalowane w reporterską opowieść). Subtelnie nakreślony jest kontrast między przeszłością a teraźniejszością: cierpką historię „czystek” zestawiono z dzisiejszym krajobrazem zdominowanym przez… turystów.
Ziemia jednorożca to wielowątkowy portret Szkocji, napisany z pasją i troską o szczegół. Czytelnik poznaje ten kraj od środka, razem z autorką, która tłumaczy, co stało się z ludźmi i dlaczego dziś widzimy tam dzikie ostępy.
Ziemia jednorożca – struktura i wydanie
To solidny, estetyczny tom literatury faktu. Wydano go w miękkiej oprawie broszurowej (seria Sulina Wydawnictwa Czarne) – łatwo więc zabrać ze sobą książkę w podróż. Ma około 35 stron w przyjemnym formacie 12,5×19,5 cm. Papier jest dobrej jakości, typografia czytelna – za projekt graficzny odpowiadał Robert Oleś (projekt typograficzny i redakcja techniczna). Całość wydrukowano starannie, korektę i redakcję powierzono Patrycji Pączek. Format i czcionka sprawiają, że 350 stron czyta się bez zmęczenia oczu.
Pod względem ilustracyjnym i informacyjnym znajdziesz tu przede wszystkim mapę Szkocji – jej wykonanie powierzył autor tłumaczeń i map Wojciech Mańkowski. To przydatny dodatek: pokazuje główne krainy opisane w tekście, co pozwala Ci lepiej wyobrazić sobie trasy autorki. W środku nie ma wielu fotograficznych ilustracji – to nie typowy album ze zdjęciami, lecz czysto tekstowy reportaż.
Okładkę zaprojektowała Liza Korolova, a zdobi ją klimatyczne zdjęcie Roba Stotharda (z Panos Pictures/Forum) – obraz mgieł nad górami dobrze wprowadza w nastrój lektury. Ogólnie wydanie technicznie nie budzi zastrzeżeń: przejrzyste rozdziały (wydzielone czcionką i akapitami), brak literówek (co potwierdza solidna redakcja), poprawna szata graficzna. Brakuje tu tylko dodatkowych źródeł – książka nie ma rozbudowanej bibliografii ani przypisów na końcu. Jednak wiele ciekawostek wynika z bezpośredniej pracy autorki w archiwach i z rozmów, więc tekst płynie swobodnie.
Analiza: plusy i minusy książki
Patrycja Bukalska pisze lekko i obrazowo. Jej język jest przystępny, a jednocześnie pełen barwnych metafor, które przywołują szkocki krajobraz. Czytelnik niemal czuje wiatr i słyszy szum fal, gdy czyta np. o szumie fal, wiatru i głosach z przeszłości. Szczególnie efektowny jest motyw „rogatych strażników pamięci” – dzikich kóz, które zabłądziły na drodze.
To właśnie takie obrazy – pełne polotu i wyobraźni – są mocnym atutem tekstu. Styl autorki bywa miejscami nostalgiczny i poetycki, ale umiejętnie łączy przeszłość z teraźniejszością. Widać tu wpływy najlepszych tradycji reportażowych: jak u Ryszarda Kapuścińskiego, Bukalska potrafi poplątać wątki historyczne z konkretnymi postaciami.
Interesuje się zwykłymi ludźmi w egzotycznych (dla Polaka) realiach – tylko że tu egzotyczną scenerię stanowią szkockie górskie pustkowia i wybrzeża. Trzeba też pochwalić wartość merytoryczną: książka jest bogato udokumentowana, a wątki historyczne (wysiedlenia, epoka przemian) opisane rzetelnie. Jeśli lubisz reportaże literackie, docenisz solidność researchu – wyniki rozmów i lektur autorka wplata bezpiecznie w narrację. Narracja jest płynna, autobiograficzna w tonie, co sprawia, że czujesz się uczestnikiem tych podróży.
Książka może być momentami monotematyczna i sucho relacyjna – nie znajdziesz tu wartkiej fabuły czy dialogów jak w powieści. Jeśli szukasz szybkiej akcji i wyrazistych bohaterów, możesz poczuć się nieco znużony. Wybrane sceny bywają drobiazgowe – jak powolne szkicowanie każdej góry i doliny – co wymaga cierpliwości.
Być może chciałoby się więcej osobistych historii spotkanych ludzi czy relacji w rodzaju dziennikarskiej sensacji. Bukalska skupia się raczej na panoramicznym opisie i refleksji, a jej styl jest raczej stonowany niż skandalizujący. Niemniej, minusy te nie psują pozytywnego wrażenia całości – książka celuje w czytelnika ciekawskiego świata, a nie w poszukiwacza sensacji.
Ziemia jednorożca – podsumowanie i ocena końcowa
Ziemię jednorożca zdecydowanie polecam – przede wszystkim miłośnikom historii i podróży literackich. Jej plusy znacznie przeważają nad minusami. Brak tu widowiskowego „zwrotu akcji” – to reportaż, nie kryminał – a i miejscami narracja sprawia wrażenie zbyt rozwlekłej. Ale jeśli liczy się dla Ciebie dusza reportażu, znajdziesz tu mnóstwo inspiracji.
Kogo tu właściwie zainspiruje Ziemia jednorożca? Z pewnością lubiących historię – bo autorka przywraca pamięć o losach Highlands. Pasjonaci kultury Szkocji i zielonych wysp pokołaczą tu na myśl o mistycznych ruinach i legendarnych opowieściach. Miłośnicy literatury podróżniczej i reportażu znajdą w książce silną, empatyczną narrację.
A nawet jeśli po prostu szukasz lektury z duszą – łączy w sobie ciekawą wiedzę z emocjami.
Wydawnictwo Czarne
Ocena recenzenta: 5/5
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czarne. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.