Jedną z pierwszych decyzji nowo wybranego cesarza był nakaz budowy mostu, którego budowa pochłonęła gigantyczne nakłady sił i funduszy. Dla wielu jest to przykład niewątpliwego szaleństwa władcy, ale już Auguet tłumaczy bardzo przekonywująco, że miał to być czyn mający upodobnić Kaligulę do wielkich władców z przeszłości m.in. np. do Aleksandra Wielkiego (str.38). Dodatkowo warto mieć na uwadze, wyjaśnia autor, że wybudowanie tak imponującego mostu miało ukazać ogrom i potęgę Rzymu. Idąc tym tokiem myślenia, nie był to zdecydowanie czyn szaleńca. Czy osoba znająca biografię wybitnych władców i pragnąca im dorównać mogła być jednocześnie obciążona jakąkolwiek chorobą psychiczną?
Dziś Kaligula znany jest szerszemu gronu odbiorców ze swych ekscesów seksualnych, jednak wnikliwie śledząc jego losy, można odnieść wrażenie, że na przestrzeni lat historia Kaliguli była co raz bardziej ubarwiana, ponieważ do obecnych czasów nie odnaleziono u młodego cesarza praktycznie żadnych oznak sadyzmu wobec kobiet. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że Kaligula lubił szokować swym zachowaniem, a Swetoniusz oskarża go o kazirodcze związki z swoimi siostrami, jednak człowiek współczesny nie może oceniać Kaliguli na podstawie własnych zasad moralnych, gdyż w starożytnym Rzymie granica między zachowaniem godnym a niegodnym występowała w zdecydowanie innym miejscu niż obecnie. Dodatkowo badania jednoznacznie pokazały, że Kaligula nie był jedynym władcą w historii lubiącym otaczać się pięknymi kobietami, jednak mało kto został za tę słabość oceniony równie surowo jak młody cesarz.
Specyficzne stosunki z siostrami są oczywiście powodem niedowierzania w zdrowie psychiczne cesarza, jednak mając na uwadze jaki los spotkał rodziców i braci władcy, uwielbienie i bezgraniczna miłość jaką Kaligula darzył siostry wydaje się być uzasadniona. Czyż nie każdy z nas utraciwszy prawie całą rodzinę nie otoczyłby pewną czcią tej części bliskich, która nam pozostała? Wielu zarzuca jednak Kaliguli niestałość w braterskich uczuciach, gdyż jedną z sióstr pośmiertnie ogłosił boginią, natomiast inne brutalnie wygnał i skazał na konfiskatę majątków. Trzeba jednak w tym momencie przypomnieć sobie, że owe „wygnane” siostry miały udział w spisku na życie młodego cesarza. Czy w tych okolicznościach kara, która je spotkała nie wydaje się w pewnej mierze słuszna?

Początkowo kariera Kaliguli przynosi same wspaniałe sukcesy. Podejmuje decyzje, które cieszyły się entuzjazmem wśród ludu rzymskiego, a i w dzisiejszych czasach wypowiadałoby się o nich z uznaniem. Obiecał, że nie będzie mścił się za śmierć i prześladowanie matki, spłacił zadłużenia względem ludu i armii, oddał skonfiskowane majątki. To tylko niektóre z przykładów wspaniałych działań władcy. Jednak już wkrótce „coś” w jego zachowaniu miało ulec zmianie. Tym sposobem znosi on „ustawę o obrazie majestatu” (…), ale skazuje setki osób na podstawie tejże samej ustawy; znosi podatki, aby przywrócić je dnia następnego, publikując ponadto dekret w taki sposób, by zainteresowani nie mogli się z nim zapoznać i popadali nie ze swej winy w kolizję z prawem. Te same sprzeczności przejawiają się w jego stosunku do ludzi (s. 28). Te i inne fakty z życia cesarza mogłyby niewątpliwie świadczyć o chorobie psychicznej, jednak autor „Kaliguli” próbuje przekonać czytelnika, że młodzieniec został w pewien sposób „wrobiony” w szaleństwo.
Każdego z czytelników książki Auguet’a może zszokować fakt, iż autor próbuje usprawiedliwiać takie czyny jak np. zabicie swojego politycznego konkurenta do tronu, który był jeszcze bardzo młody, ale nie można nie zauważyć, że nie tylko Kaligula „pozbył” się rywala w ten sposób. Podobne sytuacje zdarzały się na praktycznie wszystkich dworach świata, a jednak nie do wszystkich władców, którzy dopuścili się takich czynów przylgnęła opinia potworów.
Czytając dosłownie Swetoniusza dowiemy się wiele o kolejnych nielogicznych, szkodliwych i ośmieszających cesarza faktach[1]. Augnet’owi udało się w logiczny sposób obalić jednak prawie wszystkie argumenty występujące w tej pozycji. Sam Swetoniusz w odniesieniu do domniemanej chęci uczynienia cesarskiego konia konsulem zaznacza, iż „podobno” taka sytuacja miała miejsce. Już sam fakt użycia takiego wyrażenia zaznacza, iż nie jest to sprawdzona i potwierdzona informacja, dlaczego więc ktokolwiek miałby dziś dawać jej wiarę?