Tego dnia 1270 roku nastąpił koniec krucjat. Zakończyła się ostatnia wyprawa krzyżowa. VII czy VIII?
Kiedy król Francji Ludwik IX po raz drugi wyruszył na wojnę w imię wiary, nie wiedział, że jego droga do Tunisu zapisze się w historii jako koniec krucjat. W 1270 roku zmarł nie na polu bitwy, lecz w obozie zdziesiątkowanym chorobą. Wraz z nim umarła epoka, w której miecz i krzyż maszerowały ramię w ramię, a Ziemia Święta miała jeszcze czekać na zbawienie z Europy.
W skrócie:
- VII wyprawa krzyżowa zakończyła się w 1254 roku po opuszczeniu Outremer przez Ludwika IX Świętego, który mimo klęski nie porzucił idei krucjat. Król finansował obronę Królestwa Jerozolimskiego, licząc na powrót do Ziemi Świętej.
- W międzyczasie region pogrążył się w chaosie: spory między zakonami, wojna włoskich republik handlowych o klasztor św. Saby i rosnące zagrożenie ze strony Mameluków i Mongołów.
- W 1260 roku Bajbars rozgromił Mongołów pod Ajn Dżalut, przejął kontrolę nad Syrią i rozpoczął systematyczne niszczenie frankijskich twierdz. Ludwik IX planował kolejną krucjatę, ale zamiast na Akkon, popłynął do Tunisu – wierząc, że tamtejszy sułtan przyjmie chrzest.
- W lipcu 1270 roku Francuzi wylądowali w Kartaginie; zamiast bitwy wybuchła epidemia, która zabiła samego króla. 1 listopada 1270 podpisano Traktat z Tunisu, kończący VIII krucjatę – bez zdobyczy terytorialnych, ale z gwarancją handlu i pokoju. Następca Filip III powrócił do Francji, a era wielkich krucjat dobiegła końca wraz z upadkiem Akkonu w 1291 roku.
VII wyprawa krzyżowa a rzeczywisty finał krucjat w 1270
W powszechnej narracji łatwo o skrót myślowy: to, co zakończyło się w 1270, bywa nazywane „ostatnią krucjatą” i mylone z hasłem VII wyprawa krzyżowa. Fakty są jednoznaczne. Akcja z 1270 roku to tzw. VIII krucjata – drugi zryw Ludwika IX przeciw dynastii Hafsydów w Tunezji. Król Francji zmarł tam na dysenterię, zanim doszło do poważniejszych starć, a kampanię zamknięto Traktatem z Tunisu, który nie zmienił granic, ale dał chrześcijanom przywileje handlowe i polityczne oraz umożliwił szybki odwrót do Europy.
W tle tej tuniskiej wyprawy tliło się jednak to, co jest kluczem do zrozumienia całej późnej epoki krucjat: rosnąca siła Mameluków, chwiejne rozejmy z emirami Syrii i Egiptu, oraz próby wejścia w sojusz z Mongołami. Właśnie po nieudanej VII krucjacie i niewoli króla w Egipcie Ludwik IX przez lata pompował pieniądze i ludzi w frankijskie osady w Outremer, licząc na „drugie podejście” do Ziemi Świętej. To „drugie podejście” skończyło się jednak na brzegu Afryki Północnej – daleko od Akkonu i Jerozolimy.
Sytuacja w Ziemi Świętej po VII wyprawie krzyżowej: rozejmy, namiestnicy i kruche granice
VII krucjata formalnie skończyła się 24 kwietnia 1254, kiedy Ludwik IX odpłynął z Outremer. Zostawił w Królestwie Jerozolimskim reprezentanta, Geoffroya z Sergines, jako seneszala, a urząd bailifa pełnił Jan z Ibelinu, następca Jana z Arsuf. Śmierć Konrada II w maju 1254 uczyniła nominalnym królem dwuletniego Konradyna – co w praktyce paraliżowało decyzje władzy.
