Ważnie zawarte zaręczyny wywoływały w świetle KPK z 1917 r. szereg skutków prawnych, jednak odmiennych od tych przewidzianych dekretem Ne tenere. Zobowiązywały one narzeczonych do wzajemnej wierności oraz do zawarcia małżeństwa w określonym terminie (lub w braku określenia terminu na żądanie jednej ze stron). Obowiązek ten był jednak jedynie zobowiązaniem czysto moralnym, a nie wywoływał jak dawniej skargi o wykonanie tego obowiązku, a jedynie o naprawienie ewentualnej szkody (Kan. 1017 § 3). Skarga ta jest skargą mixtifori, oznacza to, że mogły ją rozpatrywać zarówno sądy świeckie, jak i kościelne, w zależności do którego zgłosiła się strona poszkodowana. Zdolność procesową w tym względzie posiadały osoby małoletnie i nieletnie. Po ukończeniu 14 roku życia taka osoba mogła występować osobiście przed sądem kościelnym, zaś przed jego osiągnięciem reprezentował ją opiekun wyznaczony przez ordynariusza miejscowego lub pełnomocnik, którego dana osoba sama wybrała, a ordynariusz zatwierdził. Nadto zaręczyny ważnie zawarte, a niezerwane nie stanowiły już przeszkody ani zrywającej, ani tamującej do zawarcia małżeństwa z inną osobą. Zlikwidowano także możliwość wniesienia skargi o niedopuszczenie strony zrywającej do zawarcia nowego związku małżeńskiego[22]. Jednakże trwające zaręczyny z inną osobą stanowiły powód, dla którego proboszcz mógł odmówić asystencji przy ślubie. Warto także nadmienić, iż Kodeks z 1917 r. zniósł wcześniej obowiązującą przeszkodę z przyzwoitości publicznej z zaręczyn[23].

Kodeks nie przewidywał żadnych zmian co do zrywania zaręczyn, pozostawiając je jako umowę zrywalną. Mogły one zostać zerwane albo mocą samego prawa, albo z woli stron. Następowało to oczywiście w przypadku obopólnej zgody narzeczonych, gdyż zaręczyny były typową umową prywatnoprawną. Możliwe było także zerwanie jednostronne, np. w razie niewierności jednej ze stron lub zajścia (czy też ujawnienia) nowych, istotnych okoliczności uzasadniających zerwanie. Oczywiście ulegały rozwiązaniu na skutek ziszczenia się warunku, upływu umówionego czasu czy też prawnej niemożliwości (śmierć strony lub powstanie przeszkody małżeńskiej). Do ważnego ich rozwiązania KPK nie przewidywał żadnej szczególnej formy ani dodatkowych formalności. Zaręczyny mogły być także rozwiązane mocą dyspensy (a raczej deklaracji), której mógł udzielić tylko papież, gdyż od praw i obowiązków nabytych przez obietnicę nie mógł zwolnić niższy przełożony. Czasami prawo partykularne postanawiało, aby strony zwracały się w tej kwestii do sądów kościelnych, zwłaszcza gdy zaręczyny były powszechnie znane, a powody zerwania wątpliwe[24]. Stąd też spory dotyczące ważności zaręczyn i zobowiązań z nich wypływających pozostawiono w wyłączne kompetencji sądownictwa kościelnego[25].
Jedną z cech prawa kanonicznego jest jego stałość. W odróżnieniu od świeckiego ustawodawstwa, które pomimo postulatów pewności prawa i bezpieczeństwa prawnego obywateli ulega częstym nowelizacjom, zmiany prawa kanonicznego dotyczące podstawowych instytucji na przestrzeni wieków dokonywane były w sposób wysoce rozważny, aby nie rzec powolny. Na przykładzie uregulowania zaręczyn widać, że prawo to jednak jest zdolne do ewolucji, co więcej do rozwiązywania problemów powstałych w związku ze stosowaniem skostniałych czy nieefektywnych norm. Na pierwszy rzut oka zrozumiałe mogą być głosy krytyków, dla których prawo kanoniczne jawi się jako system skostniały lub niedostosowany do rzeczywistości. Pogląd ten jednak stanie się niedorzecznym, jeżeli pod uwagę weźmie się podstawową zasadę prawa kanonicznego – Salus animarum est suprema lex Ecclesiae – zbawienie duszy jest najwyższym prawem w Kościele. Zważywszy na wiarę i doktrynę Kościoła rzymskokatolickiego nie sposób więc nie docenić sporej dozy rozwagi, kryjącej się w powolnych modyfikacjach norm dotyczących zaręczyn na przestrzeni wieków. Dla Kościoła bowiem zaręczyny stanowiły wstęp do sakramentu małżeństwa, który z kolei decydować mógł nie tylko o całym życiu nupturientów, ale także był w stanie zaważyć na kwestii zbawienia i życia wiecznego.
