Marek Depczyński, Leszek Elak, Rosyjska sztuka operacyjna. Teoria i praktyka
Depczyński i Elak rozbierają na czynniki pierwsze rosyjską sztukę operacyjną – od carów po współczesne wojny hybrydowe. Pokazują, jak rosyjskie wojsko łączy strategiczny plan z bitwą w polu, stawiając na masowe uderzenia pancerne, głębokie manewry i gotowość do dużych strat zamiast precyzyjnych cięć preferowanych przez NATO. Książka Rosyjska sztuka operacyjna. Teoria i praktyka oddziela teorię od ideologii, analizuje kluczowe konflikty i wyjaśnia, dlaczego Rosja wciąż widzi siłę i tempo jako klucz do sukcesu.
Rosyjska koncepcja prowadzenia wojny to nie mglisty koncept, lecz konkretne, pośrednie ogniwo łączące strategiczne cele z taktycznymi starciami. W kulturze wojskowej carskiej Rosji i ZSRR operacja i bitwa nigdy nie były oddzielane – stanowiły jedną całość. Już w XIX stuleciu teoretycy nad Wołgą zaczęli myśleć o „poziomie operacyjnym”, a w latach 20. XX wieku dokonali jego formalizacji.
Rosyjski model zakłada, że masowe uderzenia pancerne i głębokie manewry są skuteczniejsze niż punktowe ciosy preferowane przez zachodnie armie. Dla Moskwy liczy się skala, nacisk i determinacja – precyzja to atut drugorzędny. To wszystko powoduje, że sposób myślenia wschodniego sztabu bywa dla Zachodu tak samo egzotyczny jak stepy dla turysty z miasta.
Podejście to odróżnia rosyjskich strategów od ich natowskich odpowiedników. Na Zachodzie operacja jest precyzyjnie planowanym przedsięwzięciem, zaś bitwa to jego składnik; w tradycji rosyjskiej te elementy funkcjonują symbiotycznie.
Źródła tej koncepcji tkwią w carskiej dyscyplinie, doświadczeniach I wojny światowej i krwawej wojny domowej. W rezultacie rozwinięto ideę operacji głębokiej, w której pancerny taran musi przebić się przez wroga jak klin. W krajach NATO takie podejście wydaje się archaiczne, ale w Moskwie wciąż postrzegane jest jako gwarancja sukcesu. Ta mentalność sprawia, że Rosja gra na siłę i szybkość, a nie na chirurgiczne cięcia.
Monografia bez retuszu ideologicznego
Marek Depczyński i Leszek Elak stworzyli opracowanie, które odcina się od propagandowych narracji poprzednich dekad. Autorzy rozdzielili czystą teorię operacyjną od ideologicznego przekazu – coś, na co nie zdobyły się publikacje z epoki ZSRR. Zamiast powtarzać mantry zimnowojenne, opisali genezę i rozwój rosyjskiej sztuki operacyjnej od czasów carów aż do XXI wieku. Podczas gdy wcześniejsze prace tłumaczyły wojenne działania poprzez pryzmat polityki, tu dominuje chłodna analiza faktów. W efekcie monografia wyróżnia się na tle prac z lat 80. i 90., które często były skażone ideologicznymi tezami.
Wydawnictwo podkreśla, że książka przedstawia całą historię tej doktryny – od panowania carów, przez pierwszą i drugą wojnę światową, rewolucję, wojnę domową, zimną wojnę, aż po nasze czasy. Depczyński i Elak korzystają z dorobku klasycznych rosyjskich teoretyków jak Siemionow, Sawkin czy Nożko, ale potrafią również krytycznie spojrzeć na ich wnioski. Dzięki temu monografia jest pozycją, po którą można sięgnąć, by poznać rosyjską perspektywę bez propagandowej mgły. To ważne zwłaszcza dla analityków z Polski i krajów NATO, którzy muszą rozumieć, jak Rosja postrzega operacje wojenne.
