Tego dnia 1929 roku nastąpił wielki krach na Wall Street, tzw. czarny czwartek. Wybuchł wielki kryzys
Wielki krach na Wall Street, czarny czwartek na Wall Street to początek największego kryzysu finansowego kapitalistycznego świata, w wyniku którego ucierpieli ludzie na całym świecie.
Wraz z końcem I wojny światowej, rolę przodującej gospodarki na świecie przejęły Stany Zjednoczone. Dawne mocarstwa borykały się ze swoimi problemami po „Wielkiej wojnie” oraz prowadziły między sobą destabilizujące handel światowy wojny celne.
Obejrzyj również: Kryzys gospodarczy – historia kryzysów do XVIII wieku
Społeczeństwo amerykańskie podniosło swoją przeciętną stopę życiową. Symbolem może być samochód, którego ceny ciągle spadały, posiadała już ponad połowa Amerykanów. Polityka gospodarcza kolejnych republikańskich prezydentów to obniżanie podatków, co wywoływało większą energię ekonomiczną. Wprowadzono kupowanie towarów na kredyt.
Kryzys rozpoczął się od rolnictwa. Rządy republikanów ograniczały imigrację, a z drugiej strony rozpowszechniły się środki konsumpcyjne. W ten sposób zmniejszyła się liczba konsumentów żywności. Rolnicy produkowali więcej, niż mogli sprzedać. W konsekwencji obciążone kredytami farmy ogłaszały bankructwo.
Na giełdzie tymczasem rozpowszechnił się nowy sposób inwestowania – „buying on margin”. Kupowanie akcji za pożyczone pieniądze licząc, że zysk pokryje pożyczkę. Wzrastające zarobki oraz przekonanie o niepowstrzymanym rozwoju gospodarczym sprzyjały spekulacji.
W latach 1924-1929 ceny akcji wzrosły o 400%, a nawet pojawiały się akcje fikcyjnych spółek. Coraz wyższe kursy papierów wartościowych nie odpowiadały rzeczywistej wartości przedsiębiorstw. Wielu Amerykanów, licząc na zysk, jednak je kupowało.
24 października okazało się jednak, że liczba nowych inwestorów nie podtrzyma wzrostu. Rozpoczęła się gwałtowna wyprzedaż. Spanikowano, sprzedawano wiedząc, że za chwilę akcje stracą na wartości. W ciągu pierwszego dnia obrócono 13 milionami akcji, w ciągu kolejnych dni liczba zwiększyła się do 30 milionów.
W akcje było zaangażowane wiele banków. W konsekwencji krachu z dnia na dzień upadały. To uderzyło jeszcze bardziej w za kredytowanych rolników. Banki chciały się ratować i przejmowały ich majątki. Jednak ziemie pozostawały bez nabywców i banki bankrutowały.
Cały rynek spanikował, spadek cen na giełdzie był przyczyną masowych bankructw. Niektórzy eksmilionerzy popełniali samobójstwa. Stany Zjednoczone po I wojnie światowej były mocno związane z rynkiem światowym. Zaczęto żądać kredytów, które wcześniej udzielono. Odbiło się to na innych krajach, a kryzys pochłonął cały świat.
Cały, z wyjątkiem Związku Radzickiego.
Kryzys w Ameryce ratował prezydent demokrata, Franklin Delano Roosevelt. Zerwał on z tradycją nieangażowania się państwa w gospodarkę i kierował się nową filozofią ekonomisty Johna Keynesa. Ogłosił powstanie „Nowego Ładu” do walki z kryzysem.
Państwo rozpoczęło roboty publiczne, budowano gmachy, drogi, mosty, lotniska. Zmotoryzowano armię, co pozwoliło fabrykom samochodów znaleźć nowych nabywców. Ostatecznie „Nowy Ład” Roosevelta odniósł skutek, Amerykanie stopniowo odbudowywali rynek, a demokratyczny prezydent pozostał na stanowisku aż do 1945 roku.
W innych krajach sytuacja jednak była bardziej dramatyczna. Zwątpiono w liberalizm i demokrację. Nastąpił kryzys tych wartości, a na popularności zyskiwały skrajna prawica oraz lewica. Najbardziej doniosłą konsekwencją kryzysu był wybór nazistów w Niemczech.
System finansowy po „czarnym czwartku” czekały zmiany. Dziś każda spółka akcyjna musi zdawać regularne raporty o swoim stanie finansowym, co sprawdzają następnie zewnętrzni specjalni audytorzy. Banki reguluję nadzór bankowy. Istnieją limity które ograniczają ryzykowne kredyty.
Obejrzyj także: System z Bretton Woods, czyli dolar rządzi światem