Tego dnia 1930 roku miała miejsce premiera polskiego filmu niemego Gwieździsta eskadra, zapomniana perła polskiego kina międzywojennego
Z nieba unosił się warkot silników, a pod nim – kraj, który wciąż walczył o swoją tożsamość. W samym środku tej opowieści znalazł się film Gwieździsta eskadra – niemy, lecz donośny głos polskiego kina, odważny jak jego bohaterowie. To nie tylko spektakl o wojnie i miłości, lecz ślad po ambicjach większych niż ekran, na którym go wyświetlano. Dziś ten obraz istnieje już tylko w pamięci i legendach, ale jego historia nadal bije jak serce przeszłości.
Gwiaździsta eskadra była niezwykle ambitnym i kosztownym filmem niemych czasów, wyreżyserowanym przez Leonarda Buczkowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich twórców filmowych okresu międzywojennego. Choć dziś uznaje się ją za dzieło zaginione, w latach 20. XX wieku stanowiła prawdziwą superprodukcję – największe i najbardziej spektakularne przedsięwzięcie w historii ówczesnego polskiego kina. Co więcej, była to pierwsza rodzima produkcja fabularna poświęcona tematyce lotnictwa wojskowego, co czyni ją tym bardziej wyjątkową na tle ówczesnej twórczości filmowej.
Amerykańscy piloci, wojna i wątek miłosny
Fabuła filmu opowiadała o grupie ochotników z USA, którzy w latach 1918–1920 wstąpili do Wojska Polskiego, by wspierać Polskę w walce z bolszewikami. Amerykanie ci tworzyli Eskadrę Kościuszkowską – formację lotniczą powołaną z inicjatywy byłych pilotów armii Stanów Zjednoczonych, wśród których znajdowali się weterani I wojny światowej.
Twórcy filmu nie ograniczyli się jedynie do ukazania działań militarnych. Duży nacisk położono także na wątki obyczajowe i emocjonalne, dzięki czemu całość nabrała bardziej ludzkiego wymiaru. W centrum tej części opowieści znalazł się romans pomiędzy jednym z amerykańskich lotników a młodą Polką. Inspiracją do tego wątku była prawdziwa historia Meriana C. Coopera, reżysera znanego później jako współtwórca legendarnego filmu King Kong z 1933 roku.
Merian C. Cooper, poza swoją działalnością w przemyśle filmowym, zasłynął również jako oficer Wojska Polskiego – osiągnął stopień podpułkownika i na trwałe wpisał się w historię polskiego lotnictwa. Jego związek z Polską nie był wyłącznie zawodowy – był biologicznym ojcem Macieja Słomczyńskiego (1920–1998), tłumacza i autora kryminałów publikujących pod pseudonimem Joe Alex.
Gwiaździsta eskadra – nowatorska realizacja i rozmach produkcji
Film zrealizowano we współpracy z lotnictwem wojskowym II Rzeczypospolitej, co pozwoliło osiągnąć niespotykany dotąd realizm scen batalistycznych. Zdjęcia realizowano na lotnisku wojskowym w Ławicy pod Poznaniem oraz na pobliskim poligonie w Biedrusku. W inscenizowanych scenach bitewnych udział wzięło ponad 200 samolotów – była to liczba bezprecedensowa, zarówno w skali polskiej, jak i europejskiej.
To właśnie na potrzeby Gwiaździstej eskadry po raz pierwszy w historii polskiej kinematografii udało się zarejestrować realistyczne ujęcia powietrznych starć. Było to możliwe dzięki nowatorskiemu rozwiązaniu technicznemu – kamery zamontowano bezpośrednio na pokładach samolotów. Za zdjęcia odpowiadali wybitni operatorzy – Antoni Wawrzyniak i Albert Wywerka, których praca była uznawana za pionierską w skali europejskiej.
Scenariusz napisał Janusz Meissner, wojskowy pilot i pisarz, który później zasłynął jako autor licznych książek o tematyce lotniczej, w tym powieści Żądło Genowefy. Reżyserię powierzono doświadczonemu już wtedy Leonardowi Buczkowskiemu, dla którego projekt ten miał stać się jednym z najważniejszych w karierze.
