Średniowieczne bestiariusze

Średniowieczne bestiariusze – geneza, treść, znaczenie

W świecie pełnym symboli i alegorii, gdzie każde stworzenie miało swoje ukryte znaczenie, średniowieczne bestiariusze zajmowały wyjątkowe miejsce. Te bogato ilustrowane księgi, łączące wiedzę zaczerpniętą z antycznych dzieł Arystotelesa czy Pliniusza Starszego z chrześcijańską moralizacją, były nie tylko encyklopediami przyrody, lecz także przewodnikami duchowymi.

Opisy realnych i fantastycznych stworzeń przenikały się z naukami moralnymi, a ich wpływ widać zarówno w średniowiecznej sztuce, jak i kulturze. Warto przyjrzeć się, jak z antycznych źródeł wyrosła tradycja, która z czasem zaczęła żyć własnym życiem na kartach manuskryptów i w wyobraźni całych pokoleń.

Jednym ze źródeł kojarzących się w sposób szczególny ze średniowieczem są bestiariusze, czyli księgi opisujące rzeczywiste oraz fantastyczne stworzenia  zamieszkujące świat. Jedne widoczne były na co dzień, inne – znane z opowieści – zamieszkiwały odległe lądy lub głębokie oceany.

Bano się ich i podziwiano, a ich wizerunki zapełniały pergaminowe karty manuskryptów, portale kościołów i opowieści wędrownych śpiewaków. Stanowiły również przedmiot badań i jako takie opisywane były w encyklopediach, a przede wszystkim bestiariuszach.

Czym były bestiariusze, kto je pisał i dlaczego? Gdzie można znaleźć informacje w nich zawarte? Jak opisy stworzeń funkcjonowały w sztuce i kulturze? Te odpowiedzi znajdziesz poniżej. Zanim jednak zajrzymy do najważniejszych źródeł średniowiecznych, przyjrzyjmy się tekstom antycznym, z których autorzy piszący w XII czy XII wieku obficie czerpali informacje, które cytowali w swoich pracach.

Średniowieczne bestiariusze – geneza. Antyczne teksty o przyrodzie

Świat zwierząt od samego początku fascynował człowieka. Nie dziwi zatem ich obecność w mitologii, ale i w powstających tekstach o charakterze naukowym. Jednym z najstarszych i najważniejszych autorów, których należy tu wspomnieć jest Arystoteles.

Filozof ten zajmował się logiką, etyką, teorią literatury, był nauczycielem Aleksandra Macedońskiego. Dla niniejszych rozważań największe znaczenie praca Historia zwierząt (gr. Περὶ Τὰ Ζῷα Ἱστορίαι). Autor opisał w niej wiele gatunków zwierząt, dokonał tez pierwszej systematyzacji gatunkowej.

Jego dzieło wywarło wpływ na licznych autorów tak greckich, jak i rzymskich. Ci ostatni jednak, w przeciwieństwie do Greków kładli większy nacisk na usystematyzowanie wiedzy. Najważniejszym zaś autorem, o którym należy tu wspomnieć jest Pliniusz Starszy. Jego Historia naturalna, ukończona w 77 roku, była szeroko znana i cytowana tak w antyku, jak i w epokach późniejszych.

Autor zawarł w niej informacje na temat budowy wszechświata, medycy, roślin, zwierząt, przyrody nieożywionej itp. Co ważne i  wyjątkowe, zaznaczał również na których autorów, rzymskich i obcych (głównie greckich), się powoływał.

W odniesieniu do zwierząt Pliniusz podaje anegdoty dotyczące poszczególnych gatunków, opisuje też ich zwyczaje, np. zakopywanie rogu przez jelenie czy właściwości materiałów od nich pochodzących, jak chociażby owczej wełny. Nie zawsze podaje wygląd opisywanych zwierząt, z reguły ograniczając się do ich cech charakterystycznych (grzywa u lwa, garby u wielbłąda).

Fizjolog

Prawdopodobnie w II wieku n.e., być może w Aleksandrii, w kręgu gnostyckim napisany został tekst, który wywarł ogromny wpływ na umysłowość średniowiecznej Europy. Mowa o Fizjologu. Tytuł oznacza bądź badacza natury, bądź wyjaśnienie alegorii, nawet mitycznych. Oba te znaczenia pasują do treści zawartej w tekście. Początkowo napisany w języku greckim, być może już w IV w. doczekał się przekładu na łacinę.

