Lukrecja Garfield

19 kwietnia 1832 urodziła się Lukrecja Garfield, pierwsza dama Stanów Zjednoczonych, żona Jamesa Garfielda, 20. prezydenta Stanów Zjednoczonych

Tego dnia 1832 roku urodziła się Lukrecja Garfield, z domu Rudolph, pierwsza dama Stanów Zjednoczonych, żona Jamesa Garfielda, 20. prezydenta Stanów Zjednoczonych  

Nie była tylko żoną prezydenta, który zginął 79 dni po zamachu – Lukrecja Garfield stworzyła pierwszą w historii Stanów Zjednoczonych bibliotekę prezydencką, wyprzedzając swoją epokę o dziesięciolecia. Kobieta o silnym umyśle i żelaznym charakterze, która w cieniu tragedii zapisała się w historii jako strażniczka pamięci, kultury i dokumentów swojego męża – prezydenta Jamesa A. Garfielda.

Wczesne lata i młodość

Lukrecja Garfield, z domu Rudolph, przyszła na świat 19 kwietnia 1832 roku w Garrettsville w stanie Ohio. Była córką Zebulona Rudolpha, cieśli i współzałożyciela Western Reserve Eclectic Institute (obecnie Hiram College), oraz Arabelli Mason Rudolph. Dorastała w rodzinie należącej do wspólnoty Disciples of Christ, która ceniła pracowitość i skromność. Choć jej dzieciństwo naznaczone było słabym zdrowiem i częstymi problemami z układem oddechowym, długie dni spędzane w łóżku rozbudziły w niej pasję do czytania i nauki.

Matka nauczyła ją prowadzenia domu, gotowania i szycia, ale rodzice uznali też, że córka powinna zdobyć solidne wykształcenie — co w połowie XIX wieku nie było oczywiste. Lukrecja uczęszczała najpierw do lokalnej szkoły, a następnie do Geauga Seminary w Chester Township, gdzie poznała Jamesa A. Garfielda, przyszłego prezydenta USA. To właśnie tam rozkwitło między nimi uczucie.

W 1850 roku rozpoczęła naukę w Western Reserve Eclectic Institute, gdzie dała się poznać jako osoba niezwykle oczytana i ambitna. Założyła szkolne koło literackie i pisała do gazetki uczelnianej. Garfield, wówczas nauczyciel i student, zwrócił uwagę na jej błyskotliwość. W swoich listach pisał, że podziwia jej inteligencję, choć jednocześnie prosił, by nie „przemęczała się nauką”. Sama Lukrecja Garfield była wówczas zwolenniczką równości kobiet i mężczyzn, a nawet postulowała równe płace dla obu płci – pogląd dość odważny jak na jej czasy.

Ich znajomość przetrwała próbę czasu, mimo że Garfield wyjechał do Williams College w Massachusetts. Para utrzymywała kontakt listowny, a w 1854 roku zaręczyła się. W międzyczasie Lukrecja rozpoczęła pracę nauczycielki w Cleveland i Ravenna (Ohio), zyskując niezależność i szacunek w środowisku edukacyjnym.

Małżeństwo i „lata ciemności”

Ślub Lukrecji Rudolph i Jamesa Garfielda odbył się 11 listopada 1858 roku w jej rodzinnym domu. Oboje mieli wątpliwości co do decyzji o małżeństwie – on z powodu obaw przed utratą wolności, ona ze strachu przed rezygnacją z samodzielności zawodowej. Nie mieli miesiąca miodowego; zamieszkali w wynajmowanym pokoju, a Lukrecja wciąż pracowała jako nauczycielka.

Pierwsze lata ich małżeństwa nie należały do szczęśliwych. James Garfield był często nieobecny – najpierw jako kaznodzieja, potem polityk stanowy i oficer Unii podczas wojny secesyjnej. W ciągu pięciu pierwszych lat spędzili razem mniej niż 20 tygodni. W tym czasie urodziła się ich pierwsza córka, Eliza (1860). Sam prezydent później nazwał ten okres latami ciemności (years of darkness), a ich związek przeżywał głęboki kryzys.

