Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Bohaterom Powstania Styczniowego 1863 roku i potomnym

Bohaterom Powstania Styczniowego 1863 roku i potomnym

Po wielu tygodniach starań i dziesiątkach godzin prac badawczych, przy współpracy organizacji społecznych i lokalnych samorządów, niedaleko wsi Łączka przywrócono krzyż powstańczy 1863 roku.

Zaczęło się od relacji Pana Mieczysława Grudzińskiego, który przekazał nam to, co w jego rodzinie było opowiadane przez kolejne pokolenia. Mieszkaniec pobliskiej miejscowości, pomimo swojego podeszłego wieku, potrafił z dużą dokładnością wskazać miejsce, gdzie kiedyś zabierała go babcia. Także pamiętniki „Dla moich wnuków” Bronisława Deskura, uczestnika walk pod Łączką w 1863 roku, znacząco uzupełniły naszą wiedzę o miejscach, które należało sprawdzić.

Dlaczego krzyż i Powstanie Styczniowe?

Z jednej strony nie wymyślamy miejsc kultu, tylko staramy się przywracać to, co już kiedyś istniało, kultywować tradycje i oznaczać miejsca. Z drugiej strony, na kulcie Powstania Styczniowego zbudowano solidne fundamenty wychowania w II Rzeczypospolitej. Nie zastanawiano się wtedy „dlaczego?” oraz „czy walka miała sens?”, a powstańcy traktowani byli z honorem i nosili wyróżniające, fioletowe umundurowanie z rogatywkami. Współcześnie my staramy się przemawiać do młodego pokolenia poszanowaniem dla tradycji i wartości, którymi kierowali się nasi przodkowie.

W dniu 30 stycznia br. odsłonięto Krzyż 1863, który ma nie tylko przypominać o poległych w tym miejscu żołnierzach Powstania Styczniowego z oddziału Karola Frycze, a także stanowić materialny dowód powstańczych ideałów i dawno zapomnianych tradycji. Dębowy symbol wykonany z litego drewna ma przetrwać lata i co roku przypominać o tym, że: kto nie poczuwa się do obowiązków Polaka, kogo więzy niewoli nie palą wstydem a męstwo nie porwie do czynu, ten nie wart stąpać po tej świętej ziemi naszej, przesiąkniętej krwią męczenników za wolność.

Te słowa Bronisława Deskura także i nas zobowiązały do działania, a setki osób obecnych na uroczystości utwierdza w przekonaniu, że pamięć o tym miejscu, ludziach i wydarzeniach będzie trwać. Uczniowie klas mundurowych z Wyszkowa, Ostrowi Mazowieckiej oraz innych szkół, strzelcy, leśnicy, strażacy, żołnierze, naukowcy i pasjonaci historii oraz dziesiątki innych osób związanych z regionem, ale także z innych stron Polski udowodniło, że można pokonać długie leśne dystanse w błocie, tylko po to, by oddać hołd powstańcom.

Delegacje klas o profilu wojskowym z Ostrowi Maz. i Wyszkowa uzupełniali strzelcy współpracującej ze Stowarzyszeniem Jednostki Strzeleckiej 1939 im. kpt. Stanisława Brykalskiego z Wołomina, którzy kultywują tradycję walecznych obrońców odcinka „Wizna”.

Wśród delegacji służb mundurowych nie mogło zabraknąć przedstawicieli Wojska Polskiego. W uroczystościach uczestniczyli żołnierze służby przygotowawczej z Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki z Zegrza, 22. Wojskowego Ośrodka Kartograficznego z Komorowa i Wojskowej Komendy Uzupełnień z Wyszkowa.

Obok krzyża postawiono tablicę informacyjną dla turystów wędrujących po Puszczy Białej. Informacja zamieszczona na tablicy skrótowo opisuje historię oddziału Karola Frycze i boju pod Łączką, a także historię krzyża powstańczego, który stanął w tym miejscu. Na tablicy znalazły się także rysunki Piotra Karszni, kronikarza Stowarzyszenia „Wizna 1939”, będące wizją artystyczną toczonych tu walk, jak również samego miejsca i odprawianych w tym miejscu tajnych nabożeństw.

Mszy świętej polowej na Uroczysku Bykowce przewodniczył ks. prał. Andrzej Grzybowski – proboszcz parafii pw. św. Barbary w Porębie, a koncelebrował ks. por. Antoni Humeniuk – kapelan Stowarzyszenia „Wizna 1939” oraz ks. Tomasz Tymiński – proboszcz parafii pw. NMP Wspomożycielki Wiernych w Białymbłocie.

Organizatorami uroczystości byli: Powiat Wyszkowski, Nadleśnictwo Wyszków i Stowarzyszenie „Wizna 1939”, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Marcin Sochoń

Partnerzy



Przewiń do góry