Współcześnie przyjmuje się, że najstarsza redakcja miała 48 lub 49 rozdziałów dotyczących zwierząt oraz kamieni. Przy opisie każdego z nich pojawia się alegoryczne wyjaśnienie danej cechy, zachowania albo wyglądu opisywanego stworzenia oparte o Pismo Święte. Nie jest to zatem tekst wyłącznie dotyczący natury, która stanowi raczej punkt wyjścia dla nauk moralnych kierowanych w stronę odbiorcy. Oto przykład:

O jeżu

Jeże mają kształt kuli i są całe pokryte kolcami. Fizjolog powiedział o jeżu, ze wdrapuje się on na winorośl, wchodzi w kiść i zrzuca winne jagody na ziemię. Jeż kładzie się na nie, a jagody przyczepiają się do jego kolców. Wtedy zanosi je dzieciom, a gałązkę kiści pozostawia pustą.

I ty więc, chrześcijaninie, bądź w pobliżu duchowej i prawdziwej winorośli, abyś został przywiedziony do duchowej kadzi, abyś został zaniesiony na dwór królewski i abyś udał się na święty trybunał Chrystusa. Dlaczego pozwoliłeś, aby jeż, zły duch, wszedł w twoje serce i niczym kiść ograbił też ciebie, tak że nie ma w tobie już żadnej gałązki?

przeł. Katarzyna Jażdżewska[1].

W przytoczonym fragmencie widać, jak zachowanie jeża, opisywanie zresztą jeszcze przez Plutarcha i Pliniusza doprowadziło do rozważań nad stanem duszy ludzkiej i tym, dlaczego człowiek daje się zwieść diabłu. Widać też retoryczny charakter tekstu, nastawionego na głośne czytanie, bądź nawet recytację, przytaczanie z pamięci jego treści.

Karta z Fizjologa z rękopisu z Brna, IX w. (domena publiczna)

Popularność Fizjologa sprawiła, że był on wielokrotnie przepisywany, a kopiści dołączali swoje akapity i opisy zwierząt. Prowadziło to do licznych redakcji, które nierzadko odbiegały od pierwowzoru. Warto więc nakreślić jeszcze parę słów o dwóch z nich.

Pomiędzy X a XI, może nawet XII wiekiem, powstała redakcja w języku greckim przypisywana Bazylemu Wielkiemu zwana obecnie pseudo-bazyliańską. Jej atrybucja bierze się od pojawiających się w tekście stwierdzeń „Święty Bazyli powiedział” poprzedzających wyjaśnienie alegoryczne właściwości poszczególnych zwierząt.

Miejscami różni się ono znacząco od tych przyjętych w Fizjologu, np. lew czy jednorożec mają symbolikę związaną z diabłem, a nie Chrystusem. W przypadku zaś innych – choćby jeża czy orła – mimo zachowania symboliki znanej z innych redakcji autor zwraca uwagę na inne ich zachowania.

Fizjolog BIs jest jedną z najważniejszych redakcji tego źródła funkcjonującą w średniowieczu, której początki datuje się na VIII-IX w. Podobnie jak wspomniana wyżej wersja grecka albo jej przekład łaciński zawiera skrócone opisy zwierząt wraz z ich symboliką. Ich cechy fizjonomiczne czy zachowania są jednak wzbogacone o treści zawarte w dziele Izydora z Sewilli, które pojawiają się jako zakończenie każdego rozdziału.

De Ethymologiae

Główny zbiór wiedzy o świecie napisał w VII wieku Izydor z Sewilli. Zatytułowany jest O pochodzeniu i składa się z XV-XX ksiąg (ich ilość zależy od wydawców). Porusza w nich problem architektury, kształtu świata, matematyki, rozwoju języków czy struktury nieba. Jedna z nich- de Bestiis (o dzikich bestiach) jest w całości poświęcona zwierzętom.

Autor zawarł w niej wyjaśnienie nazwy poszczególnych opisywanych stworzeń, ich opis fizyczny a także informacje odnośnie do ich zachowania czy cech charakterystycznych. Nie ma więc w nim alegorycznych sensów i nauk moralnych, jak ma to miejsce w opisanym wyżej Fizjologu. Mimo to tekst ten odegrał ogromną rolę w kształtowaniu się średniowiecznej nauki, a jego wpływy widoczne są w utworach licznie powstających od XII wieku.

Św. Izydor z Sewilli (domena publiczna

Średniowieczne bestiariusze

Wymienione wyżej teksty w Europie Zachodniej pisane były w języku nauki i elit, czyli łacinie. Od XII wieku jednak, wraz z rozwojem języków narodowych, powstają obok nich bestiariusze w języku francuskim. Pierwszy z nich napisany został w latach 20. XII wieku przez Philippe’a de Thaon.

