Sun Zi i poszukiwanie ponadczasowej logiki strategii: jak Sztuka wojny stała się najczęściej nadużywanym klasykiem świata i dlaczego wciąż warto czytać ją w historycznym kontekście
W świecie, w którym każdy cytat z Sztuki wojny da się wkleić w prezentację biznesową, łatwo zapomnieć, że ten tekst nie powstał po to, by ozdabiać slajdy o „przewadze konkurencyjnej”. Tymczasem Sun Zi i poszukiwanie ponadczasowej logiki strategii odsłaniają, jak bardzo ten traktat wyrósł z konkretnej epoki, polityki i rewolucji militarnej. I że jego siła nie leży w aforyzmach, ale w brutalnie praktycznym spojrzeniu na to, jak działa państwo, wojsko i władza.
Historia rzadko bywa łaskawa dla autorów anonimowych, ale w przypadku Sztuki wojny właśnie ta bezimienność okazała się jej największym atutem. Tekst przeszedł długą drogę: od ustnych tradycji po skondensowaną antologię, którą znamy dzisiaj. Powstawał w świecie, który dopiero budował nowy model armii, nowe priorytety państwa i nową hierarchię militarnej władzy. Zanim Zachód zaczął interpretować Sun Zi jako uniwersalnego guru od sukcesu osobistego i negocjacji, traktat był przede wszystkim zapisem chińskiej rewolucji wojskowej – dokumentem epoki, która zmiotła stare reguły i wymusiła narodziny zawodowych strategów. W tym właśnie kontekście rozdział Yoshihary rozkłada mit Sun Zi na czynniki pierwsze, pokazując, jak wiele z jego “ponadczasowości” wynika z bardzo konkretnych realiów Królestw Walczących.
Poszukiwanie autora, który nie istnieje
Dzieło Sun Zi Sztuka wojny uchodzi za najstarszy i najpowszechniej czytany traktat wojskowy na świecie. Jego chiński tytuł, Sun Zi bingfa (孙子兵法), tłumaczy się jako Reguły wojowania mistrza Suna. Na przestrzeni dwóch tysiącleci dzieło przeszło z formy oralnej w pisaną. Z czasem tekst nabierał spójności, kondensowany przez opracowujących w procesie stopniowego ujednolicania. Złożony z nieco ponad 6600 klasycznych chińskich znaków traktat jest bardzo zwarty. Jest pełen aforyzmów i tajemniczych sformułowań, które zachowały się jako „skoncentrowana esencja mądrości na temat prowadzenia wojny”.
Tekst jest fragmentem książki Twórcy nowoczesnej strategii, która czeka na Ciebie tutaj:
Pochodzenie traktatu jest owiane tajemnicą. W przeciwieństwie do dzieł Clausewitza O wojnie, Jominiego Zarysu sztuki wojennej czy nawet Mao On Protracted War [O przedłużającej się wojnie] traktatu Sun Zi bingfa nie można wiarygodnie przypisać konkretnej postaci historycznej z określonej epoki czy kręgu. Nie jest to książka, która zostałaby napisana przez jednego autora w pojedynczym akcie twórczym.
Z kart Sztuki wojny nie przemawia domniemany mistrz Sun. Antologia stanowi raczej sumę mądrości pozbawionych twarzy, bezimiennych pionierów rodzącej się w starożytnych Chinach szkoły myśli wojskowej. Z powodu niejasnej proweniencji dzieło Sun Zi stawia przed współczesnymi czytelnikami liczne wyzwania analityczne.
W zderzeniu z zachodnimi uproszczeniami
Normy, kultura i język, z których wyrósł traktat, były zdecydowanie odmienne od zachodnich, a nawet od współczesnych chińskich. Poszczególne maksymy można czytać w oderwaniu od kontekstu bądź dokonywać projekcji XXI-wiecznego znaczenia na kolejne aksjomaty. Można wybierać zdania i dopasowywać je do okoliczności. Pozbawione historycznego kontekstu i oderwane od celu, w jakim powstało, Sun Zi bingfa było wykorzystywane i nadużywane. Zachodni pisarze obficie przywoływali Sun Zi na tak rozmaitych polach jak biznes, medycyna, a nawet relacje międzyludzkie.
Dla zajmujących się studiami strategicznymi przekaz Sun Zi bingfa jest wysoce problematyczny – jeśli wszystko jest strategią, to nic nią nie jest. Celem niniejszego rozdziału jest umieszczenie starożytnego tekstu w obszarze strategii. W szczególności ocenie poddawany jest sposób, w jaki Sun Zi przyczynił się do pogłębienia na Zachodzie rozumienia kwestii zarządzania państwem, strategii i wojny. W tym celu w rozdziale podjęto dwie zasadnicze kwestie: co Sun Zi mówi o strategii jako koncepcji uniwersalnej?
