Tego dnia 1940 roku rozegrała się na Morzu Śródziemnym bitwa koło przylądka Spatha na Krecie
Bitwa koło przylądka Spatha była starciem morskim między okrętami floty brytyjskiej i australijskiej, a okrętami włoskimi. Posiadając przewagę liczebną, siły aliantów wygrały bitwę bez strat własnych.
Tło historyczne i nieszczęśliwe spotkanie
II wojna światowa trwała już prawie rok. W maju 1940 roku III Rzesza zajęła Francję i kraje Beneluksu. Z kolei od czerwca wojna dosięgnęła Afryki Północnej i kolonii Wielkiej Brytanii oraz Francji.
Jednak tam, wrogami aliantów nie byli Niemcy, a Włosi, którzy właśnie dołączyli do wojny po stronie państw Osi. Spotkali się oni z jednym, dużym problemem, czyli brakiem przewagi na Morzu Śródziemnym. Ich głównym wrogiem na tym akwenie była brytyjska marynarka wojenna (dalej Royal Navy), która miała nad Włochami przewagę technologiczną, liczebną i organizacyjną.
Brytyjczycy kontrolowali też Maltę, z której wysyłali bombowce.
Dzisiejsza historia skupia się jednak na okrętach włoskiej II dywizji krążowników (IIa Divisione). Były to lekkie krążowniki Bartolomeo Colleoni i Giovanni delle Bande Nere.
W czerwcu jedynymi sukcesami jednostki była obrona niszczycieli tworzących barierę minową między Przylądkiem Granitola, a wyspą Pantellerią oraz przechwycenie brytyjskich bombowców z ulotkami propagandowymi, lecącymi nad Sycylię. Okręty próbowały przechwycić grupę statków francuskich, a później samotny niszczyciel brytyjski. Ale w obu przypadkach po dotarciu do punktu przechwycenia, nie napotkały żadnych wrogich jednostek.
Pierwszą akcją lipca było eskortowanie okrętów transportowych do Bengazi w dniach 8-9 lipca. Ich zadanie było ułatwione przez flotę włoską, która odciągnęła okręty brytyjskie, mające na celu przechwycenie konwoju, doprowadzając do bitwy koło przylądka Stilo. Po ukończeniu misji, II dywizja ruszyła do Trypolisu by bronić 10. dywizję niszczycieli przed potencjalnymi atakami powietrznymi.
Po wykonaniu zadania i odwołaniu planu bombardowania pozycji brytyjskich w Mersa Matrhu w Egipcie, dywizja otrzymała rozkaz wypłynięcia z portu i udania się do wyspy Leros na Morzu Egejskim, która była pod kontrolom Włochów. Trasa wiodła ich przez Cieśninę Kithira, między Grecją, a Kretą. Choć trasa ta była długa, zwiad włoski nie zapowiadał aktywności większych formacji Royal Navy.
Okręty miały zachować ciszę radiową. Dywizja wyruszyła 18 lipca. Do cieśniny Kithira, Włosi nie napotkali żadnych problemów. Dopiero po dotarciu do tego punktu, znaleźli się oni w wielkim niebezpieczeństwie.
W tym czasie grupa składająca się z 5 niszczycieli brytyjskich i australijskiego lekkiego krążownika patrolowała Cieśninę w poszukiwaniu włoskich okrętów podwodnych, które mogły zagrozić dwóm planowanym konwojom.
Wybrali tę Cieśninę, ponieważ była idealnym punktem na zasadzki okrętów podwodnych. Zła pogoda ograniczała widoczność i uniemożliwiła Włochom wysłania wodnosamolotu do przeprowadzenia zwiadu. Przez to żadna z grup nie była świadoma obecności drugiej. Dopiero rano 19 lipca, obie grupy nawiązały ze sobą kontakt wzrokowy i ruszyły na siebie.
Bitwa koło przylądka Spatha – siły stron przeciwnych
Grupa okrętów brytyjskich składała się z 5 niszczycieli:
- HMS Hyperion,
- HMS Ilex,
- HMS Hasty,
- HMS Hero z 2. Eskadry Niszczycieli (2nd Destroyer Squadron)
- i HMS Havock, który pełnił rolę niszczyciela eskortowego dla lekkiego krążownika HMAS Sydney.
Grupa była dowodzona przez kapitana Johna Collinsa z HMAS Sydney. Okręty zaczynające się na literę „H” należą do klasy niszczycieli typu „H”. Ta zasada dotyczy wszystkich niszczycieli brytyjskich produkowanych przed wojną, dla tego HMS Ilex, należy do klasy „I”.
Niszczyciele typu „H” i „I” miały to samo uzbrojenie główne, składające się z czterech dział kalibru 120 mm. Dodatkowo do walki z innymi okrętami miały odpowiednio 8 i 10 wyrzutni torped kalibru 533 mm. HMAS Sydney, będąc zmodyfikowanym lekkim krążownikiem klasy Leander, był mocniej uzbrojony. Jego baterie składały się z 8 dział 152 mm i 4 dział 102 mm. Sydney miał także 8 wyrzutni torped kalibru 533 mm.