Stanowił kompilację Fizjologa i Etymologii, autor jednak nie omieszkał dołożyć własne spostrzeżenia twórczo rozwijając zapisy poprzedników, on też jako pierwszy użył pojęcia „bestiaire”, czyli bestiariusz.

Po nim pojawiają się inni: Guillaume le Clerk (przydomek „klerk” oznacza uczonego, najpewniej będącego duchownym), którego Le bestiaire divin zachował się aż w 20 rękopisach czy Brunetto Latini, Włoch, który swój Skarbiec wiedzy napisał w języku francuskim.

Obok nich jednak ciągle powstają utwory pisane w języku łacińskim. Dość przywołać tutaj iluminowany, anonimowy niestety, bestiariusz z Aberdeen, Speculum naturae (Zwierciadło natury) Wincentego z Beauvais, św. Alberta Wielkiego (De animalibus– o zwierzętach) albo Hugo de Fouilloy, autora De aviarium (o ptakach).

To, co łączy wszystkie wymienione teksty, to czas powstania- XII-XII wieku, autorzy powiązani przede wszystkim z Francją, liczne odniesienia do Pisma Świętego oraz ilustracje. Niemal wszystkie źródła czerpały bądź z Fizjologa, bądź z Fizjologa BIs,  wreszcie od siebie wzajemnie.

Opisy zwierząt ulegały zmianom dotyczącym ich wyglądu lub symboliki, zawsze jednak uzależnionej od moralizującego charakteru. Szczególnym przypadkiem był Albert Wielki, który – w przeciwieństwie do pozostałych autorów – krytycznie patrzył na informacje zapisane przez starożytnych autorów i zwracał uwagę na błędy w nich zawarte.

Osobną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę, są ilustracje. Szacuje się, że 75% manuskryptów powstałych w Anglii posiada ilustracje, bądź miało zostać uzupełnione o przedstawienia opisywanych zwierząt (w skali całej Europy liczba jest trochę mniejsza i wynosi ok. 60-66%). Stanowiły więc one równoważny element narracji.

I tak, jeśli w opisie słonia zawarte było, że ma trąbę, a na plecach nosi zamek (łac. castrum), to przedstawiano go z kamiennym zamkiem na grzbiecie, a jego trąba przypomina używany w Europie instrument muzyczny o tej nazwie.

Zaznaczyć jednak trzeba, że autorzy nie zawsze tak wiernie trzymali się opisów w tekście. W rękopisie kopenhaskim (sygnatura GKS 3466 8º) Philippe’a de Thaon onocentaur (półczłowiek-półosioł) został ukazany z jednym okiem w centralnej części czoła, co nie ma przełożenia w treści rozdziału. Tygrys w manuskrypcie z Aberdeen jest barwy niebieskiej. To tylko wybrane przykłady wskazujące na skomplikowane relacje między słowem, a obrazem w bestiariuszach.

Tygrys, bestiariusz z Aberdeen (domena publiczna)

Nie tylko religia

Zastosowania bestiariuszy nie służyły tylko moralizowaniu odbiorców. Mogły także wpływać na wypracowanie odpowiednich zachowań na dworach. To zapewne było celem, który przyświecał żyjącemu w XIII wieku Richardowi de Fournival, który napisał Bestiaire d’amour, czyli bestiariusza miłości. Po opisie poszczególnych stworzeń pojawia się jego wyjaśnienie w duchu miłości dworskiej. Oto jeden z przykładów:

Istnieją trzy gatunki syreny: dwa z nich są na pół kobietami i pół rybami, ostatni jest na wpół kobietą i pół ptakiem. Te trzy gatunki są muzykantkami: jedne grają na trąbkach, drugie na harfie, trzecie po prostu śpiewają. Ich melodia jest tak przyjemna, że, jeśli człowiek ją usłyszy, jak daleko by nie był, zmuszony jest do nich biec. Kiedy pojawia się blisko nich zapada w sen. Kiedy zaś syreny znajdą go śpiącego zabijają go (…). Co się mnie tyczy, jestem umarły w podobnych okolicznościach, jesteśmy oboje sobie winni. Nie będę jednak was oskarżać o zdradę, zabije się sam pochwycony przez wasz śpiew[2].

Widać tutaj, według Michela Pastoureau, wyjątkowy dla Fournivala, obraz zdradzonego kochanka wyrażony w pierwszej osobie. Śpiew syreny, kojarzony zazwyczaj ze kuszeniem duszy przez diabła doprowadzający do jej zguby stał się tu metaforą kochanka zdradzonego przez ukochaną.

Jest to zatem inne rozumienie, dodatkowa warstwa znaczeniowa obrazów powszechnie znanych w mentalności ludzi średniowiecza (syreny były przedstawiane w bestiariuszach, jako trzy grające i śpiewające hybrydy).