Oraz: co z Sun Zi bingfa można wyczytać na temat specyficznych cech strategii chińskiej? Aby prześledzić te dwa zagadnienia, najpierw usytuowano traktat w kontekście historycznym i podsumowano kuszącą teorię o faktycznym celu jego napisania. Następnie przeanalizowano wybrane koncepcje Sun Zi, które wpisują się w uniwersalną logikę strategii. W końcu w rozdziale oceniono stopień ujawnienia przez Sun Zi specyficznie chińskiej tradycji bojowej.
Poszukiwanie miejsca w historii, które nigdy nie istniało
Tradycja identyfikuje Sun Zi z Sun Wu, postacią z chińskich dziejów starożytnych. Sun Wu albo Sun Zi, czyli mistrz Sun, żył rzekomo pod koniec epoki Wiosen i Je sieni u schyłku VI lub na początku V w. p.n.e., zatem współcześnie z Konfucjuszem. Informacje biograficzne są skąpe. Z nielicznych wynika, że wybitny wojskowy strateg Sun Wu pochodził z położonego na północnym wschodzie regionalnego królestwa Qi, znajdującego się we współczesnej prowincji Shandong.
Sun uciekł ze swego państwa i szukał schronienia w państwie Wu, lennie na południe od rzeki Yangzi, którym władał król Helu. Dowiedziawszy się o militarnych talentach Sun Wu, Helu przyjął go na audiencji, by poznać jego umiejętności. Według znanej, choć apokryficznej opowieści Sun Wu przyjął propozycję króla, by przeprowadzić eksperyment i poddać szkoleniu damy dworu. Mimo zastrzeżeń króla Sun Wu rozkazał ściąć dwie ulubione konkubiny Helu, by strachem zmusić pozostałe kobiety do podporządkowania się rozkazom. Pod wrażeniem bezwzględności Sun Wu król wybrał go na wodza swoich armii.
Sun Wu i Wu Zixu, wysokiej rangi doradca Helu i także uciekinier, tym razem z królestwa Chu, połączyli siły, by wzmocnić królestwo Wu. Razem ostatecznie poprowadzili armię Wu do zwycięstwa nad leżącym na zachodzie potężnym lennem Chu.
W wyniku wybitnych osiągnięć w sztuce dowodzenia i zarządzania przez Sun Wu i Wu Zixu królestwo Wu tak dalece się wzmocniło, że zmusiło do uległości wielkie potęgi Qi i Jin na północy. Zaledwie taki zarys biografii pozostał dla potomności. Wątpliwości dotyczące prawdziwości opowieści o Sun Wu i jego życiu krążą od czasów dynastii Song w X wieku. Współcześnie uczeni nadal dyskutują na temat tożsamości Sung Zi i jego życia. W sytuacji braku konkretnych dowodów postać Sun Wu prawdopodobnie po zostanie owiana mgłą tajemnicy.
Epoka, która wymusiła nowe myślenie o wojnie
Sztuka wojny została zapewne skompilowana pod koniec okresu Królestw Walczących (453–221 r. p.n.e.), co najmniej sto lat po okresie Wiosen i Jesieni, podczas którego miał żyć Sun Zi. Traktat koncentruje się na wielkich armiach z poboru złożonych z setek tysięcy wieśniaków, które były zjawiskiem znanym jedynie w okresie Królestw Walczących.
Okres budowania armii w oparciu o masowy pobór wymagał od państwa znacznego wzmocnienia sił administracyjnych, logistycznych i generujących dochody, tak aby możliwe było zgromadzenie tak wielkich oddziałów, zestawienie jednostek i dowodzenie nimi. Mobilizacja, ćwiczenia i dostarczanie rekrutów stały się najważniejsze dla prowadzenia wojny i spowodowały daleko idące zmiany w relacjach między państwem a społeczeństwem. Pojawiła się nowa klasa społeczna zawodowych wojskowych, których zadaniem było kierowanie tym coraz bardziej skomplikowanym przedsięwzięciem.
W okresie Królestw Walczących na masową skalę wytwarzano standardową żelazną broń – górującą siłą i ostrością nad starszymi odpowiednikami z epoki brązu – w którą wyposażano ogromne armie. Pojawienie się kawalerii i wprowadzenie kusz prowadziło do bezprecedensowych rzezi na polach bitew. Ponadto stosunkowa łatwość opanowania obsługi kuszy pozwalała dowódcom w krótkim czasie i na ma sową skalę wyćwiczyć chłopskich synów i uczynić z nich śmiertelnie groźną piechotę.
We wcześniejszym okresie Wiosen i Jesieni wojna i jej prowadzenie pozostawały domeną arystokratów. Awanse generalskie zawdzięczano raczej królewskiemu rodowodowi niż profesjonalnym zasługom i kompetencjom. Powożący rydwanami arystokratyczni dowódcy toczyli podlegające rytuałom bitwy, polegli na polu bitwy przypominali krwawe ofiary.
Armie okresu Wiosen i Jesieni były stosunkowo niewielkie; średnio liczyły mniej niż 10 tys. żołnierzy i toczyły ograniczone, krótkotrwałe wojny podporządkowane porom roku, podczas gdy siły zbrojne w okresie Królestw Walczących ścierały się przez cały rok. Formacje złożone z rydwanów i piechoty okresu Wiosen i Jesieni z reguły nie posiadały ścisłej organizacji i składały się głównie z uzbrojonych w lance piechurów, którzy wspierali poruszających się na rydwanach szlachetnie urodzonych. W tym okresie nie istniały okute żelazem strzały do kusz.
