Fatalna pomyłka ulicznych patriotów z Łomianek. Zamiast Powstańców Warszawskich, zbrodniarze z bandy SS-manów Oskara Dirlewangera » Historykon.pl
Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Fatalna pomyłka ulicznych patriotów z Łomianek. Zamiast Powstańców Warszawskich, zbrodniarze z bandy SS-manów Oskara Dirlewangera

Fatalna pomyłka ulicznych patriotów z Łomianek. Zamiast Powstańców Warszawskich, zbrodniarze z bandy SS-manów Oskara Dirlewangera

Na osiedlu Powstańców w podwarszawskich Łomiankach, na elewacji jednego z budynków pojawił się mural, który rzekomo miał na celu uczczenie pamięci bohaterskich żołnierzy powstania warszawskiego. I nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że umieszczone wizerunki „powstańców” wyglądem łudząco przypominają hitlerowskich oprawców wchodzących w skład bandy SS – manów Oskara Dirlewanegera, którzy w sierpniu 1944 dokonali masakry ludności na warszawskiej Woli. Autor murale prawdopodobnie wskutek własnej niewiedzy lub pod wpływem błędu skorzystał z niewłaściwych materiałów źródłowych.

Z inicjatywą wykonania obrazu naściennego poświęconego Powstańcom Warszawskim wyszli mieszkańcy osiedla Powstańców w podwarszawskich Łomiankach. Pomysłowi mieszkańców przyklasnął burmistrz Łomianek. Na wniosek Zarządu Osiedla Powstańców, przy wsparciu burmistrza, na murze u zbiegu ulic: Jedności Robotniczej i Warszawskiej powstał niecodzienny mural – można było przeczytać na oficjalnej stronie internetowej gminy Łomianki. Jak informowali urzędnicy, mural swoją tematyką nawiązuje do wydarzeń z czasów Powstania Warszawskiego. Sprawa przeszłaby bez większego echa gdyby nie fakt, że wizerunki osób uwiecznionych na muralu były łudząco podobne do fotografii członków bandy SS-manów Oskara Dirlewanegera, którzy dopuścili się podczas Powstania Warszawskiego szeregu bestialskich zbrodni na powstańcach i ludności cywilnej miasta Warszawy, w tym dokonali  w sierpniu 1944 roku tzw. rzezi Woli. O wyjątkowym bestialstwie tych oprawców świadczyły m. in. przypadki palenia ludzi żywcem. Autor „patriotycznego” murala posłużył się fotografią pochodzącą z archiwów III Rzeszy. Postacie „powstańców” przedstawione na malowidle różnią się od SS – manów Dirlewangera tylko jednym szczegółem – biało – czerwoną opaską na ramieniu żołnierza. Trudno powiedzieć, czym kierował się autor tego „dzieła”. Prawdopodobnie nie odrobił dobrze lekcji  z historii. Na szczęście w porę zareagowali internauci, którzy nagłośnili całą sprawę.

Oskar Dirlewanger (1895 – 1945) był niemieckim zbrodniarzem wojennym, oberführerem SS i znanym z bestialskiego okrucieństwa i sadyzmu dowódcą jednostki karnej SS, zwalczającej podczas II wojny światowej partyzantów. Dirlewangerowcy dopuścili się wielu zbrodni wojennych na terenach okupowanej Polski, Białorusi i Słowacji. W sierpniu 1944 roku pułk SS Dirlewangera brał udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego, gdzie dopuścił się wielu gwałtów i mordów  na tysiącach ludności cywilnej i jeńców wojennych.

Zenon Purta

[AKTUALIZACJA]

Dzięki interwencji internautów, zarząd osiedla, na którym powstał mural, wystosował przeprosiny, a także podziękowania dla internautów, którzy zwrócili uwagę na pomyłkę. Dzisiaj rano mural został zamalowany. Piotr Rusiecki, zastępca burmistrza, poinformował, iż miasto nie odpowiada za ten mural. Na oficjalnej stronie miasta pojawiło się oświadczenie, w którym czytamy:

Zarząd Osiedla Powstańców przeprasza mieszkańców Łomianek i wszystkie osoby, które mogą czuć się dotknięte za wykorzystanie – przy okazji wykonywania na rogu ulic: Jedności Robotniczej i Warszawskiej muralu – niewłaściwego zdjęcia. Celem Zarządu i mieszkańców osiedla – pomysłodawców tego muralu – było zadbanie o tę wspólną przestrzeń. Tematyka miała nawiązać do wydarzeń z czasów Powstania Warszawskiego. Artysta, któremu zlecono wykonanie w tym miejscu dekoracji, postąpił w naszej ocenie zbyt lekkomyślnie. Bardzo dziękujemy wszystkim internautom za zwrócenie uwagi na ten fakt. Fragment malowidła – dzięki Państwa czujności – został już usunięty. Przepraszam również burmistrzów Łomianek oraz Urząd Miejski za powstałą sytuację.

Przewodniczący Zarządu Osiedla Paweł Słupski-Kartaczowski

Mimo tego, że autor malowidła mógł sobie po prostu nie zdawać sprawy, z jaką fotografią ma do czynienia, to jego podejście wydaje się być co najmniej lekkomyślne i nieodpowiedzialne, skoro zdjęcie nie zostało przez niego zweryfikowane. Na szczęście reakcja Osiedla nastąpiła dosyć szybko i zdała sobie sprawę z pomyłki.

Partnerzy



Przewiń do góry