Mapa epok i działań
Książka została podzielona na sześć dużych rozdziałów obejmujących kolejno epoki: czasy carskie, okres międzywojenny, II wojnę światową, zimną wojnę, schyłek XX wieku i początek obecnego stulecia. Każda część zawiera omówienie doktryn obowiązujących w danym czasie, analizę konkretnych operacji z mapami i zdjęciami oraz syntetyczne wnioski. Taka struktura pozwala czytelnikowi zrozumieć, jak poszczególne konflikty wpływały na ewolucję rosyjskiej doktryny operacyjnej.
We wstępie generał Rajmund Andrzejczak podkreśla konieczność patrzenia na współczesne decyzje Moskwy przez pryzmat historii. Autorzy precyzyjnie definiują terminologię, dzięki czemu czytelnik nie gubi się w rosyjskich zawiłościach. To opracowanie nie jest tylko lekturą teoretyczną; może być wykorzystane w szkoleniu oficerów i analityków, zwłaszcza w kontekście konfliktów asymetrycznych i misji o niskiej intensywności. W polskich księgarniach trudno znaleźć podobne, tak kompleksowe dzieło. Zatem dla osób zainteresowanych sztuką wojny i bezpieczeństwem narodowym to publikacja obowiązkowa.
Co wynika z takiej konstrukcji?
Podział książki według epok ułatwia porównanie, jak zmieniało się podejście do operacji, jaki wpływ miały technologiczne innowacje i jakie błędy powtarzały się na różnych frontach. Autorzy pokazują, że Rosja chętnie odwołuje się do wydarzeń z II wojny światowej, nazwami nowych jednostek nawiązując do dawnych formacji, czego przykładem jest 1. Armia Pancerna Gwardii. W efekcie powstaje barwna mozaika, w której każdy rozdział wnosi własne lekcje i ostrzeżenia.
DNA rosyjskiej doktryny – tempo, siła i pełne spektrum
Centralny element rosyjskiej doktryny to ofensywa, w której liczy się prędkość i skala. Generał Andrzejczak zauważa, że rosyjskie operacje charakteryzują się nieustannym manewrem, ryzykownym działaniem i gotowością do poniesienia dużych ofiar. W praktyce oznacza to szerokie fronty, natarcia z wykorzystaniem masywnych formacji pancernych i artylerii oraz mniejsze znaczenie precyzyjnych uderzeń. Ta surowa filozofia walki jest przeciwieństwem natowskich koncepcji, w których dąży się do precyzyjnych, koalicyjnych operacji i minimalizacji strat.
Nowoczesna doktryna Federacji Rosyjskiej jest jednak bardziej złożona niż tylko starcie czołgów i artylerii. Po upadku ZSRR w arsenał włączono całe spektrum narzędzi – od walk informacyjnych, poprzez cyberataki i operacje specjalne, aż po manipulację psychologiczną. Propaganda i dezinformacja są w Moskwie traktowane tak samo poważnie jak uderzenia pancerne. Ponadto od czasów zimnej wojny Rosjanie zakładają możliwość użycia taktycznej broni jądrowej w ramach operacji – to element odstraszania, ale też wyznacznik, jak daleko gotowi są się posunąć. Dla Zachodu ta kombinacja „twardych” i „miękkich” środków bywa trudna do uchwycenia.
Operacja głęboka i inne tricki
Rosja hołubi koncepcję „operacji głębokiej” – uderzenia, które ma rozbić nie tylko pierwszą linię obrony, lecz także zaplecze przeciwnika. Taki manewr przypomina taran: siły pancerne mają wedrzeć się głęboko w strukturę wroga, niszcząc centra dowodzenia i logistykę. Ta strategia niesie ogromne koszty ludzkie, ale ma też przynieść szybkie rezultaty.
Inne elementy to „zarządzanie refleksyjne” – manipulacja informacją, by skłonić przeciwnika do błędnych decyzji – oraz wykorzystanie chaosu jako narzędzia. Rosyjscy dowódcy są skłonni ryzykować improwizacją, wierząc, że zaskoczą adwersarza i złamią jego wolę.