Te zasadnicze różnice w sposobie prowadzenia wojny stanowią przekonujący dowód na to, że Sztuka wojny została skompilowana znacznie później, niż głosi tradycja. Jak stwierdził Victor Mair: „Wszystko, co Sun Zi ma do powiedzenia na temat sposobu wojowania, taktyki bitewnej, pro wadzenia armii, planowania strategicznego i broni, nie odnosi się do okresu Wiosen i Jesieni, lecz jest w pełni kompatybilne z okresem Królestw Walczących”.
Ta dygresja nie ma na celu rozstrzygnięcia kwestii historycznej autentyczności Sun Wu ani podjęcia próby datowania tekstów przypisywanych mistrzowi Sun. Służy raczej postawieniu intrygującej hipotezy dotyczącej pierwotnego celu spisania Sun Zi bingfa, jakim miałoby być objaśnienie wojskowej rewolucji wstrząsającej Chinami okresu Królestw Walczących.
Nowy porządek militarny i rola generała
Andrew Meyer i Andrew Wilson stoją na stanowisku, że autorzy Sun Zi bingfa prze nieśli techniki wojskowe swoich czasów, czyli okresu Królestw Walczących, w przeszłość do okresu Wiosen i Jesieni, podobnie jak pewien autor w XXI w. stworzył pamiętnik przypisywany generałowi wojny secesyjnej Ulyssesowi S. Grantowi.
Meyer i Wilson wyjaśniają, że ten „celowy anachronizm” był literacką sztuczką4. Czyniąc z Sun Wu rówieśnika Konfucjusza i nadając mu honorowy tytuł mistrza, autorzy Sztuki wojny starali się legitymizować prezentowane przez siebie argumenty. Tajemniczego Sun Zi i jego poglądy na sprawy wojskowe zrównywali pod względem moralnym z Konfucjuszem i innymi wielkimi filozofami, którzy podejrzliwie podchodzili do kwestii militarnych. W ten sposób późni autorzy Sztuki wojny zawłaszczali autorytet z przeszłości jako swoistą analityczną przykrywkę dla sądów odnoszących się do współczesnych problemów.
Meyer i Wilson twierdzą dalej, że autorzy Sun Zi bingfa posłużyli się obiegowym chwytem polemicznym, by optować za odejściem od dawnych praktyk wojskowych. Jak zauważono wcześniej, w okresie Królestw Walczących nastąpiła radykalna zmiana charakteru wojny i złożone masowe działania wojenne wymagały wykształcenia się klasy zawodowych wojskowych.
Czołowe państwa tamtej epoki nie mogły liczyć na arystokratów, których dziedziczne stanowiska nie odpowiadały potrzebom zarządzania rosnącą skalą wojny. Strategiczna tradycja, wiążąca autorytet militarny ze szlachetnym pochodzeniem, okazała się jednak oporna na zmiany. Zawarty w Sztuce wojny wizerunek roztropnego generała był po części argumentem na rzecz ograniczenia przez zawodowych wojskowych natrętnego wpływu arystokracji na sprawy militarne.
Zdaniem Meyera i Wilsona Sun Zi miał „wprowadzić nowy paradygmat, w którym szczególne znaczenie mają umiejętności rozumowania i zdolności poznawcze i w którym pojawia się nowa rola społeczna generała”. Sun Zi bingfa można zatem postrzegać jako tekst wywrotowy, który zamierzał zachwiać pozycją szlachetnie urodzonych, politycznie okopanych na swoich pozycjach.
Świat, który stworzył Sztukę wojny
Ta interpretacja traktatu wojskowego wyraźnie przypomina, że Sun Zi bingfa było wytworem większych sił politycznych, społecznych, ekonomicznych i technicznych, działających w okresie Królestw Walczących, a także odpowiedzią na nie. Środowisko, w którym skompilowano Sztukę wojny, stanowi potwierdzenie poglądu Michae la Howarda, że operacyjne, logistyczne, społeczne i technologiczne wymiary strategii i ich wzajemne relacje mają zasadnicze znaczenie dla rozumienia sztuki wojennej.
Podobnie jak francuski pobór powszechny dał państwu siłę do prowadzenia wojny w Europie na nieznaną wcześniej skalę, tak pojawienie się poboru, technologia wyto pu żelaza i poszerzony zakres władzy państwowej otworzyły w starożytnych Chinach wrota do bratobójczych i wyniszczających wojen.
Tekst jest fragmentem książki Twórcy nowoczesnej strategii. Od starożytności do ery cyfrowej, rozdział Sun Zi i poszukiwanie ponadczasowej logiki strategii, Toshi Yoshihara, i powstał we współpracy z Wydawnictwem Prześwity. Opracowanie, wstęp i śródtytuły: Agnieszka Cybulska.