Król, wyjeżdżając, spiął region siecią rozejmów: z an-Nasirem Jusufem, emirem Damaszku i Aleppo, oraz z Aybakiem, sułtanem Egiptu. Te układy wynikały z realnego strachu muzułmańskich władców przed Mongołami i z chęci kupienia sobie spokoju. Rozejmy obejmowały m.in. Palestynę i Jaffę, choć ten ostatni port wyłączono z jednego z porozumień, bo Kair chciał go przejąć jako własne okno na Morze Śródziemne. Granica była ruchoma i krucha. W 1256 roku mamelucki namiestnik Jerozolimy wyruszył „ukarać” frankijskich rajderów i zginął. Dopiero mediacja kalifa al-Mustasima przywróciła taktyczny spokój.
Równolegle osłabiał krzyżowców chaos kadrowy po stronie kościelnej. Po śmierci Roberta z Nantes (był z Ludwikiem IX w niewoli) nowym łacińskim patriarchą został Jakub Pantaléon – doświadczony w pruskich krucjatach, współautor Traktatu z Christburgiem. Mianowanie nastąpiło pod koniec 1255, ale do Akkonu dotarł dopiero latem 1260. Przez kilka kluczowych lat Outremer funkcjonował więc bez „starszego na pokładzie”, zmagając się jednocześnie z Mamelukami, Ajjubidami, najazdami Mongołów i własnymi wojnami domowymi.
Wojny włoskich komun i klasztor św. Saby: gdy handel dyktuje bieg krucjaty
Po VII wyprawa krzyżowa zewnętrzne fronty nie były jedynym problemem. Akkon, Tyr i inne porty żyły handlem z całym basenem Morza Śródziemnego. Kolonie Genui, Wenecji i Pizy miały własne dzielnice, flotylle i ambicje. Zysk z przypraw, surowców i rzemiosła spinał oba brzegi – muzułmańscy emirowie równie niechętnie przerywali wymianę jak frankijscy panowie.
Po epizodzie zabójstwa genueńskiego kupca przez wenecjanina w 1250 napięcia tylko rosły. W 1256 wybuchła tzw. wojna o klasztor św. Saby w Akkonie. Genua z pomocą Pizy uderzyła w dzielnicę wenecjańską i spaliła okręty rywali, ale Wenecjanie odepchnęli atak. W 1257 zdobyli sam klasztor i zrównali jego fortyfikacje, blokując jednocześnie kwartał genueński. Po stronie Wenecji stanęli m.in. Joannici? Nie – tu ważna korekta: Joannici wsparli Genuę, zaś Templariusze i Krzyżacy poszli z Wenecją. Baron Filip z Montfort wyparł Wenecjan z Tyru, lecz potem wspierał ich żywnością i logistyką, by nie dopuścić do załamania równowagi.
Dyplomacja też próbowała gasić pożar. Plaisance z Cypru, królowa Cypru i regentka Jerozolimy, przybyła w 1258 do Akkonu z małoletnim Hugonem II. Wysoki Sąd miał potwierdzić jego prawa jako następcy po nieobecnym Konradynie. Część możnych i zakonów uznała regencję Plaisance, ale Joannici zakwestionowali decyzję z argumentem, że bez Konradyna nie można orzekać definitywnie. Spór dynastyczny sprzęgł się z konfliktem kupieckim i przeciął obóz frankijski w pół: Wenecja poszła z Plaisance, Genua i Joannici – z obozem „konradynowskim”.
W 1258 papież Aleksander IV zwołał do Viterbo delegacje trzech republik i nakazał rozejm. Za późno. Genua ściągnęła flotę pod Tyrem, Wenecja i Piza wystawiły słabszą eskadrę pod Lorenzo Tiepolo. 24 czerwca 1258 stoczono decydującą bitwę morską u Akkonu: Genua wycofała się w nieładzie do Tyru, a jej dzielnicę w mieście zniszczono. Genueńska baza przeniosła się do Tyru na lata, a incydentalne potyczki morskie wykrwawiały handel aż do 1270. Dla krucjat oznaczało to jedno: mniej pieniędzy, mniej statków, mniej zgody.
