Aleksander Wielki był alkoholikiem

Czy Aleksander Wielki był alkoholikiem? Fakty z biografii

Aleksander Wielki był wodzem, którego wojenny talent i zdolności strategiczne są znane i podziwiane do dziś. Zasłynął jako wybitny dowódca, potrafiący prowadzić swoje wojska do zwycięstw nawet w najtrudniejszych warunkach. Po zakończonych podbojach często spędzał czas na wystawnych ucztach, podczas których nie zabrakło wina – ważnego elementu macedońskiej tradycji. Czy Aleksander Wielki był alkoholikiem? Ciekawostki o słynnym zdobywcy pokazują, że jego życie to nie tylko wojna, ale także bogata kultura i zwyczaje.

Aleksander Wielki niemal przez cały okres swojego panowania (od 336 do 323 p.n.e.) spędził na nieustannej podróży, prowadząc liczne kampanie wojenne, realizując tym samym swoje ambicje podboju nowych terenów.

Polski historyk starożytności, profesor Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Wałek-Czernecki przedstawia legendarnego wodza następująco: „Aleksander był najpiękniejszy pod wzglę­dem fizycznym, najwytrzymalszy na trudy i najsprawniejszy, pod względem duchowymi najdzielniejszy, najambitniejszy, najbardziej lu­biący niebezpieczeństwo, najbardziej troskliwy o bóstwo. Był naj­powściągliwszy na punkcie rozkoszy ciała, o ile zaś chodzi o rozkosze ducha, był tylko nienasycony pochwały. Umiał najlepiej rozeznać rzecz, którą należało uczynić, w czasie, gdy była jeszcze zakryta oraz naj­trafniej wyciągnąć wnioski z rzeczy widocznych; umiał też najlepiej uszykować, uzbroić i zaopatrzyć armję”[1].

Władca Macedonii w swoim życiu łączył dwa zupełnie odmienne style: surową dyscyplinę wojskową i zamiłowanie do przepychu podczas biesiad. W czasie wypraw potrafił znosić trudy marszu w skrajnych warunkach klimatycznych, jednak po odniesionych zwycięstwach lub zawarciu ważnych traktatów pokojowych chętnie organizował wystawne uczty, podczas których, zgodnie z macedońską tradycją, spożywanie wina było ważnym elementem życia towarzyskiego.

Wyróżniał się wyjątkową jak na swoje czasy tolerancją wobec obcych kultur i religii. W trakcie podbojów okazywał szacunek miejscowym zwyczajom, wspierał kult lokalnych bóstw i włączał elementy tradycji podbitych ludów do życia dworskiego. Słynął z wybitnego talentu przywódczego a jego kampanie wojenne stały się przykładem mistrzowskiego planowania i realizacji działań militarnych.

Potrafił wzbudzać w żołnierzach entuzjazm i wolę walki, prowadząc ich do triumfu nawet w najtrudniejszych okolicznościach: „Gdy szło o to, by dodać ducha żoł­nierzom, napełnić ich otuchą i bojaźń w niebezpieczeństwie usunąć wła­sną nieustraszonością, we wszystkiem tem był najtęższy. W niejasnej sytuacji działał z największą śmiałością. Zaskoczyć nieprzyjaciela akcją, zanim tenże mógł zaniepokoić się o jej możliwość, do tego był najspra­wniejszy. Był najstalszy w dotrzymywaniu układów i umów, umiał jednak najlepiej zabezpieczyć się przed wyprowadzeniem w pole”[2].

Opowieści o ucztach i śmierci

W tradycji bliskowschodniej panowała szeroko przyjęta zasada, iż królewskie uczty miały stanowić manifestację pomyślności władcy, jego bogactwa oraz szczególnej przychylności bóstw. Aleksander Wielki chętnie przejmował ten obyczaj. Na jego biesiadach zwykle gromadziło się około 60–70 osób, choć w wyjątkowych sytuacjach liczba uczestników mogła dochodzić nawet do 200. W gronie tym znajdowali się artyści, filozofowie oraz najbardziej zaufani towarzysze władcy – tzw. Hetajrowie – elitarna grupa bliskich doradców i wojowników, pełniących zarówno funkcje militarne, jak i towarzyskie.

Uczty miały określoną strukturę: uczestnicy spoczywali w pozycji półleżącej na sofach, wspierając się na lewym łokciu. Pierwsza część spotkania poświęcona była spożywaniu potraw, druga – piciu wina. W odróżnieniu od Greków, Macedończycy, a zwłaszcza Aleksander, często pili trunek nierozcieńczony, co uchodziło za wyraz siły i odwagi. W ówczesnych realiach brak umiaru w piciu nie był potępiany – wręcz przeciwnie, zdolność do wypicia dużych ilości alkoholu wzbudzała szacunek i podziw, a nawet uchodziła za cechę męstwa.

