Tego dnia 1911 roku urodził się Adam Kozłowiecki, polski kardynał prezbiter
W sercu Zambii, gdzie od lat szukał odpowiedzi na potrzeby duchowe i społeczne swoich wiernych, pozostało ślad po jednym z najwybitniejszych polskich misjonarzy XX wieku. Jego życie, pełne poświęcenia, cierpienia i nadziei, łączyło w sobie duchowość i odwagę, które inspirowały całe pokolenia. Adam Kozłowiecki nie tylko zbudował Kościół w Afryce, ale stał się symbolem prawdziwej misyjnej pasji i miłości do ludzi. Jego historia to opowieść o wierze, która potrafi przenosić góry.
Adam Kozłowiecki SJ przyszedł na świat 1 kwietnia 1911 roku w Hucie Komorowskiej, w rodzinie Kozłowieckich herbu Ostoja, jako syn Adama i Marii z Janochów. Od najmłodszych lat przejawiał talent do nauki i duchowości. Swoje pierwsze kroki edukacyjne stawiał w Zakładzie Naukowo-Wychowawczym Św. Józefa w Chyrowie, instytucji prowadzonej przez jezuitów.
Po ukończeniu tej szkoły, w latach 1926–1929, kontynuował naukę w Państwowym Gimnazjum Św. Marii Magdaleny w Poznaniu, gdzie zdobył maturę. W tym samym czasie jego kolega ze szkoły, Adam Niebieszczański, również dążył do podobnych celów.
W 1929 roku, mając zaledwie 18 lat, postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego, rozpoczynając życie zakonne. Nowicjat odbył w Starej Wsi, a następnie kontynuował naukę na Wydziale Filozoficznym w Krakowie (1931–1932) oraz na Wydziale Teologicznym Bobolanum w Lublinie (1933–1937). 24 czerwca 1937 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Karola Niemiry w Lublinie. Długo czekał na złożenie swoich ślubów zakonnych, które miały miejsce dopiero 15 sierpnia 1945 roku w Rzymie.
Okres wojenny i pobyt w obozach
Zaledwie kilka lat po przyjęciu święceń kapłańskich, życie Adama Kozłowieckiego zostało przerwane przez wybuch II wojny światowej. 10 listopada 1939 roku został aresztowany przez gestapo. Początkowo przetrzymywany w Krakowie, następnie trafił do Nowego Wiśnicza.
W 1940 roku, po brutalnym śledztwie, deportowano go do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 1006. Po kilku miesiącach został przeniesiony do obozu Dachau (numer obozowy 22187), który stał się miejscem jego długotrwałego cierpienia, aż do wyzwolenia przez wojska amerykańskie 29 kwietnia 1945 roku.
Po wojnie, po krótkim pobycie w Rzymie, Adam Kozłowiecki zdecydował się na wyjazd do Północnej Rodezji (dzisiejsza Zambia), gdzie rozpoczął swoją misję.
Adam Kozłowiecki i początek misji w Zambii
W 1950 roku Adam Kozłowiecki odpowiedział na zaproszenie swoich przełożonych jezuitów, aby udać się do Północnej Rodezji, gdzie miał zająć się organizowaniem struktury kościelnej i edukacyjnej. Wikariat apostolski Lusaki stał się jego nowym domem, a 4 czerwca 1955 roku papież Pius XII mianował go biskupem tytularnym Diospolis Inferior oraz wikariuszem apostolskim Lusaki. Zaledwie kilka miesięcy później, 11 września tego samego roku, przyjął święcenia biskupie z rąk arcybiskupa Jamesa Knoxa.
W 1959 roku, na mocy papieskiej nominacji, Adam Kozłowiecki został pierwszym arcybiskupem metropolitą Lusaki. W 1966 roku, po kilku latach aktywności na tym stanowisku, został wybrany przewodniczącym Konferencji Episkopatu Zambii. Był również jednym z uczestników Soboru Watykańskiego II, a także wziął udział w sesjach Światowego Synodu Biskupów w Watykanie.
