1913 Rok przed burzą | Recenzja

1913 Rok przed burzą, F. Illies, przeł. E. Kochanowska, Warszawa 2014, wyd. Czarna Owca, ss. 357.

Fragmenty mozaiki Illiesowego roku 1913 wyznaczają poszczególne życiorysy najwybitniejszych osobowości tamtejszych czasów, reprezentujących przenikające się światy polityki, sztuki i literatury. Każda kolejna „karta z kalendarza” opowiedziana jest z perspektyw wpływowych bohaterów życia kulturalnego oraz miejsc, w jakich przyszło im tworzyć, począwszy od Wiednia opisywanego z perspektywy kozetki Sigmunda Freuda, czy chociażby Pragi, przedstawionej z optyki Franza Kafki.

Książkę można nabyć w księgarni Wolum.pl

Rok 1913 ujęty jako historyczna data, to w potocznym mniemaniu swoista tabula rasa, nie obfitująca w żadne ­ warte szczególnego podkreślenia ­ wydarzenia dziejowe. Jego „znaczenie” wyznacza przyszłość, czyli nadchodząca I wojna światowa, która zmieni ­ jak mawiał Ernst Jünger ­ „oblicze konfliktów zbrojnych”. Najnowsza książka Floriana Illiesa, stara się zadać kłam „białej plamie historii” i ukazuje rok z feralną trzynastką jako bijący przyspieszonym tętnem oddech nowoczesności, oddającej swych duchem sprzeczne tendencje epoki rozwijającego się modernizmu. To ­ przyznać trzeba ­ teza zdecydowanie historiozoficzna, jednakże lektura książki IIliesa pomimo „lekkiego stylu opowieści”, nie zamyka szerszego poglądu na mieszczące się w podtytule zagrożenie nadciągającego „zachmurzenia”. Autor, z rzadko spotykaną finezją literacką i erudycją, oprowadza nas po kulturowym świecie okresu dojrzewającego modernizmu (zarówno w sferze literackiej, malarskiej, teatralnej jak i politycznej), tworząc tym samym pełny barw stenogram początku XX wieku.

Architekturę książki Illiesa wyznaczają kolejne miesiące z kalendarza, które dzięki liryzmowi autora i umiejętności scalania poszczególnych wydarzeń z życia kulturalnego Europy, wkraczającego w swój „zmierzch”(O. Spengler, Zmierzch Zachodu), tworzą zwartą opowieść z barwną mozaiką epoki. Tytułowe przed burzą, mające oczywiście oznaczać drzemiące w mroku stalowe burze I wojny światowej(E. Jünger, W stalowych burzach), stanowi nieme tło, w które zostaje osadzony czytelnik. Na pierwszy plan wyłania się jednak nie stan gorączkowej powszechnej mobilizacji(M. Heidegger), lecz istny kolaż wydarzeń, dobyty z przecinających się dróg najbardziej znaczących bohaterów lub anty-bohaterów historycznego spektaklu.

Fragmenty mozaiki Illiesowego roku 1913 wyznaczają poszczególne życiorysy najwybitniejszych osobowości tamtejszych czasów, reprezentujących przenikające się światy polityki, sztuki i literatury. Każda kolejna „karta z kalendarza” opowiedziana jest z perspektyw wpływowych bohaterów życia kulturalnego oraz miejsc, w jakich przyszło im tworzyć, począwszy od Wiednia opisywanego z perspektywy kozetki Sigmunda Freuda, czy chociażby Pragi, przedstawionej z optyki Franza Kafki. Wachlarz wydarzeń i osobowości, jakie umieszcza w swym kalendarium Ilies, jest imponujący. Będziemy świadkami m. in. zsyntetyzowania ecstasy, upadku testowego Zeppelina, otwarcia pierwszego salonu Prady, narodzin Czarodziejskiej Góry Tomasza Manna, śledztwa w sprawie kradzieży Mona Lizy z Luwru oraz sylwestrowego poranka za kratami dwunastoletniego Luisa Armstronga. Oczywiście lista ta jest o wiele bogatsza niż wymienione powyżej przykłady. Styl, jakim posługuje się autor, pozwala wręcz namacalnie poczuć klimat ulic zatłoczonego Berlina, kipiącego intelektualizmem środowiska Wiednia, czy dekadenckiej atmosfery salonów paryskich.