Popularną rozrywką były konkursy na ilość wypitego wina, w których uczestnicy rywalizowali o to, kto zdoła wypić więcej. Niestety, tego rodzaju zawody nierzadko kończyły się śmiercią wielu biesiadników. W kulturze macedońskiej obfite spożywanie alkoholu podczas uczt było normą, a Aleksander szczególnie w tym zakresie nie stronił od jego nadmiaru. Zdarzało się, że w trakcie takich biesiad, pod wpływem trunku, wpadał w gniew. Najtragiczniejszy incydent miał miejsce w Marakandzie, gdy w napadzie złości, podczas jednej z uczt, przebił włócznią swojego przyjaciela i dowódcę Kleitosa Czarnego, co na trwałe zapisało się w kronikach jego życia.

Charakter vs ambicje

Aleksander Wielki łączył w sobie wyjątkową determinację, umiejętność strategicznego myślenia oraz nieprzeciętną odwagę. Od dzieciństwa wzrastając w atmosferze przekonania o własnej wyjątkowej roli, kształcił się pod okiem Arystotelesa, który przekazywał mu zasady harmonii, umiaru i odpowiedzialnego sprawowania władzy. Aleksander był władcą, przekonanym o swojej silnej pozycji i autorytecie. Lojalność poddanych stanowiła dla niego najwyższą wartość, natomiast krytykę czy sprzeciw odbierał jako atak na swój honor, co w zestawieniu z jego impulsywnym charakterem prowadziło czasami do gwałtownych wybuchów.

Jego ambicje wykraczały poza ówczesne granice znanego świata. Jak podaje Plutarch: „Ambitny był ponad swój wiek, ale przy tym miał wielkie poczucie osobistej godności i wspaniałomyślnej dumy. Nie każda bowiem sława bez różnicy zaspokajała tę jego ambicję”[3].

Dążył nie tylko do podboju Persji, lecz także do zbudowania uniwersalnego imperium, które scalałoby Wschód z Zachodem w jedno Państwo poddane jednemu władcy. Dlatego też, już od młodych lat Aleksander okazywał swoje niezadowolenie względem nowych podbojów swojego ojca Filipa II Macedońskiego, ponieważ odczuwał to jako ograniczenie własnych możliwości przyszłych podbojów, gdyż każde zdobyte przez Filipa miejsce oznaczało dla niego mniej przestrzeni do własnej ekspansji.

Analizy psychologiczne historyków

Uznany badacz historii starożytnej oraz autor licznych publikacji dotyczących Aleksandra Wielkiego i epoki hellenistycznejprofesor Krzysztof Nawotka w swojej monografii, pt. Aleksander Wielki, stwierdza, iż: „Nie ma podstaw źródłowych, aby spekulować na temat jego choroby alkoholowej, ale też trudno nie wiązać pewnych gwałtownych zachowań Aleksandra, jego wybuchów niszczącego gniewu z systematyczną, nadmierną konsumpcją alkoholu”[4].

Nadużycie alkoholu w czasach Aleksandra często prowadziło do wydarzeń o dramatycznym przebiegu, jak i również mogło to wpływać na jego impulsywność i agresywne reakcje. Jednakże, biorąc pod uwagę fakt, iż trunek ten był integralnym elementem ówczesnych zwyczajów i pełnił funkcję podtrzymywania relacji towarzyskich, można stwierdzić, że Aleksander Wielki wykazywał wrażliwość na działanie alkoholu, lecz brak jest jednoznacznych dowodów, by uznać go za osobę uzależnioną w dzisiejszym rozumieniu tego terminu.


Bibliografia

  • T. Wałek, Aleksander Wielki i epoka hellenistyczna w świetle źródeł, Kraków: Krakowska Spółka Wydawnicza 1924, s. 11.
  • Plutarch z Cheronei, Żywoty sławnych mężów, tłum. T. Sinko, Wrocław 1955, s. 196.
  • K. Nawotka, Aleksander Wielki, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2004, s. 393.

[1] T. Wałek, Aleksander Wielki i epoka hellenistyczna w świetle źródeł, Kraków: Krakowska Spółka Wydawnicza 1924, s. 11.

[2] T. Wołek, Aleksander Wielki i epoka hellenistyczna w świetle źródeł, Kraków: Krakowska Spółka Wydawnicza 1924, s. 11.

[3] Plutarch, Żywoty sławnych mężów, s. 196.

[4] K. Nawotka, Aleksander Wielki, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2004, s. 393.

Comments are closed.