Wyzwania w pracy duszpasterskiej
Choć działalność w Zambii rozwijała się pomyślnie, w 1969 roku Adam Kozłowiecki postanowił zakończyć swoją posługę arcybiskupa Lusaki. Zrobił to na własną prośbę, aby umożliwić mianowanie nowego arcybiskupa, którym został Emmanuel Milingo. Po zakończeniu pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji, Kozłowiecki powrócił do pracy misyjnej. Przez długie lata pełnił funkcję proboszcza i wikariusza w różnych parafiach, takich jak Chingombe, Mumbwa, Chikuni, Chilalantambo, Lusaka, Mulungushi oraz Mpunde.
Był również przewodniczącym Papieskich Dzieł Misyjnych w Zambii przez dwadzieścia lat. Jego wpływ na rozwój Kościoła w tym regionie był niezaprzeczalny, a jego zaangażowanie w życie społeczne i religijne Zambii pozostaje nieocenione.
Adam Kozłowiecki – publikacje i działalność intelektualna
Oprócz swojej działalności duszpasterskiej, Adam Kozłowiecki był autorem wielu artykułów, które ukazywały się w czasopismach takich jak „Tygodnik Powszechny” oraz „Die Katholische Missionen”. W swoich tekstach poruszał zarówno kwestie religijne, jak i społeczne. Był również autorem ważnych książek i wspomnień, takich jak „Ucisk i strapienie. Pamiętnik więźnia 1939–1945” (1967), w którym opisał swoje doświadczenia z czasów wojennych, oraz „Moja Afryka, moje Chingombe” (1998), która opowiadała o jego życiu i misji w Zambii.
Jego działalność intelektualna była częścią jego szerokiej pracy na rzecz nie tylko Kościoła, ale i ludzi, którym poświęcił swoje życie.
Kardynał Adam Kozłowiecki i ostatnie lata
W 1998 roku, papież Jan Paweł II mianował Adama Kozłowieckiego kardynałem, nadając mu tytuł prezbitera Kościoła św. Andrzeja na Kwirynale. Choć w chwili nominacji kardynalskiej miał już 87 lat, nie brał udziału w konklawe. Po przejściu na emeryturę, kardynał Kozłowiecki spędził ostatnie lata swojego życia w Lusace, gdzie zmarł 28 września 2007 roku. Jego pogrzeb odbył się 5 października 2007 roku, a jego ciało zostało pochowane przy nowej archikatedrze Dzieciątka Jezus w Lusace.
Za swoją nieocenioną pracę misyjną i społeczną Adam Kozłowiecki był wielokrotnie odznaczany. W 1985 roku otrzymał Order of the Grand Companion of Freedom, przyznany przez prezydenta Zambii Kennetha Kaundę. Został również odznaczony francuskim Orderem Narodowym Legii Honorowej (2006) oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej przez prezydenta Lecha Wałęsę (1995).
W 2007 roku, z okazji setnej rocznicy jego urodzin, Poczta Polska wyemitowała znaczek pocztowy z wizerunkiem Adama Kozłowieckiego. Ponadto, w tym samym roku, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego nadał mu tytuł doktora honoris causa.
Pamięć o tej wybitnej postaci trwa również w Muzeum Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej w Starej Wsi, gdzie znajdują się pamiątki związane z jego życiem. Szkoła w Hucie Komorowskiej nosi jego imię, a w 2011 roku w tej samej miejscowości otwarto Muzeum im. kard. Adama Kozłowieckiego.
Kardynał Adam Kozłowiecki pozostaje symbolem nie tylko dla Polaków, ale także dla Zambijczyków, którym poświęcił całe swoje życie i misję. Jego śmierć była wielką stratą, ale jednocześnie pozostawił po sobie niezatarte ślady w historii Kościoła i życia społecznego Zambii.