Dopiero ciężka choroba Jamesa – żółtaczka i czerwonka – doprowadziła do chwilowego zbliżenia. Małżonkowie zamieszkali wtedy w Howland Springs w Ohio, co wielu historyków uznaje za ich „spóźniony miesiąc miodowy”. Niestety wkrótce Garfield wrócił na front, a dystans między nimi powrócił. W 1863 roku Lukrecja urodziła drugie dziecko, Harry’ego, lecz niedługo potem straciła córkę Elizę z powodu błonicy. Ta tragedia jednak połączyła ich emocjonalnie – pierwszy raz zaczęli działać jak prawdziwa rodzina.

Lukrecja Garfield jako żona kongresmena

Po zakończeniu wojny James A. Garfield został wybrany do Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych i przeniósł się do Waszyngtonu. Lukrecja pozostała w Ohio, cierpiąc z powodu samotności i zdrad męża. Gdy odkryła jego romans z dziennikarką Lucią Calhoun, kazała mu natychmiast wrócić do Nowego Jorku i odzyskać wszystkie kompromitujące listy. Po tym incydencie oboje zdecydowali się ratować małżeństwo.

Od 1864 roku Lukrecja zaczęła częściej odwiedzać męża w stolicy, a w 1865 roku urodziła syna Jamesa, dwa lata później córkę Mary. W kolejnych latach przyszli na świat Irvin (1870), Abram (1872) i Edward (1874). Najmłodszy zmarł w wieku dwóch lat, co ponownie zbliżyło rodzinę.

Rodzina Garfieldów zamieszkała na stałe w Waszyngtonie w 1869 roku, w pierwszym domu, który należał wyłącznie do nich. Choć James był aktywny politycznie, Lukrecja nie pełniła typowej roli żony polityka – nie lubiła bali i przyjęć, wolała doradzać mężowi i śledzić jego wystąpienia w Kapitolu. Często zasiadała na galerii dla publiczności, by obserwować jego przemówienia.

Garfieldowie spędzali letnie miesiące w New Jersey, a w 1876 roku kupili farmę w Ohio – dziś znaną jako James A. Garfield National Historic Site. Mimo że James uważał, iż kobieta powinna skupić się na domu, Lukrecja nie wahała się kwestionować tego poglądu. Ceniła niezależność i wykształcenie, a jej rady miały realny wpływ na decyzje męża.

Kampania prezydencka i polityczne zaangażowanie Lukrecji Garfield

W 1880 roku Lukrecja Garfield po raz pierwszy stanęła w świetle reflektorów ogólnokrajowej polityki. Jej mąż, James A. Garfield, został nominowany na kandydata Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, choć sam początkowo był tym faktem zaskoczony. Dla Lukrecji była to szansa, by wspierać go w walce o najwyższy urząd w państwie.

W tamtym czasie kampanie prezydenckie wyglądały zupełnie inaczej niż współcześnie. Garfieldowie prowadzili tzw. kampanię z ganku (front porch campaign) – wyborcy przybywali tłumnie do ich domu w Ohio, by osobiście spotkać kandydata i jego żonę. Lukrecja przyjmowała gości z uprzejmością, ale też z wyczuciem – jej naturalna powściągliwość sprawiała, że była postrzegana jako osoba godna zaufania.

To właśnie wtedy Lukrecja Garfield stała się pierwszą w historii małżonką kandydata na prezydenta, której wizerunek trafił na oficjalne materiały wyborcze. Pozowała tylko raz – pozwalając fotografowi uwiecznić się na jedynym zdjęciu użytym później na plakatach.

W okresie między zwycięstwem wyborczym a zaprzysiężeniem męża Lukrecja pełniła rolę jego najbliższej doradczyni. Miała duży wpływ na skład przyszłego rządu – popierała kandydaturę Jamesa G. Blaine’a na sekretarza stanu i sprzeciwiała się mianowaniu Thaddeusa C. Pounda, którego żona miała za sobą obyczajowy skandal. Uważała również, że mąż nie powinien ufać tzw. „Stalwartom”, konserwatywnej frakcji Partii Republikańskiej, której liderem był Roscoe Conkling. Jej polityczna intuicja była trafna – to właśnie konflikty w łonie partii miały później odegrać rolę w tragedii rodziny Garfieldów.

W lutym 1881 roku Lukrecja, podróżując pod przybranym nazwiskiem, udała się do Nowego Jorku po strój na inaugurację. Do Waszyngtonu przybyła razem z mężem 1 marca 1881 roku – gotowa do roli Pierwszej Damy Stanów Zjednoczonych.

