Żołnierz radziecki drugiej wojny światowej | Recenzja

Philippe Rio, Żołnierz radziecki drugiej wojny światowej

W 2012 roku, nakładem wydawnictwa Vesper ukazał się album autorstwa Philippa Rio poświęcony dziejom Armii Czerwonej podczas drugiej wojny światowej. Intencją autora było stworzenie specjalistycznej publikacji, obrazowo ukazującej powstanie, rozwój, wyposażenie, umundurowanie, uzbrojenie i organizację Armii Czerwonej, ze szczególnym uwzględnieniem okresu 1941-1945. To ambitne zamierzenie, autor zrealizował jednak niezupełnie ściśle. Wspaniałe ilustracje i zdjęcia autorstwa Frederica Coune, w zamyśle autora stanowiące podstawę skromnych komentarzy, są cennym acz niezupełnie dokładnym źródłem wiedzy dla czytelnika chcącego zaznajomić się z tematyką poruszaną w ramach albumu.

Zwracająca uwagę szata graficzna stanowi ozdobę twardej oprawy albumu. Jednak już w samym jego tytule uważny czytelnik znajdzie aż dwa błędy. „Żołnierz radziecki II wojny światowej” w konwencji przyjętej przez autora jest żołnierzem sił zbrojnych ZSRR, których nazwa w zaproponowanym przez autora kształcie została ukonstytuowana dopiero w 1946 roku. Prawidłowym określeniem byłby raczej „czerwonoarmista” lub po prostu „żołnierz Armii Czerwonej”. Oryginalny tytuł albumu brzmi „The Soviet Solider of World War Two”. Chcąc zatem zachować wierność poprawnemu nazewnictwu, najbliższym realiom byłoby sformułowanie „żołnierz sowiecki”. Chcąc oddać jednak sprawiedliwość wysiłkowi włożonemu przez tłumacza (Sławomir Kędzierski), należy zaznaczyć, że w swojej nocie dostrzegł on tytułową nieścisłość, ponosząc tę kwestię w przypisie. Drugim błędem mogącym wprowadzić czytelnika w błąd jest fraza sugerująca, że w albumie znajdzie on zbiór fotografii i ilustracji dotyczących Armii Czerwonej w latach 1939-1945. Jednak tytułowa druga wojna światowa, według większości zdjęć i ilustracji zawartych w albumie toczyła się w latach 1941-1945. W tym kontekście, zdecydowanie precyzyjniejszym byłoby użycie nazwy konfliktu niemiecko-sowieckiego utrwalonego przez rosyjskojęzyczną literaturę – „Wielka Wojna Ojczyźniana”.

Liczący łącznie 176 stron album, jest podzielony na sześć rozdziałów. Kolejno: Obywatel pod bronią, Armia Czerwona, Odznaki i odznaczenia, Mundury (podzielony na trzy podrozdziały), Wyposażenie i uzbrojenie oraz Radziecki żołnierz – galeria. Po nim znajduje się dwustronicowy zbiór zdjęć zaanonsowany w spisie treści jako „album”. Każdy z rozdziałów porusza nieco inną tematykę. Ogólny zakres albumu porusza wiele kwestii takich jak powstanie i zmiany strukturalne w Armii Czerwonej, jej upolitycznienie i procesy modernizacyjne, wyposażenie, regulaminy i obyczajowość a także uzbrojenie. Jakość szaty graficznej albumu jest naprawdę imponująca. Nie mniej, same komentarze nie zasługują już na pochwałę. O ile można zrozumieć zdawkowość samych opisów zdjęć, szczególnie w kontekście technicznym, to już same opisy budzą poważne zastrzeżenia. Wiele istotnych kwestii omawiają po macoszemu. Nie brakuje niedomówień. Na przykład uwagę zwraca skromna notka o służbie kobiet w Armii Czerwonej gdzie ich faktyczny los został przedstawiony w bardzo ugrzecznionej wersji. Podobnie wygląda notka dotycząca działalności sowieckiej partyzantki gdzie temat potraktowano zupełnie po macoszemu mimo, że w obydwu przypadkach nie trudno o szczegółowe monografie na ten temat. Przykłady można niestety mnożyć.

