Są takie filmy, które się nigdy nie zestarzeją. Należy do nich dwuczęściowy serial „Norymberga” w reżyserii Yves Simoneau z 2000 roku. Film rozpoczyna się od ukazania przygotowań do procesu nazistowskich zbrodniarzy wojennych po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku. Samuel Rosenman, Radca Prawny Białego Domu, z polecenia prezydenta USA Harry’ego Trumana wyznacza sędziego Sądu Najwyższego USA Roberta Houghwouta Jacksona na stanowisko głównego oskarżyciela w procesie nazistowskich zbrodniarzy. Następnie Jackson wraz ze swoją asystentką Elsie Douglas i innymi wyznaczonymi do procesu prawnikami amerykańskimi lecą do Niemiec…
„Banalność zła”
Oglądając dzieło Yves Simoneau widzimy nie tylko zachowanie przywódców III Rzeszy na Sali sądowej, ale także jesteśmy świadkami ich rozmów z amerykańskim psychologiem Gustavem Markiem Gilbertem, które miały miejsce w więzieniu. Obraz który się z nich wyłania jest niezwykle ciekawy i złożony.
Na pierwszy plan wybija się butny, pewny siebie i piekielnie inteligentny Hermann Goring, marszałek Rzeszy, pełniący w niej rolę „człowieka numer 2” po Hitlerze, który nie tylko przejmuje dzięki swoim zdolnościom rolę nad więźniami, ale także jest w stanie zafascynować sobą swojego amerykańskiego strażnika oraz odnosić sukcesy w pojedynku słownym z prokuratorem Jacksonem na sali sądowej.
Zachowuje on także cały czas całkowitą lojalność wobec swojego nieżyjącego już wodza, Adolfa Hitlera. Odgrywający tę rolę Brian Cox okazał się wyjątkowo trafnym wyborem ze strony reżysera i należą mu się tylko i wyłącznie same brawa za kreację granej przez siebie postaci.
Bardzo dobrze poradził sobie także Herbert Knaup jako Albert Speer, któremu tak po mistrzowsku udało się odegrać rolę „skruszonego nazisty”, że ani przez chwilę nie wątpimy w szczerość jego skruchy. Tymczasem jak wynika z badań historyków, Speer w swoich zeznaniach kłamał twierdząc, że nie wiedział o hitlerowskich planach eksterminacji Żydów. Ostatecznie, dzięki swoim kłamstwom udało mu się uniknąć kary śmierci i został skazany tylko na 20 lat więzienia.
Niezwykle ciekawie zaprezentował się Frank Moore jako Hans Frank, gubernator okupowanej Polski, który ukazał swoją postać jako człowieka w którym dobro i zło zaciekle ścierały się ze sobą, swoistego „Doktora Jekylla i Mr. Hyde’a”.
Jeśli chodzi o „stronę przeciwną” to wyrazy uznania należą się Mattowi Cravenowi, w którego interpretacji Gustav Gilbert okazuje się wyjątkowo profesjonalnym psychologiem, który ani na chwilę nie traci koniecznego dystansu badawczego do swoich „ nietypowych pacjentów” i cały czas zachowuje w rozmowach z nimi zimną krew. Nieco gorzej wypadł Alec Baldwin jako prokurator Robert Jackson, niemniej jednak i tak okazał się lepszy od postaci którą odtwarzał, gdyż jak to wynika z materiałów procesu norymberskiego Robert Jackson zupełnie nie radził sobie w pojedynku słownym z Hermannem Goringiem, co w filmie zostało w dużej mierze mocno złagodzone.
Realia historyczne
Dzieło Yvesa Simoneau nie jest filmem dokumentalnym, więc nie powinniśmy traktować go jako całkowicie „wiernego stenogramu” z przebiegu procesu norymberskiego. Niemniej jednak zasadniczo wiernie ukazuje ono jego realia.
Widzimy w nim zarówno zeznania świadków zbrodni nazistowskich, widzimy także wyświetlane czarno-białe filmy, dokumentujące drastyczną sytuację, jaką zastali żołnierze alianccy w niemieckich obozach koncentracyjnych po ich wyzwoleniu- widzimy zarówno przerażająco wychudzonych więźniów, jak i też całe stosy zamordowanych ludzi.
Reżyser ukazał także wiernie całkowity brak skruchy nazistowskich zbrodniarzy wojennych za zbrodnie, które popełnili, wyjątkiem w tej kwestii jest być może Hans Frank, aczkolwiek i w jego wypadku nie możemy być do końca pewni czy jego żal za zbrodnie był rzeczywiście szczery.
Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym tematyką II wojny światowej obejrzenie dzieła Yvesa Simoneau. Zarówno kreacje aktorskie, jak i realia historyczne są w nim na wyjątkowo wysokim poziomie, z którym niestety nie zawsze możemy się spotkać w fabularnych produkcjach historycznych. Na chwilę obecną jest to najlepszy film fabularny poświęcony procesowi norymberskiemu z lat 1945-1946.
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik