Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Znaleziono dowody na istnienie niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych w latach 60 XX wieku

Znaleziono dowody na istnienie niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych w latach 60 XX wieku

Amerykańska historyk i genealog Antoinette Harrell dotarła do osób, które były jednymi z ostatnich niewolonych ludzi w Stanach Zjednoczonych. Udało się jej porozmawiać z dwudziestoma osobami, które w przeszłości pracowały niewolniczo na plantacji Waterford w Luizjanie.


Niewolnictwo było problemem charakterystycznym dla Stanów Zjednoczonych od początku istnienia tego powstałego w końcu XVIII wieku państwa. Pierwsze stany zaczęły znosić niewolnictwo jeszcze w końcu XVIII wieku. W 1776 zrobił to stan Delaware, w 1783 Massachusetts, 1785 Nowy Jork, a w 1786 New Jersey. Rok później kongres przyjął uchwałę wprowadzającą ogólnokrajowy zakaz niewolnictwa w stanach północnych oraz północno – zachodnich. Niewolnictwo jednak utrzymało się nadal na rolniczym południu. Tamtejsi farmerzy nie chcieli z niego zrezygnować ze względu na zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą. Niewolnictwo zostało tam zniesione dopiero w trakcie wojny secesyjnej, kiedy to prezydent Abraham Lincoln wydał Proklamacje Emancypacji, która znosiła niewolnictwo na obszarze Skonfederowanych Stanów Ameryki popularnie nazywanych konfederacją. W ich skład wchodziły stany południa. Ustalenia Antoinette Harrell, amerykańskiej historyk i genealog dowodzą, że wspomniana proklamacja nie zakończyła problemu niewolnictwa. Udało się jej dotrzeć do dwudziestu osób, które pracowały niewolniczo na Plantacji Waterford położonej na terenie parafii Św. Karola w Luizjanie jeszcze w latach 60 XX wieku. Są oni Afroamerykanami. Pracowali na farmie przez większość swojego życia. Przywiązywano ich do ziemi na różne sposoby, głównie za pomocą długów. Każdego roku, nieskutecznie próbowali przekonać właściciela do zakończenia peonażu. Formalnie niewola za długi została zniesiona w Stanach Zjednoczonych w 1867 roku. Działanie właścicieli było więc bezprawne. Ucieczka od nich była jednak trudna ze względu na specyfikę amerykańskich farm zajmujących bardzo rozległy obszar. Wiązała się z koniecznością wielodniowego marszu w nieznanym kierunku. W niewolę za długi trafiali nie tylko Afroamerykanie, ale także węgierscy, włoscy i polscy emigranci. Jedna z przesłuchanych przez Harrell osób Mae Luis Miller powiedziała, że właściciele plantacji gwałcili ją. Przebywała tam do czternastego roku życia, czyli do 1963 roku. Potem udało jej się uciec.
Ofiary nawet dzisiaj niechętnie opowiadają o tych wydarzeniach. Ich oprawcy a także ich potomkowie, wciąż zajmują wysokie stanowiska we władzy i biznesie na południu Stanów Zjednoczonych.

Źródła: livescience.com; vice.com

Fot.: Alegoria wyzwolenia niewolnika (źródło: domena publiczna)


Damian Sideł

Partnerzy



Przewiń do góry