Illiesowi, udała się tym samym rzecz niebagatelna. Dzięki osadzeniu swej europocentrycznej opowieści w wielkomiejskich ośrodkach kultury (Paryż, Wiedeń, Berlin, Praga, Moskwa), autor ukazuje rok 1913 nie jako zwiastun końca epoki, lecz jako dziejowy locus pełen intelektualnych napięć oraz rewolucji w paradygmatach, jakim poddana została sztuka (M. Duchamp), literatura (Proust) oraz gmach nauk pozytywnych (E. Husserl-Idee czystej fenomenologii i czystej filozofii). Nie jest bowiem bez znaczenia, iż to właśnie w 1913 roku wydana zostaje pierwsza część cyklu powieści M. Prousta, która ­ analogicznie jak kiedyś dzieła Balzaca ­ przeobraża dotychczasowe rozumienie tego, czym jest powieść w pojęciu dzieła literackiego. Rok poprzedzający I wojnę światową to przede wszystkim okres istnej rewolty w estetyce, której autorem jest oczywiście Marcel Duchamp, kiedy na przełomie listopada i grudnia trzynastego roku, wykonuje swoje pierwsze pół-oficjalne tzw. ready- made, przełamując tym samym, dotychczasowo „duszną” opozycję malarską między kubizmem a surrealizmem. Dodać trzeba, iż w Moskwie powstaje słynny Czarny Kwadrat Kazimierza Malewicza. Wymienione dwa ostatnie punkty ­ jak słusznie wyłuszcza autor ­ wskazują na zwrotne punkty topografii myślenia o sztuce i wpłyną na późniejsze prądy kulturowe Europy Zachodniej.

Pomimo obfitej ilości wydarzeń mogących wywołać zdziwienie (Stalin rozpoznany w kobiecym przebraniu i zesłany do łagru) lub śmiech, autor nie usuwa sprzed oczu czytelnika widma nadciągającego konfliktu, który dzieli Europę, wyznacza jej polityczno-gospodarcze koleiny na następne dekady. Niczym echo, powracają ślady pewnego immanentnego kulturowego napięcia i melancholijnej dekadencji, jaką wyczuć można na płaszczyźnie filozofii, literatury a zwłaszcza sztuki. Świadectwo rozkładu warstwy mieszczaństwa i idąca za tym kulturowa zbędność salonu, rozumianego jako siedlisko inteligencji, którego zanik tak pieczołowicie odmalowywał Proust, zrzuca swój literacki gorset i stanowi strukturę codziennego doświadczenia nowoczesności. Zagrożenie konfliktem wyczuwalne jest w przytaczanych przez autora strofach poezji Trakla, utworach Rilkego czy analizach społecznych Spenglera, o których Illies rytmicznie przypomina czytelnikowi.

Rok przed burzą odzwierciedla sprzeczne tendencje epoki, z jednej strony są to nowe możliwości, np. telegraf przekraczający ograniczenia bio-polityki, a z drugiej strony dekadenckie oblicze awangardy. Biorąc pod uwagę tak naszkicowaną perspektywę, nie jest bowiem nic zaskakującego w fakcie, iż większość opisanych postaci ze świata szeroko rozumianej kultury, cierpi na typową chorobę nowoczesności ­ neurastenię. Jakże zatem naiwny z perspektywy czasu wydaje się czerwcowy List otwarty do niemieckich studentów Normana Angell tegoż roku, który z okazji IV wydania swojej książki The Great Illusion przekonywał, że na skutek zwężenia odległości ekonomiczno-politycznych i procesu globalizacji, wojna światowa wydaje się nie tylko bezsensowna ale wręcz niemożliwa.

Podsumowując, uważam, że książka 1913 Rok przed Burzą, jest wręcz obowiązkowa dla każdego oświeconego umysłu, starającego się zrozumieć czas rozkwitającej nowoczesności, który ­ przeformułowując Proustowską wykładnię ­ starał się twórczo odnaleźć Florian Illies. Napisana z wielką gracją i finezyjnym stylem, będąca świadectwem szerokich horyzontów autora, będzie dla Polskiego czytelnika stanowiła nie tylko ciekawą wyprawę w meandry trzynastego roku XX stulecia, lecz dzięki umieszczonej bogatej bibliografii, będzie mogła posłużyć jako przyczynek do samotnego poszukiwania trajektorii dziejów.

Największą wartością dzieła F. Illiesa jest tzw. druga strona medalu. Książka 1913 Rok przed Burzą ma swoje janusowe oblicze, które ujrzeć można dopiero wtedy, gdy krytycznie odniesiemy się do statusu kondycji ponowoczesności. Pytanie, z jakim pozostawia czytelnika autor jest ­ w mojej ocenie ­ następujące: Czy, aby nam, ponowoczesnym, potoczne doświadczenie codziennego bycia w szeroko rozumianym napięciu, nie jest jeszcze bardziej bliższe niż może wskazywać na to jedynie pozorna przepaść historyczna, oddzielająca nas od pierwszych dekad XX wieku? Ujmując rzecz inaczej. Czy w naszej współczesnej, zmodernizowanej kondycji, wyłonił się w istocie krytyczny ogląd rzeczywistości, pozwalający w porę dostrzec pierwsze oznaki nadciągającej burzy? A może realne zachmurzenie już nadeszło, tylko sączy swe pierwszego krople, które jedynie spływają po nieczułych medialnych przekaźnikach, pozwalających tymczasowo, z dystansu, przyglądać się realnym konfliktom zbrojnym Europy Zachodniej?

Ocena recenzenta: 6/6

Kazimierczuk Michał 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*