Żołnierze Wyklęci, a Oddziały Wyklętych Szymona Nowaka

Partyzancka rzeczywistość

Losy oddziałów partyzanckich był bardzo zagmatwane – biorąc pod uwagę duży rozrzut obszarów funkcjonowania, bliskość linii frontu niemiecko–radzieckiego oraz fakt, iż tak naprawdę nikomu nie można było ufać. Dezerterzy i szpiedzy działali po obu stronach, a stron walczących było bardzo dużo, ponieważ oprócz oddziałów regularnych występowały również zgrupowania partyzantów – zarówno, jeżeli chodzi o formacje rosyjskie, białoruskie, ukraińskie etc. etc. Należałoby w tym miejscu wymienić również: polskie odziały AK, szeregi skupiające byłych akowców, partyzantkę lokalną, spontanicznie tworzone formacje wojskowe, siły NOW, NZW, ROAK.

Wszystkie wymienione wyżej oddziały działały pod rodzimym sztandarem pro wolnościowym.

Przeciwko komu walczyliśmy? Ta informacja była zmienną i wypadkową tajnej i skrzętnie kamuflowanej radzieckiej polityki wyzwalania.

Nie mogę tutaj dokładnie określić ram czasowych, ale od przełomu lipca/sierpnia 1943 do października 1943 walczyliśmy razem z naszym wschodnim, aczkolwiek, jak się później okazało, zdradzieckim bratem, przeciwko oddziałom niemieckim. Rozbrajanie poszczególnych oddziałów Szkopów często miało charakter akcji dywersyjnych, ale niektóre z działań miały charakter bardziej złożony z włączonym aktywnym planowaniem i opracowywaniem strategii wspólnej współpracy wojskowej.

Na Rzeszowszczyźnie i Lubelszczyźnie, funkcjonujące tam grupy polskiej partyzantki komunistycznej musiały stawiać czoło nie tylko nieregularnym oddziałom radzieckim, ale również Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Krwawe mordy na ludności cywilnej po obu stronach stały się tradycją, a przygraniczne wsie konsekwentnie pustoszały. Piętno mordów ukraińskich na polskiej ludności cywilnej istnieje do dziś w pamięci starszych mieszkańców ww. terenów.

Wzajemne akcje opierały się na zbrojnych wypadach na przygraniczne wsie zamieszkałe przez obcą narodowość. Rzadko dochodziło do regularnych starć oddziałów UPA z endemiczną partyzantką polską.

Były okresy czasu, kiedy wstrzymywano działania zbrojne, ale co do zasady zawsze znalazła się osoba, której udało się namówić współtowarzyszy broni do złamania zakazu.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*