W cieniu cesarstwa łacińskiego: upadek Konstantynopola łacińskiego i nowe układy
Konflikt włoskich miast miał skutek uboczny w skali całego wschodniego Śródziemnomorza. Cesarstwo Łacińskie w Konstantynopolu, stworzone po IV krucjacie, opierało się na handlu i protekcji Wenecji. Genua postawiła na Michała VIII Paleologa, władcę Nicei. Po zwycięstwie nad Wilhelmem z Villehardouin pod Pelagonią (1259) i układzie z Genuą (marzec 1261) Paleolog odzyskał 25 lipca 1261 Konstantynopol. Cesarstwo Łacińskie przestało istnieć.
Dla Outremer to nie była drobna zmiana na mapie. Zmienił się kierunek przepływu pieniędzy, konwojów i protekcji politycznej. Boemund VI z Antiochii wszedł chwilowo w orbitę bizantyjską, przyjmując narzuconego patriarchę greckiego Eutymiusza, za co naraził się łacińskiemu patriarchacie w Akkonie. Został nawet ekskomunikowany przez Jakuba Pantaléona, lecz po jego wyborze na papieża Urbana IV sankcję zawieszono. W tle tych roszad Mongołowie sondowali sojusze z Bizancjum i państwami frankijskimi, co tylko powiększało strategiczny mętlik.
Regencje cypryjsko-jerozolimskie po VII wyprawie krzyżowej: spór Lusignanów i prawo zwyczajowe Outremer
Po śmierci Plaisance (wrzesień 1261) regencja znów stanęła otworem. Pretensje zgłosił Hugon III z Cypru, ale też jego kuzyn Hugon z Brienne, powołując się na zwyczaj francuski, że linia starszej siostry ma pierwszeństwo. Jurysci Outremer odrzucili „import” zwyczaju z Francji i orzekli według bliskości pokrewieństwa do ostatniej uznanej regentki – czyli na korzyść Hugona III. Zakonni wielcy mistrzowie Hugues de Revel (Szpital) i Tomasz Bérard (Świątynia) uznali ten werdykt, a realne stery w Akkonie znowu oddano doświadczonemu Geoffroyowi z Sergines.
Ta decyzja uspokoiła formalny spór, ale nie rozwiązała zasadniczego problemu: państwa frankijskie były politycznym archipelagiem bez jednolitego centrum, zależnym od faworów włoskich flot, od woli zakonów rycerskich i od nastrojów władców sąsiednich – Mameluków, Mongołów i Bizancjum. W takim pejzażu każda „wyprawa krzyżowa” była bardziej złożoną operacją koalicyjną niż zrywem rycerskim znanym z wcześniejszych wieków.
Ludwik IX i Mongołowie po VII wyprawie krzyżowej: dyplomacja zamiast miecza
Kontakty Ludwika IX z Mongołami zaczęły się już podczas pierwszej wyprawy: poselstwo do wodza Eljigideja i misja dominikanina Andrzeja z Longjumeau do Gujuka zakończyły się uprzejmą odmową. Kolejna wyprawa informacyjna franciszkanina Wilhelma z Rubruk dotarła do Möngke w Mongolii, ale nie przełożyła się na wspólne działania. W 1259 chan Berke z Złotej Ordy zażądał wręcz uległości od króla Francji, zaś z przeciwnego bieguna imperium Hülegü – założyciel Ilchanu – próbował pozyskać Zachód, lecz list nie dotarł do Paryża.
Po VII krucjacie król, ucząc się na porażce, grał w długą: subsydiował Outremer i utrzymywał kanały z chanatem ilchanidzkim. Za Abaqi (pasierb Doquz Chatun) ruszyła wymiana listów z papiestwem. W 1267 Klemens IV odpowiedział ilchanowi słowami:
Królowie Francji i Nawarry, biorąc sobie do serca sytuację w Ziemi Świętej i ozdobieni Świętym Krzyżem, szykują się, by uderzyć na wrogów Krzyża. Pisałeś, że chcesz przyłączyć się do swego teścia, cesarza greckiego Michała VIII Paleologa, by wspomóc Łacinników. Chwalimy to obficie, ale zanim zapytamy władców, nie możemy oznajmić, którą drogę obiorą. Przekażemy im twoją radę, by rozświetliła ich namysł, i powiadomimy waszą Wspaniałość, bezpiecznym poselstwem, o tym, co postanowią.