Od carów do wojen hybrydowych
Depczyński i Elak prowadzą nas przez kolejne epoki rosyjskiego wojskowego myślenia. Era Suworowa i wojen napoleońskich to narodziny brutalnego, bezkompromisowego stylu walki. II wojna światowa przyniosła zarówno katastrofalne błędy, jak i przykłady genialnych operacji, które w krótkim czasie zmieniały przebieg frontu. Rozmach mobilizacyjny, gigantyczne straty i determinacja żołnierzy stały się podstawą powojennych analiz, które do dziś wpływają na rosyjską doktrynę.
W okresie zimnej wojny rozwijano koncepcję operacyjnych grup manewrowych oraz włączano do planów taktyczną broń jądrową. Interwencje w Budapeszcie i Pradze, a potem wojna w Afganistanie, zmusiły sztab do korekt. Po 1991 roku Rosja przeszła serię modernizacji, które testowano w wojnach czeczeńskich. Konflikt w Gruzji w 2008 roku, interwencja w Syrii i działania na Ukrainie pokazały, że Moskwa opanowała sztukę konfliktów „poniżej progu wojny”, łącząc siłę militarną z cyberatakami i operacjami informacyjnymi. Dzięki temu unika otwartego starcia z NATO, ale osiąga swoje polityczne cele.
Ciągłość tradycji
Rosyjska armia przywiązuje dużą wagę do historii. Jednostki często noszą nazwy i symbole z czasów ZSRR, a starcia sprzed dwóch wieków są wciąż wspominane w oficjalnych podręcznikach. Ta ciągłość wzmacnia morale i poczucie misji, ale może też utrudniać adaptację do nowej rzeczywistości. W efekcie rosyjska doktryna łączy w sobie stare schematy i nowoczesne narzędzia, co dla przeciwników bywa trudne do przewidzenia. Czy taki miks jest skuteczny? To pytanie zostawiam czytelnikowi – niektórzy mówią, że utrwalanie tradycji buduje determinację, inni wskazują, że konserwatyzm hamuje innowacje.
Wnioski i konsekwencje
Choć autorzy monografii nie tworzą szczegółowych porównań z doktrynami NATO, kontrast nasuwa się sam. Zachód stawia na kooperację, celność i ograniczanie strat. Rosja – na dominację, masę i gotowość do poniesienia wysokich kosztów. W sytuacjach, gdzie Zachód kalkuluje, Moskwa potrafi po prostu przycisnąć gaz do dechy. Połączenie kampanii informacyjnych i cyberataków z tradycyjną ofensywą zaskakuje państwa, które nie przygotowały się na wojnę „poniżej progu”. Dlatego wiedza zawarta w pracy Depczyńskiego i Elaka jest nieoceniona dla planistów obrony i analityków bezpieczeństwa.
Książka powstała w ramach badań nad systemami antydostępowymi (A2/AD) i ma służyć jako pomoc w przewidywaniu rosyjskich działań wobec sąsiadów. Jest też ważnym uzupełnieniem polskiej historiografii wojskowej, gdyż w odróżnieniu od wielu starszych publikacji przedstawia obiektywny proces zmian w rosyjskiej myśli wojennej. Dla oficerów, badaczy i decydentów to nie tylko lekcja historii, lecz także praktyczna mapa zagrożeń. W czasach, gdy informacja bywa bronią, a czołgi wciąż straszą na wschodnich granicach, zrozumienie rosyjskiej sztuki operacyjnej jest warunkiem skutecznej obrony.
Ostatnie słowo
Rosyjska sztuka operacyjna. Teoria i praktyka to obszerne studium, które łączy analizy z przykładami historycznymi. Z mojego punktu widzenia to lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć, dlaczego Rosja działa tak, a nie inaczej. Autorzy pokazują, że rosyjska mentalność wojskowa opiera się na agresji, szybkości i całym wachlarzu narzędzi. Dzięki temu monografia staje się nie tylko ciekawą książką, ale też użytecznym narzędziem – zwłaszcza dla tych, którzy planują strategie obronne. W świecie, w którym wojny hybrydowe są codziennością, warto mieć świadomość, co kryje się za wschodnią granicą.
Fundacja Historia i Kultura
Akademia Sztuki Wojennej
Ocena recenzenta: 5/6
Marcin Cybulski
Recenzja powstała we współpracy z Fundacją Historia i Kultura. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.