Lukrecja Garfield jako Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych

Funkcję Pierwszej Damy Lukrecja Garfield objęła 4 marca 1881 roku, w dniu zaprzysiężenia jej męża. Choć jej poprzedniczka, Lucy Webb Hayes, zasłynęła jako orędowniczka ruchu wstrzemięźliwości, Lukrecja nie zamierzała kontynuować tej linii. Przywróciła w Białym Domu serwowanie alkoholu podczas oficjalnych przyjęć, uznając, że zakaz uderza w dyplomatyczne konwenanse i nie ma realnego znaczenia dla walki z alkoholizmem.

Nowa Pierwsza Dama nie była typową „gospodynią salonów”. O wiele bardziej niż życie towarzyskie interesowała ją polityka, literatura i sztuka. Sama przyznała, że chce zapraszać do Białego Domu „ludzi pióra i myśli”, a nie tylko polityków. Dzięki tej postawie cieszyła się uznaniem intelektualnych elit Waszyngtonu.

Choć Lukrecja Garfield wierzyła w równość kobiet i mężczyzn, nie popierała ruchu sufrażystek. Uważała, że kobiety muszą najpierw zdobyć edukację i świadomość własnych możliwości, zanim zaczną walczyć o prawa wyborcze. Jej postawa odzwierciedlała przekonanie, że emancypacja musi wynikać z rozwoju intelektualnego, a nie z samych haseł politycznych.

W czasie swojej krótkiej kadencji zainicjowała projekt renowacji Białego Domu, który od lat pozostawał w złym stanie technicznym. Była jedną z pierwszych Pierwszych Dam, które aktywnie lobbowały w Kongresie o środki na prace konserwatorskie. Regularnie odwiedzała Library of Congress, by zbierać informacje o historii rezydencji prezydenckiej.

Jej działalność była szeroko komentowana w prasie – w jednym z nielicznych wywiadów, jakich udzieliła, mówiła otwarcie o polityce i o swoim poparciu dla Blaine’a, co w ówczesnych realiach uchodziło za dość odważne zachowanie.

Zamach na prezydenta i dramat Lukrecji Garfield

W czerwcu 1881 roku Lukrecja Garfield ciężko zachorowała na malarię. Jej stan był na tyle poważny, że prezydent zawiesił część obowiązków, by osobiście się nią opiekować. Gdy zaczęła wracać do zdrowia, James wynajął dla niej domek w Long Branch w stanie New Jersey, gdzie miała dojść do pełni sił.

Los okazał się jednak bezlitosny. 2 lipca 1881 roku prezydent został postrzelony przez Charlesa J. Guiteau, fanatycznego zwolennika partii Stalwartów, który obwiniał Garfielda o swoje niepowodzenia polityczne. Co znamienne, Guiteau widział wcześniej słabą i bladą Lukrecję w pociągu – i wówczas zrezygnował z pierwszej próby zamachu.

Kiedy wiadomość o strzałach dotarła do Long Branch, dla Lukrecji rozpoczął się dramat. W specjalnie podstawionym pociągu ruszyła do Waszyngtonu, by czuwać przy łóżku rannego męża. Przez dwa miesiące niemal nie opuszczała jego pokoju, konsultując leczenie z dr Susan Ann Edson – jedną z pierwszych kobiet-lekarek w historii USA.

Jej oddanie i spokój w obliczu tragedii wzbudziły powszechny podziw. Amerykańska prasa pisała o niej z uznaniem i współczuciem. Prezydentowa, która nie płacze – tylko trwa, notował jeden z dzienników. Niestety, mimo starań lekarzy, James A. Garfield zmarł 19 września 1881 roku na skutek infekcji ran postrzałowych.

Lukrecja Garfield po śmierci męża

Po śmierci Jamesa A. Garfielda jego żona nie wycofała się z życia publicznego. Wręcz przeciwnie – Lukrecja Garfield poświęciła resztę swojego życia, by ocalić pamięć o mężu i zachować jego dorobek dla przyszłych pokoleń. To właśnie dzięki niej narodziła się koncepcja prezydenckiej biblioteki, dziś uznawana za fundament amerykańskiego dziedzictwa historycznego.