Na popularność świeckiego rozumienia bestiariuszy wskazuje fakt, że Bestiaire d’amour zachował się w 24 rękopisach, z czego 4 zawierają „odpowiedź damy”, rodzaj literackiego responsu na zarzuty i opisy dokonane przez Richarda. W XVI wieku wydany zaś został w formie drukowanej wraz z ilustracjami.

Miniatura z Bestiaire d’amour (źródło: bestiary.ca (dostęp 13.02.2025))

Oprócz parodii, naśladownictwa w duchu miłości dworskiej obrazy z bestiariuszy przeniknęły innych gałęzi sztuki. Analogie do zwierząt były częstym motywem poezji trubadurów i truwerów.

Znamienny może tu być przypadek Tybalda z Szampanii (Thibault de Champagne), rycerza-truwera blisko związanego z dworem Ludwika IX, który w swej poezji nawiązywał do jednorożca (Ausi com unicorne sui), podkreślając jednak, ze owym załapanym zwierzęciem jest nieszczęśliwy kochanek, a nie Chrystus czy słowika, jak ma to miejsce w poniższym fragmencie:

Słowik wkłada tak wiele wysiłku w swój śpiew, że spada śmiertelnie z drzewa na ziemię. Nikt nie zna śmierci równie pięknej, zarazem słodkiej i przyjemnej. Podobny jemu umrę w śpiewie całym mym głosem, gdyż nie udało się usłyszeć mojej damy, a ona nie zgodziła się mieć dla mnie współczucia[3].

Jak widać zachowanie schematu znanego z bestiariuszy pozwoliło na wydobycie na zupełnie nowej treści, zapewne równie interesującej dla słuchaczy, jak komentarze Giullaume’a le Clerca czy Brunetto Latiniego. W tym przypadku słowik, zamiast symbolizować pobożnego człowieka, który mimo swej słabości służy Bogu,  oznacza pozbawionego nadziei kochanka.

Wychodząc jednak od świata uczuć wyrażonych słowem warto spojrzeć jeszcze na sztukę wizualną. Marginalia, iluminacje ze scenami dworskimi, tkaniny pełne są zwierząt. Wydaje się jednak, że najsłynniejszy przykład pochodzi z końca XV wieku, a jest nim cykl tapiserii znany jako „Dama z jednorożcem” prezentowany w paryskim Musée de Cluny.

Składa się on z 6 przedstawień ukazujących najprawdopodobniej alegorię 5 zmysłów. Na każdym z przedstawień jest dama, otoczona z dwóch stron przez jednorożca (dziewictwo, czystość) – ukazanego zarówno jako koń, jak i kozioł (co jest zgodne z opisami z Fizjologa) – i lwa (odwaga, siła, król zwierząt), oba te stworzenia mają znaczenie chrystologiczne, są również częstym motywem heraldycznym.

W tle pojawiają się małpa (diabeł- naśladownictwo człowieka, co zresztą ma miejsce w przedstawieniach), króliki, lis, którym bliżej do negatywnej symboliki- rozpusty, podstępu itp. Widać zatem, że znajomość utworów traktujących o zwierzętach nie była obca twórcom tego dzieła.

Słuch, tapiseria z cyklu Dama z jednorożcem (domena publiczna)

Wreszcie trzeba spojrzeć na heraldykę. Herby europejskie pełne są przedstawień orłów, lwów, jednorożców, lampartów itp., które mają symbolikę królewską, chrystologiczną, wskazują na mądrość, siłę i inne pozytywne cechy właścicieli rodów. Są też im nieobce stwory o negatywnych konotacjach: węże, smoki, bazyliszki, które można odczytywać jako ukazanie niektórych cech protoplastów rodów (wąż- przebiegłość), bądź tez potwory przez nich ubite.

Średniowieczne bestiariusze – podsumowanie

Bestiariusze stanowią jeden z najciekawszych rodzajów średniowiecznej literatury dydaktycznej. Będąc utworami o charakterze przyrodniczym moralizowały, ciekawiły, słuchaczy i tłumaczyły świat, który w Wiekach Średnich pełni był wieloznaczności. Stanowiły ważne źródło wiedzy, którego ślady widać we wszystkich niemal gałęziach sztuki.

Mimo że czas ich powstania to przeważnie XII-XIII wieku, nierzadko przetrwały w rękopisach powstałych stulecie lub dwa później (w przypadku Richarda de Fournival – nawet wersji drukowanej), co dowodzi ich wielkiej popularności.