Mimo licznych niedomówień na plus należy zaliczyć fakt, że w krótkich notach informacyjnych autor wspomniał również o negatywnych aspektach służby w Armii Czerwonej takich jak często niewystarczające wykształcenie żołnierzy czy oficerów, przypadki przekraczania kompetencji (np. bicie podwładnych, rozstrzelania), działalność oddziałów zaporowych NKWD czy braki w aprowizacji wojska. Nie mniej, informacje zawarte w albumie mają formę bardzo wygładzoną. Zdawkowo potraktowano również kwestię dyscypliny w Armii Czerwonej. W całym albumie można znaleźć jedynie wzmiankę o przestępstwach popełnianych przez żołnierzy karnych batalionów. Nie sposób znaleźć choćby wzmianki o przestępstwach popełnianych przez żołnierzy regularnych formacji Armii Czerwonej na obszarze Polski, Rumunii, Węgier czy Niemiec. W tym kontekście należy podkreślić, że wiele informacji przytaczanych w albumie odzwierciedla stan idealny – to znaczy regulaminowy. Tymczasem funkcjonowania Armii Czerwonej bardzo często odbiegała od zapisów zawartych w regulaminach, nie mówiąc już o jakichkolwiek międzynarodowych normach prawnych. Czytelnik znajdzie w albumie wiele wypisów z sowieckich regulaminów wojskowych aczkolwiek ich przełożenie na stan rzeczywisty należało do rzadkości.  Uwagę zwracają również liczne tabele z danymi statystycznymi, stopniami wojskowymi, przydziałami żywnościowymi itp. Autor jednak konsekwentnie pod tabelami nie zamieszcza źródeł z których czerpał podając w nich dane liczbowe. Wspaniałe zdjęcia i ilustracje czytelnik również powinien traktować z daleko idącą ostrożnością. Na przykład umundurowanie żołnierza Armii Czerwonej w 1945 roku, w albumie przedstawione w formie regulaminowej, w rzeczywistości rażąco różniło się od uwidocznionego na zdjęciach.

Podstawą albumu poświęconego tak szerokiemu zagadnieniu jakim są dzieje sił zbrojnych ZSRR powinna być obszerna bibliografia. Rozdział poświęcony mundurom zaczyna się następującymi słowami: „Nawet obecnie niewiele wiadomo o Armii Czerwonej i krąży na jej temat wiele dezawuujących mitów. Owe utarte wyobrażenia są pokłosiem obrazu stworzonego przez niemiecką propagandę w czasie operacji Barbarossa”. Ponieważ to stwierdzenie nie zostało opatrzone przypisem, zakładam, że są to słowa autora. Nawet średnio zaznajomiony z tą tematyką czytelnik bez trudu jest w stanie odnaleźć dziesiątki publikacji poświęconych Armii Czerwonej podczas tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dotychczas na temat Armii Czerwonej powstały na świecie setki monografii i tysiące artykułów. Tymczasem bibliografia albumu oddanego do dyspozycji czytelników liczy zaledwie kilkanaście anglojęzycznych publikacji i drugie tyle artykułów autora. Pomija cały szereg bardzo istotnych publikacji anglojęzycznych nie mówiąc już o pracach rosyjskich naukowców. Zebrana przez autora tak skromna literatura, napisana drobną czcionką tuż obok informacji wydawniczych, jest wystarczającym wyjaśnieniem licznych niedomówień, braków czy niedokładności.

Oczywiście nie każda publikacja musi czy powinna mieć formę ściśle naukową. Album autorstwa Philippa Rio rozumiany jako publikacja popularnonaukowa ma wiele zalet. Wspaniałe zdjęcia i ilustracje mogą stanowić doskonałą pomoc dydaktyczną dla nauczycieli. Ponadto album ze względu na swoją formę jest bardzo przystępnym źródłem wiedzy dla uczniów oraz czytelników których intencją jest dopiero wdrażanie się w tematykę dziejów sowieckich sił zbrojnych. Choć jak wyżej zaznaczyłem wartość merytoryczna opisów dla specjalistów ma wątpliwą wartość, dla laików może stanowić dobrą podstawę do poszerzania wiedzy. Sygnalizują bowiem liczne problemy z jakimi zmagali się czerwonoarmiści, wskazuje trudności modernizacyjne i polityczne. W przystępny sposób ukazuje procesy restrukturyzacyjne jakim poddawano Armię Czerwoną, zagadnienia związane z wyszkoleniem i wyposażeniem sił zbrojnych ZSRR. W tym kontekście album jest ciekawą i bardzo przystępną publikacją.

Philipp Rio oddał do dyspozycji czytelników album dalece odbiegający od oczekiwań wyrafinowanych pasjonatów historii wojskowości. Jego mocne strony to znakomita szata graficzna i fakt, że mimo licznych niedomówień, zawiera wiele informacji „w pigułce” o tytułowych siłach zbrojnych. Niestety liczne niedomówienia i brak jakiegokolwiek uzasadnienia podanych w albumie danych statystycznych odbierają publikacji wiarygodności. W tym kontekście absolutnie nie zasługuje ona na miano specjalistycznej, natomiast jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą dopiero zacząć pogłębiać swoją wiedzę na temat Armii Czerwonej. Jest to typowo popularnonaukowa publikacja i jako taka zasługuje mimo wszystko na pozytywną ocenę. Jako pomoc dydaktyczna czy po prostu dobrze ilustrowany „niezbędnik” wiedzy na temat sił zbrojnych ZSRR do 1945 roku dobrze spełnia swoją rolę. W tym kontekście jest to dobra propozycja szczególnie dla młodszych, mniej wymagających czytelników.

Wydawnictwo: Vesper

Ocena recenzenta: 4/6

Maciej Kościuszko

Czytaj również:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*