Najpierw zorganizowała uroczysty pogrzeb i zaprojektowała monumentalny grobowiec w Lake View Cemetery w Cleveland. Wdowa po prezydencie otrzymała od Kongresu dożywotnią rentę w wysokości 5000 dolarów rocznie, a dzięki zbiórce zainicjowanej przez Cyrusa W. Fielda, jednego z pionierów telegrafu transatlantyckiego, zyskała dodatkowe wsparcie finansowe. Mimo to prowadziła życie skromne i zdyscyplinowane, unikając ostentacji, która często towarzyszyła wdowom po politykach.

W latach 80. XIX wieku Lukrecja Garfield rozpoczęła wielkie porządkowanie archiwów prezydenckich. Współpracowała z historykiem Theodorem Clarke’em Smithem, katalogując rękopisy, listy i dokumenty, które stały się bezcennym źródłem wiedzy o epoce. W 1885 roku na swojej posiadłości w Mentor w stanie Ohio zbudowała osobny budynek – bibliotekę prezydencką Jamesa A. Garfielda. Było to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie w historii Stanów Zjednoczonych i bezpośredni pierwowzór późniejszych bibliotek prezydenckich zarządzanych przez National Archives and Records Administration (NARA).

Ta inicjatywa uczyniła z niej pionierkę w dziedzinie ochrony dziedzictwa politycznego. Jej dom w Mentor stał się miejscem odwiedzin naukowców, dziennikarzy i obywateli, którzy chcieli poznać życie zamordowanego prezydenta. Z czasem posiadłość przekształcono w James A. Garfield National Historic Site, obecnie zarządzany przez National Park Service.

Lukrecja Garfield – ostatnie lata i śmierć w Kalifornii

W późniejszych latach Lukrecja Garfield coraz częściej spędzała zimy w Południowej Kalifornii, gdzie klimat był łagodniejszy niż w Ohio. Osiadła w South Pasadena, szybko zyskując opinię osoby zaangażowanej w życie społeczne. Brała udział w działalności charytatywnej, była obecna na pierwszej Paradzie Róż (Rose Parade) w Pasadenie i wspierała lokalne instytucje edukacyjne.

Podczas I wojny światowej codziennie pracowała jako wolontariuszka w komitecie wojennym Czerwonego Krzyża w Pasadenie, mimo że była już w podeszłym wieku. Jej aktywność publiczna dowodziła, że nawet po tragicznych wydarzeniach potrafiła zachować poczucie obowiązku wobec społeczeństwa.

Z biegiem lat jej poglądy polityczne ewoluowały. Popierała reformy Theodore’a Roosevelta, a w 1916 roku oddała głos na demokratę Woodrowa Wilsona, którego politykę pokojową uważała za najbardziej odpowiedzialną.

Lukrecja Garfield zmarła 19 marca 1918 roku w wieku 85 lat na zapalenie płuc. Została pochowana obok męża w Lake View Cemetery w Cleveland, w monumentalnym mauzoleum, które sama współprojektowała.

Znaczenie Lukrecji Garfield w historii Stanów Zjednoczonych

Choć Lukrecja Garfield pełniła funkcję Pierwszej Damy zaledwie przez sześć miesięcy – krócej urzędowała tylko Anna Harrison – jej wpływ na kształt tej roli okazał się trwały. Historycy podkreślają, że wprowadziła do Białego Domu intelektualny ton i dbałość o kulturę, a także zwróciła uwagę opinii publicznej na potrzebę zachowania dokumentów prezydenckich.

Jej pomysł stworzenia biblioteki prezydenckiej wyprzedzał epokę – dopiero kilkadziesiąt lat później inne żony prezydentów, jak Edith Wilson czy Nancy Reagan, podjęły podobne działania archiwizacyjne. Z kolei jej osobiste papiery i korespondencja zostały zdeponowane w Library of Congress, stanowiąc dziś ważne źródło dla badaczy XIX-wiecznej historii USA.

Postać Lukrecji bywa opisywana jako połączenie intelektualistki i kobiety silnej emocjonalnie, która przeszła drogę od nieśmiałej nauczycielki do symbolu wytrwałości i moralnej prawości. Jej życie pokazuje, że rola Pierwszej Damy może wykraczać daleko poza reprezentacyjne obowiązki – może stać się misją ochrony narodowej pamięci i kultury.


.

Comments are closed.