W styczniu 1930 roku czasopismo „Wielkopolska Ilustracja” relacjonowało pracę nad filmem w następujących słowach:
Biedrusko, postrach wszystkich rekrutów, ten największy z polskich obozów ćwiczebnych, był ostatnio tłem dość niezwykłych działań. Po polach wlokły się oddziały bolszewickie, lasami przemykały się wojska polskie. Rozległe równiny przecinały długie pasma okopów. W górze latały samoloty, niepokojąc wszystkich dokoła miarowym warkotem motorów. (…) To wytwórnia Klio Film nakręca swój najnowszy, a zarazem pierwszy polski film lotniczy, Gwiaździsta eskadra.
Tragiczny wypadek podczas zdjęć
Niestety, realizacja tej monumentalnej produkcji nie obyła się bez tragicznych wydarzeń. 12 listopada 1929 roku, podczas filmowania jednej z symulowanych scen walk powietrznych, doszło do dramatycznej kolizji. Porucznik pilot Eugeniusz Wyrwicki, sterując samolotem Blériot-SPAD S.61C1, przypadkowo zahaczył podwoziem o skrzydło maszyny typu Potez XV, którą pilotował porucznik Jan Bilski.
W wyniku zderzenia skrzydło zostało oderwane od kadłuba, a samolot runął w śmiertelnym korkociągu. Zginęli zarówno pilot, jak i jego obserwator – podporucznik Feliks Szczęsny Lipiński. Żaden z nich nie miał spadochronu – wówczas nie było to jeszcze standardowym wyposażeniem załóg. Porucznik Wyrwicki zdołał awaryjnie wylądować w miejscowości Krzyżowniki, rozbijając przy tym samolot, ale sam wyszedł z wypadku bez większego szwanku.
Według wspomnień Janusza Meissnera, cała tragedia została uchwycona na taśmie filmowej. Jednak reżyser Buczkowski podjął decyzję, by nie włączać tego fragmentu do ostatecznej wersji filmu.
Gwiaździsta eskadra – premiera, sukces i międzynarodowy rozgłos
Premiera filmu odbyła się 10 kwietnia 1930 roku i wzbudziła ogromne zainteresowanie. Recenzje prasowe były entuzjastyczne – chwalono dynamiczną fabułę, realistyczne sceny bitewne, a także obecność humorystycznych i romantycznych elementów, które nadawały filmowi lekkości.
W jednej z recenzji podkreślono: Z ogromną troskliwością przeprowadzono obsadę. Główne role kobiece złożono na barki dwóch debiutantek – Barbary Orwid i Jany Krysty, aktorek bardzo ładnych i miłych, niepozbawionych zadatków na zrobienie kariery filmowej. Męskich ról jest sporo, ważniejsze z nich odtwarzają: Karewicz, Kobusz, Halny.
W 1933 roku film doczekał się udźwiękowionej wersji, która była prezentowana na pokazach m.in. w Europie Zachodniej oraz Stanach Zjednoczonych, gdzie również spotkała się z ciepłym przyjęciem.
Zagubione arcydzieło i próby jego odnalezienia
Z upływem lat Gwiaździsta eskadra zniknęła z ekranów, a żadna z kopii filmu nie przetrwała do współczesności. Jedna z hipotez mówi, że materiał filmowy został po 1945 roku wywieziony lub zniszczony przez Związek Radziecki. W nowej rzeczywistości politycznej Polski Ludowej, ukazanie Armii Czerwonej w negatywnym świetle oraz gloryfikowanie amerykańskich ochotników było niepożądane, co mogło przyczynić się do zaniedbania poszukiwań.
Pomimo trudności, podejmowano próby odzyskania filmu. W 2012 roku w Zakładzie Historii Wojskowości Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zainicjowano międzynarodowy projekt badawczy, którego celem było odnalezienie zaginionych kopii. Poszukiwano ich m.in. w prywatnych archiwach i zagranicznych zbiorach filmowych – szczególnie w USA oraz krajach Europy Zachodniej, gdzie film był kiedyś dystrybuowany.
Chociaż do tej pory nie udało się odnaleźć żadnej zachowanej wersji filmu, Gwiaździsta eskadra pozostała symbolem odwagi i ambicji twórców przedwojennej kinematografii. To także świadectwo tego, że w międzywojennej Polsce istniał potencjał do tworzenia dzieł o prawdziwie światowym poziomie.