W 1274 delegacja ilchańska odczytała na II Soborze Lyońskim raport sekretarza Rychaldusa o życzliwości Hülegü wobec chrześcijan i planach Abaqi wypchnięcia muzułmanów z Syrii. To brzmiało dobrze na papierze, ale na realnym froncie decydował Bajbars.
Likwidacja asasynów i upadek Bagdadu. Jak Mongołowie rozbili stare porządki?
W 1257 armia Hülegü weszła w Persję i rozbiła nizaryjskich ismailitów, znanych na Zachodzie jako „asasyni”. Władca sekty Rukn ad-Din Churszah skapitulował pod Alamutem, lecz część twierdz – Gerdkuh i Lambsar – stawiała opór. Rukn ad-Din nie dojechał żywy do Karakorum; rozkaz wyniszczenia sekty wykonano do końca.
Rok później Mongołowie zdobyli Bagdad (1258), rabując stolicę kalifatu; współczesne relacje podkreślają rolę chrześcijańskiej Doquz Chatun w ocaleniu współwyznawców. Następnie uderzyli na Aleppo (styczeń 1260) i Damaszek (marzec 1260), wspierani przez chrześcijańskich sojuszników: Hethuma I z Armenii Cylicyjskiej i Boemunda VI z Antiochii.
Triumfalny wjazd chrześcijańskich dowódców do muzułmańskich miast bywa jednak kwestionowany w źródłach. Boemund w zamian otrzymał Latakię i musiał tolerować greckiego patriarchę Eutymiusza – cenę, którą łaciński patriarchat w Akkonie (ówczesny Jakub Pantaléon, późniejszy Urban IV) uznał najpierw za nie do przyjęcia, nim zawiesił ekskomunikę.
Od sponiewieranych posłów do awansu Bajbarsa
Sukces Mongołów w Syrii zmusił sułtana Egiptu Kutuz do reakcji. Posłom Hülegü obcięto głowy i zawieszono na Bab Zuwejla w Kairze. Po śmierci Möngke Hülegü wrócił na wschód, pozostawiając w Syrii zbyt szczupłe siły pod wodzą Kitbugi. Mamelucy uzyskali zgodę Franków na przemarsz i we wrześniu 1260 rozbili Mongołów pod Ajn Dżalut; Kitbuga poległ, a Syria przeszła pod kontrolę egipską.
W drodze powrotnej Kutuz zginął z ręki generała Bajbarsa, który objął tron. To był punkt zwrotny: od tej pory Królestwo Jerozolimskie i państwa sąsiednie musiały liczyć się z przeciwnikiem, który nie bał się ani sojuszy Franków, ani straszaków z dalekiego stepu.
Bajbars rozmontowuje Outremer: Arsuf, Hajfa, Safed, Antiochia
Sułtan Bajbars działał konsekwentnie. 1263 nieudane oblężenie Akkonu zastąpił dewastacją Nazaretu i zakazem dla duchowieństwa łacińskiego. Upadły Arsuf (kwiecień 1263), potem Hajfa i Cezarea (1265). W 1266 rozgromił Armenię Cylicyjską pod Mari i spustoszył Mamistra, Adanę i Tars; Hethum musiał wykupić syna Lwa II oddaniem twierdz pogranicznych i płaceniem trybutu Mamelukom przy jednoczesnej zależności od Mongołów.
Kluczowy był Safed. Twierdza Templariuszy, kontrolująca dolinę Jordanu, padła latem 1266 po oblężeniu; obiecanego bezpiecznego wyjścia Bajbars nie dotrzymał – garnizon wymordowano. Zamiast zburzyć, sułtan obsadził i wzmocnił zamek, wiedząc, że kto trzyma Safed, ten widzi ruchy przeciwnika.
W 1268 uderzył w serce Antiochii. Po krótkiej kampanii padło Jaffo (7 marca 1268), potem rozpoczęło się oblężenie stolicy księstwa. 18 maja 1268 miasto zdobyto. Obietnic oszczędzenia ludności znów nie dotrzymano: źródła mówią o rzezi mężczyzn i uprowadzeniach kobiet i dzieci; skala bywa podawana jako kilkanaście tysięcy zabitych i dziesiątki tysięcy wziętych w niewolę. Upadek księstwa był faktem. Dla Franków to był dzwon pogrzebowy: bez Antiochii i z korytarzem armeńskim złamanym w 1266 Outremer stał się łatwym celem.
