Emocje kontrolowane. Ładunek emocjonalny i środki wyrazu w utworach muzycznych wybranych polskich  awangardowych grup rockowych w latach siedemdziesiątych XX wieku

Kolejną grupą, której działalność chciałbym przedstawić w prezentowanym kontekście jest warszawski „Klan”, powstały w kwietniu 1969 r. z inicjatywy Marka Ałaszewskiego[15]. Zespół zdobył uznanie w stołecznym środowisku studenckim, dzięki czemu mógł dokonać pierwszych nagrań radiowych i płytowych. Zespół był znany ze swoich awangardowych tekstów, których autorem – w większości – był Ałaszewski, wyrażający w surrealistycznych tekstach przesłanie swego pokolenia[16]. Przyjrzyjmy się jednemu z tych emocjonalnych choć dziwnych tekstów, pt. „Z brzytwą na poziomki”:

Z brzytwą na poziomki wybiegał co rano,
Oczy miał błyszczące i włosy rozwiane.
Biegł, biegł w zielony las z brzytwą.
Jak można poziomki ścinać wiosną brzytwą?
Deptać małe kwiatki
Biec, biec w zielony las z brzytwą.

My, zielone fauny na fujarkach grajmy,
My, zielone fauny niszczyć mu nie dajmy.
Obrońmy poziomki pachnące, soczyste
Obrońmy poziomki, zabierzmy mu brzytwę.

Z brzytwą na poziomki na oślep przez łąkę,
Biegł, biegł zadyszany co tchu biegł, biegł
W Zielony las z brzytwą

My zielone fauny…


Słodkim aromatem poziomki pachniały,
Las go zaczarował, że zrobił się mały.
Biegł, biegł wśród wysokich traw i zniknął.
Gdzie on teraz błądzi,  mniejszy od poziomki
Wyśle ją do mrówki, pajączki i stokrotki
Pewnie poszedł tam mu stad donikąd.


My zielone fauny…
[17]

Wydawałoby się, tak jak i w poprzednim przypadku, że tekst nie niesie za sobą głębszych treści. Spróbujmy jednak porzucić bajkowy kostium przekazu i zinterpretować go politycznie. Kim może być biegający z brzytwą, a kim fauny? Myślę, że nie muszę odpowiadać. Wystarczy dodać, że swego czasu piosenka była sporym przebojem w Rozgłośni Harcerskiej, a EP-ka zespołu z tym nagraniem była bardzo popularna[18].

Dla kronikarskiego porządku wypada dodać, że zespół „Klan” wydał kilka płyt, z których najpopularniejszą jest słynne „Mrowisko”[19]. Grupa działa z licznymi i długimi przerwami i w zmiennym składzie do tej pory[20].

Klan – „Z brzytwą na poziomki” 

 Kolejnym, a zarazem najtrudniejszym przykładem, który chcę przedstawić jest krakowska grupa „Zdrój Jana”. Początków tej grupy performerów (w działaniach „Zdroju Jana” nie uczestniczyli jedynie muzycy) należy szukać w 1966 w krakowskim akademiku Akademii Sztuk Pięknych, gdzie działał kabaret „Pod Ręką”. „Zdrój Jana” wyewoluował z tego kabaretu, a kierownikami artystycznymi grupy byli Jacek Ukleja i twórca filmów animowanych Ryszard Antoniszczak. Grupa zyskała olbrzymią popularność w krakowskim środowisku artystycznym ze względu na klimat swoich, dosyć kameralnych, występów. Nie były to bowiem wyłącznie występy muzyczne, ale raczej performance’y, ze stroboskopowymi efektami świetlnymi, występami cyrkowymi, itp. Niestety popularność grupy w określonym środowisku nie przekładała się na możliwość zaistnienia na muzycznym rynku ogólnopolskim, głównie ze względu na niszowy charakter twórczości. „Zdrój Jana” miał spotykać się z jawną niechęcią decydentów środowiska muzycznego. Niech świadczy o tym fakt tego, że zespół dokonał kilku nagrań radiowych, z których żadne nie odpowiadało wizji artystycznej zespołu[21]. Z nagrań tych wydano tylko jeden singiel[22]. Ratunkiem dla zespołu okazała się działalność filmowa Ryszarda Antoniszczaka, który już w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych był uznanym autorem filmów animowanych. Razem z zespołem nagrywał ilustracje muzyczne do swoich (i nie tylko) filmów, z których najpopularniejszy jest film „Żegnaj Paro!”, który zdobył nagrodę „Złotego Lajkonika”[23]. Treść filmu jest bardzo związana z muzyką, bowiem, w pewnym sensie, bohaterami filmu są członkowie „Zdroju Jana”. Trudno tu przytaczać całą treść filmu, ale warto zapoznać się z tym obrazem: surrealistyczną opowieścią „kolejową”, utrzymaną w stylu „Yellow Submarine” The Beatles. Wypada powtórzyć, że gdyby nie filmowa działalność Antoniszczaka, zespół nie mógłby funkcjonować w takiej formie wyrażania twórczości, jaką przyjął.

„Żegnaj paro!” 

One Comment

  1. Fascynujący artykuł. Szczególnie zainteresował mnie wątek na temat Grupy Stress. Jestem z Poznania i jestem kibicem Kolejorza. Słyszałem w przeszłości wielokrotnie na stadionie hymn. Jednak nie wiedziałem kto go wykonywał. Jednak od kilku lat przed meczami jest odtwarzana inna wersja hymnu. Z tymi samymi słowami ale wykonywana przez kogoś innego.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*