Teksty te nie były wzięte wyłącznie z wyobraźni. Stanowiły kompilację Biblii, fizjologów, Izydora z Sewilli, wreszcie innych autorów. Dowodzi to dużej erudycji twórców bestiariuszy, którzy dawali dzięki temu kompleksową wiedzę o świecie. Język łaciński pozwalał na czytanie ich w całej Europie, lokalny- na bycie zrozumiałym wśród współziomków. Warto tu zaznaczyć, że teksty francuskie posiadają formę wiersza- równozgłoskowca o rymach parzystych, co ułatwiało ich zapamiętywanie.

Niezbędne wydaje się jeszcze położyć nacisk na chronologię. Większość, jeśli nie wszystkie średniowieczne bestiariusze napisane zostały w XII-XIII wieku. Z późniejszych wieków zachowały się rękopisy przechowujące starsze teksty.

Świadczyć to może o szerszym kryzysie literatury i kultury, który pojawia się po roku 1300: kończy się twórczość niemieckich poetów minnesingerów czy francuskich truwerów, zaczynają się kryzysy gospodarcze, wielkie konflikty polityczne (spór króla Francji z papiestwem, walki między gibelinami i gwelfami w Italii).

W takich okolicznościach rozwój nauki był znacząco utrudniony, nie powinno więc dziwić, że opierano się na tekstach wcześniejszych traktując je jako główne źródło informacji o otaczającym świecie.


Bibliografia

Źródła:

  • Aberdeen Bestiary Ms 24, [online:] [dostęp 15.02.2025].
  • Fizjolog, przeł. Katarzyna Jażdżewska, Warszawa 2003.
  • Fizjologi i Aviarium. Średniowieczne traktaty o symbolice zwierząt, przeł. Stanisław Kobielus, Kraków 2005.
  • Izydor z Sewilli, Etymologiarum Sive Originum Libri XX, [online] [dostęp 15.02.2025].
  • Le Bestiaire De Philippe De Thaûn. Texte Critique Publié Avec Introduction, Notes Et Glossaire, par Emmanuel Walberg, Lund 1900.
  • Pliniusz Starszy, Historia naturalna (wybór), przeł. Irena Zawadzka, Tadeusz Zawadzki, tomy 1-2, Wrocław 2004.
  • The Etymologies of Isidore of Seville, ed. Stephen A. Barney, W. J. Lewis, J. A. beach, Oliver Berghof, Cambridge 2006.

Opracowania:

  • Baxter Ron, Bestiaries and their users in middle ages, London 1998.
  • Chancel-Bardelot Béatrice de, Taburet-Delahaye Élisabeth, La Dame à la lirorne, Paris 2018.
  • Collins Arthur, Symbolism of animals and birds represented in English church architecture, New York 1913.
  • Debidour Victor-Henry, Le bestiaire sculpté du Moyen Age en France, Paris 1961.
  • Goff Jacques le, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994.
  • Goff Jacques le, Niezwykli bohaterowie i cudowne budowle średniowiecza, Warszawa 2011.
  • Kobielus Stanisław, Bestiarium chrześcijańskie. Zwierzęta w symbolice i interpretacji. Starożytność i średniowiecze, Warszawa 2002.
  • Makowski Łukasz, Opisy zwierząt na przykładzie lwa w Bestiariuszu Philippe’a de Thaon, [w:] Vade Nobiscum. Studia z dziejów historii gospodarczej, kulturowej i społecznej, red. Piotr Budzyński, Maciej Dawczyk, Krzysztof Gryglewski, Michał Owczarek, Michał Ziółkowski, t. XXI /19 , Łódź, s. 13-24.
  • McCulloch Florence, Medieval latin and french bestiaries, Chapel Hill 1962.
  • Pastoureau Michel, Bestiaires du Moyen Âge, Paris 2020.
  • Pastoureau Michel, Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006.
  • Third International Beast Epic, Fable and Fabliau Colloquium, Münster proceedings, red. Jan Goossens; Timothy Sodmann, Köln 1981.
  • bestiary.ca [dostęp 15.02.2025].

Fot. Lis głoszący kazanie kurom i gęsi;, Księga Godzin, Maastricht, między 1300 a 1325, Biblioteka Brytyjska, Stowe MS 17, fol. 84r.


[1] K. Jażdżewska, Fizjolog, Warszawa 2003, s. 35-36.

[2] Cytat wg: M. Pastoureau, Bestiaires du Moyen Âge, Paris 2020, s. 243, tłumaczenie autora.

[3] Tłumaczenie wg: Pastoureau Michel, Bestiaires du Moyen Âge, Paris 2020, s. 209, tłumaczenie autora.


Łukasz Makowski

Comments are closed.