Włoska dywizja składała się z dwóch lekkich krążowników, którymi były wcześniej wspomniane Bartolomeo Colleoni i Giovanni delle Bande Nere. Ich grupa była dowodzona przez wiceadmirała Ferdinando Casardiego.
Okręty należyły do klasy Condottieri. Ich uzbrojenie główne stanowiło 8 dział kalibru 152 mm i 6 dział kalibru 100 mm. Miały też po 4 wyrzutnie torped kalibru 533 mm. Widać, że alianci nie mają jedynie przewagi liczebnej, ale także ogniową.
Co prawda włoskie okręty miały dwa razy więcej dział kalibru 152 mm, jednak ich statki były lekkimi krążownikami. Oznacza to, że ich pancerz nie wystarczyłby, jeśli niszczyciele zbliżył się do nich na tyle, by okręty znalazły się w ich zasięgu efektywnym.
Bitwa koło przylądka Spatha – przebieg
Bitwa rozpoczęła się o godz. 6:27, gdy Włosi otworzyli ogień w stronę okrętów aliantów. Alianci zaczęli się zbliżać do Włochów szybciej i o godz. 6:32 otworzyli ogień i wystrzelili kilka torped. Żadna ze stron nie trafiła, a o godz. 6:50 włoskie okręty rozpoczęły ucieczkę. O godz. 7:22 wiceadmirał Casardi zerwał ciszę radiową i poprosił o wsparcie bombowców.
O godz. 7:30 HMAS Sydney dogonił Włochów i otworzył ogień. Uciekinierzy odpowiedzieli ogniem, ale to HMAS Sydney byłby pierwszym okrętem, któremu udało się trafić swój cel. Giovanni delle Bande Nere został trafiony z działa kalibru 152 mm, tracąc 4 członków załogi. O godz. 8:01 włosi podjęli kolejną próbę ucieczki. O godz. 8:21 jeden z krążowników trafił HMAS Sydney pociskiem kalibru 152 mm, ale doprowadziło to tylko do lekkich uszkodzeń.
O godz. 8:24 HMAS Sydneyuzyskał trafienie po raz kolejny, tym razem na Bartolomeo Colleoni.Pocisk trafił w maszynownie niszcząc napęd i elektrykę, zatrzymując okręt i wyłączając jego główną baterię. Chwilę później, brytyjskie niszczyciele wystrzeliły swoje torpedy, które doprowadziły do zatopienia Bartolomeo Colleoni.
O godz. 8:25 wiceadmirał Casardi ponownie poprosił o wsparcie i kontynuował ucieczkę. Alianci kontynuowali pościg do godz. 9:37 i w tym czasie trafili Giovanni delle Bande Nere, uszkadzając jeden z kotłów. Ostatecznie okrętowiudało się uciec i wiceadmirał Casardi rozkazał obrać kurs na Bengazi.
Straty obu stron
Alianci wyszli z bitwy jako zwycięzcy. Włochom nie udało się zadać ich okrętom poważnych uszkodzeń, jedynie raz trafiając HMAS Sydneyzadając mu małe uszkodzenia i raniąc tylko jednego marynarza.
Tymczasem Włosi stracili jeden ze swoich lekkich krążowników, a drugi został uszkodzony. Z Bartolomeo Colleoni, na którym służyło 621 oficerów i marynarzy, 121 utonęło razem ze statkiem lub zmarło w wyniku ran.
Jedną z ofiar był kapitan okrętu – Umberto Navaro. Pozostali członkowie załogi zostali uratowani przez okręty brytyjskie i wzięci do niewoli.
Skutki
Bitwa koło przylądka Spatha była bitwą spotkaniową, więc nie miała większego wpływu na przebieg wojny. Jedyne zmiany miały postać dyscyplinarną w szeregach Royal Navy. Uważano, że przez decyzje o ratowaniu rozbitków, stracono okazję zatopienia drugiego okrętu wroga.
Dodatkowo, wsparcie powietrzne, o które poprosił wiceadmirał Casardi, przybyło dopiero po bitwie i zaatakowało okręty próbujące ratować rozbitków. Przez to dowództwo brytyjskie nakazało przybierać bardziej bezwzględne podejście do wroga.
Bibliografia:
- Biermann A., Fast and Furious – The battle of Cape Spada: Part II, Naval Historical Review tom 53 Nr 1, Naval Historical Society of Australia, Liverpool NSW 2022.
- Brzeziński S., Australijski lekki krążownik Sydney, Profile Morskie Nr 65, Wyszków 2004.
- English J., From Amazon to Ivanhoe British Standard Destroyer of the 1930s, Kendal 1993.
- Fraccoroli A., Italian Warships of World War II, Londyn 1968.
- Gilchrist C., COMMEMORATING THE BATTLE OF CAPE SPADA, 19 JULY 1940, The ANZAC Memorial, [dostęp 11.07.2024]
- Gillett R., Australian & New Zealand warships, 1914-1945, Sydney 1983.
Fot. „Bartolomeo Colleoni” pod ostrzałem z HMAS „Sydney”, Arthur Conry
Michał Cichoń