Przygotowania do wyprawy na Tunis: dlaczego nie od razu Akkon?
Choć cel Jerozolimy nie zniknął z horyzontu Ludwika IX, decyzja zapadła wcześniej: uderzenie na Tunis. Spowiednik króla Geoffroi z Beaulieu podawał, że kalif Muhammad I al-Mustansir skłaniał się ku chrztowi; kronikarz Saba Malaspina podejrzewał wpływ Karola I Andegaweńskiego, który chciał przywrócić trybut sycylijski z Ifrykii. Tak czy inaczej, plan z 1269 przewidywał pierwszy rzut na Tunis, potem ewentualny przeskok do Outremer.
Flotę zorganizowano z Genui i Marsylii; 2 lipca 1270 armada wyszła z Aigues-Mortes pod komendą pierwszego admirała Francji Florenta de Varennes. Po zgrupowaniu w Cagliari ujawniono cel, co wywołało konsternację, lecz autorytet króla stłumił opór. 18 lipca 1270 Francuzi wylądowali pod ruinami Kartaginy i 21 lipca zajęli La Goulette. Sultan unikał walnej bitwy, ograniczając się do nękania.
Obie strony grały na czas: Ludwik czekał na Karola, al-Mustansir na skwar i choroby.
Upał, woda i brak sanitariatów zrobiły swoje. W obozie wybuchła dyzenteria. Król, mając świadomość końca, wypowiedział słowa pokutnika Panie, w ręce Twoje powierzam ducha mego i zmarł 25 sierpnia 1270. Kilka tygodni wcześniej żołnierzom powiedział:
Już stary, rozpoczynam podróż zamorską. Dla Boga poświęcam bogactwo, zaszczyty, przyjemności. Chciałem dać wam ten ostatni przykład i liczę, że go naśladujecie, jeśli okoliczności tego zażądają.
Traktat z Tunisu i rachunek zysków
Tuż po śmierci króla dotarł Karol I Andegaweński. Po kilku potyczkach rozpoczął rokowania. 1 listopada 1270 podpisano Traktat z Tunisu: zawieszenie broni, swoboda handlu dla chrześcijan, zgoda na pobyt duchownych, odszkodowanie wojenne z istotnym udziałem dla Karola, oraz zobowiązanie do wydalenia hohenstaufowskich uchodźców. Bajbars odstąpił od planu wysłania korpusu egipskiego do Afryki. Krucjata zakończyła się odwrotem – bez zmian terytorialnych, ale z realnymi zyskami handlowymi Andegawenów.
W cieniu tych wydarzeń Filip III, chory jak wielu w obozie, został ogłoszony królem. Ciała poległych wielmożów i samego Ludwika przygotowano do transportu metodą mos Teutonicus.
Następstwa: Filip III, sztorm pod Trapani, krucjata Edwarda i ostatnie nadzieje
Kondukt odpłynął ku Sycylii, gdzie 22 listopada 1270 sztorm rozbił część floty pod Trapani. W 1271 Anglicy pod wodzą Edwarda ruszyli do Akkonu w ramach tzw. krucjaty Lorda Edwarda. W tym samym roku, przebywając w Akkonie, wybrano papieża Grzegorza X. W swym ostatnim kazaniu przed wypłynięciem miał powiedzieć: Jeśli zapomnę o tobie, Jeruzalem, niech uschnie prawica moja.
31 marca 1272 zebrał II Sobór Lyoński, zatwierdzając passagium generale i sześć lat dziesięciny na odbicie Ziemi Świętej. Ilchan Abaqa znów posłał delegację z obietnicą współdziałania. Plan wspólnej wyprawy na 1278 upadł po śmierci papieża w 1276 – zebrane środki rozdysponowano we Włoszech.
Filip III zainicjował niefortunną krucjatę aragońską (1284–1285) i zmarł na dyzenterię 5 października 1285. Jego następca Filip IV był tym, za którego rządów Akkon padł w 1291, domykając historię państw krzyżowych w Lewancie.