Damian Malicki – student III roku prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Bibliografia:
- Abraham W., Forma zawarcia zaręczyn i małżeństwa w najnowszem ustawodawstwie kościelnem, Lwów 1909.
- Encyklopedja kościelna podług teologicznej encyklopedji Wetzera i Weltego z licznemi jej dopełnieniami przy współudziale wielu duchownych i świeckich osób, red. Biskupski, T. XXXIII Załęski-Żywoty Świętych, Włocławek 1933.
- Grabowski I., Prawo kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927.
- Gromnicki T., Forma zawarcia zaręczyn i małżeństw według dekretu “Ne temere” z dnia 2 sierpnia 1907 roku z uwzględnieniem prawa austryackiego, niemieckiego i rosyjskiego, Kraków 1910.
- Insandowski H., Rzymskie prawo małżeńskie a chrześcijaństwo, Lublin 1935.
- Orawiecki W., Zaręczyny w Tradycji Kościoła powszechnego i współczesnym prawie kanonicznym, Wrocław 2008.
Zdj. 1 – Karol IV – król Hiszpanii. Wprowadzona przez niego forma zawierania zaręczyn została w 1880 r. usankcjonowana jako kościelne prawo zwyczajowe w Hiszpanii. Wikimedia Commons.
Zdj 2 – Papież Pius X – za jego pontyfikatu wydano dekret „Ne temere”. Wikimedia Commons
Zdj. 3 – Papież Benedykt XV – promulgował Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. Wikimedia Commons
Przypisy:
[1] Zob. W. Orawiecki, Zaręczyny w Tradycji Kościoła powszechnego i współczesnym prawie kanonicznym,
Wrocław 2008, s. 66-67; I. Grabowski, Prawo kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 402.
[2] Zob. T. Gromnicki, Forma zawarcia zaręczyn i małżeństw według dekretu “Ne temere” z dnia 2 sierpnia 1907 roku z uwzględnieniem prawa austryackiego, niemieckiego i rosyjskiego, Kraków 1910, s. 53-54.
[3] Zob. W. Abraham, Forma zawarcia zaręczyn i małżeństwa w najnowszem ustawodawstwie kościelnem, Lwów 1909, s. 33.
[4] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 35.
[5] Zob. Ibidem, s. 52-53; T. Gromnicki, op. cit., s. 55.
[6] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 52-53; T. Gromnicki, op. cit., s. 56, 277.
[7] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 56-63; T. Gromnicki, op. cit., s. 56-61.
[8] Cyt. Za: W. Abraham, op. cit., s. 39.
[9] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 56-63; T. Gromnicki, op. cit., s. 56-61.
[10] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 63; T. Gromnicki, op. cit., s. 56.
[11] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 65-69; T. Gromnicki, op. cit., s. 63.
[12] Zob. W. Abraham, op. cit., s. 70; T. Gromnicki, op. cit., s. 65.
[13] Zob. Encyklopedja kościelna podług teologicznej encyklopedji Wetzera i Weltego z licznemijej dopełnieniami przy współudziale wielu duchownych i świeckich osób, red. S. Biskupski, T. XXXIII Załęski-Żywoty Świętych, Włocławek 1933, s. 95.
[14] Zob. I. Grabowski, op. cit., s. 402-403.
[15] Zob. Encyklopedja..., op. cit., s. 96.
[16] Zob. I. Grabowski, op. cit., s. 403.
[17] Zob. Encyklopedja..., op. cit., 96.
[18] Zob. I. Grabowski, op. cit., s. 403; Encyklopedja..., op. cit., s. 95.
[19] Zob. Encyklopedja..., op. cit., s. 95; I. Grabowski, op. cit., s. 403.
[20] Zob. Encyklopedja..., op. cit., s. 96-97; I. Grabowski, op. cit., s. 403-404; H. Insandowski, Rzymskie prawo małżeńskie a chrześcijaństwo, Lublin 1935, s. 96-97.
[21] Encyklopedja..., op. cit., s. 97-98; H. Insandowski, op. cit., s. 98.
[22] Zob. Encyklopedja..., op. cit., s. 98; H. Insandowski, op. cit., s. 98-99; I. Grabowski, op. cit., s. 404-405.
[23] Zob. I. Grabowski, op. cit., s. 419-420.
[24] Ibidem, s. 406; Encyklopedja..., op. cit., s. 99.
[25] Zob. Encyklopedja..., op. cit., s. 98.