Odnaleźć żołnierzy KOP – Ofiary sowieckich zbrodniarzy

Może po fali dywagacji na temat przejazdu „Nocnych Wilków” i „Kozaków” przez Polskę, warto przypomnieć, że czerwonoarmiści wcale nie byli sympatycznymi żołnierzami. Od 1920 r. realizowali konsekwentnie swój zbrodniczy plan nie tylko przeciwko Polsce, ale i całej Europie.

Armia Czerwona w 1920 r. ruszyła na swój wielki pochód na Europę, który o mało co nie zakończył się sukcesem. Towarzysze radzieccy nie do końca jednak zdawali sobie sprawę, że muszą przejść najpierw Polskę, a żołnierz polski jako przedstawiciel odrodzonej II Rzeczpospolitej nie będzie patrzył na to z założonymi rękoma. Marszałek Piłsudski niedługo po wielkich wydarzeniach 1918 r. musiał udowodnić, że „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Po przegranej wojnie Sowieci sami musieli budować swój „kraj wiecznej szczęśliwości”, ale wcale nie myśleli o tym, żeby zarzucić swoje plany. Niedługo po wojnie 1920 r. zaczęły się rajdy przez wschodnią granicę II RP małych grup „niewiadomego” pochodzenia, dzisiaj można by powiedzieć „zielonych ludzików”. Plądrowali, mordowali i grabili, a wszystko po to żeby udowodnić, że granica wschodnia wcale nie jest stabilna. Po nie do końca udanych próbach zabezpieczenia wschodnich rubieży Rzeczpospolitej, w 1924 r. powstała silna formacja, której legenda i heroizm przetrwała przez dziesięciolecia – Korpus Ochrony Pogranicza. Tak więc po raz kolejny sowieckie plany musiały ulec modyfikacji. Fala terrory została powstrzymana, ale niestety napięcie pozostało. Już w latach 1937 – 1938 czerwoni mordercy Stalina zlikwidowali praktycznie wszystkich mężczyzn polskiego pochodzenia w Związku Sowieckim, w ramach tzw. operacji polskiej.

Czego więc mogliśmy się spodziewać w 1939 r.? Z cała pewnością nie tego, że pakt Ribbentrop – Mołotow połączy w jedno dwa największe totalitaryzmy – komunizm i faszyzm. Tak więc 1 września 1939 r. Polacy stanęli do walki z góry skazanej na przegraną, gdzie Niemcy faszystowskie, Słowacja i Związek Sowiecki osaczyli nas ze wszystkich stron. Dzisiaj o czerwonym terrorze wiemy już wiele, ale czy wszystko?

W minionym tygodniu zakończyła się kolejna ekspedycja naukowo-badawcza w rejonie miejscowości Tynne k. Sarn, na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej, której celem  było poszukiwanie mogił żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) 4. kompanii baonu fortecznego „Sarny”, pomordowanych przez Sowietów po agresji we wrześniu 1939 r.   W ekspedycji zorganizowanej przez Stowarzyszenie „Wizna 1939” i Fundację „Honor, Ojczyzna” im. Majora Władysława Raginisa wzięli udział członkowie Stowarzyszenia „Wizna 1939” oraz wolontariusze ze Straży Granicznej; prace nadzorowali polscy i ukraińscy archeolodzy.

Była to już kolejna wyprawa, która choć wyjątkowo krótka, bo jednodniowa, tym razem przyniosła konkretne rezultaty. Ekspedycja została poprzedzona przeprowadzeniem kwerendy materiałów archiwalnych oraz szczegółową analizą dotychczasowych wyników, zebranych podczas wcześniejszych wyjazdów. W trakcie badań wykorzystano zaawansowany sprzęt elektroniczny – wykrywacze metalu do głębokich poszukiwań oraz georadar.

Zgodnie z założeniami wyprawy, przeszukano wytypowane wcześniej miejsca, gdzie przypuszczalnie doprowadzono wziętych do niewoli żołnierzy KOP, i gdzie Ich rozstrzelano.

Pomimo trudnych warunków terenowych (oraz „upiornych” meszek), całodniowe poszukiwania dały w końcu długo oczekiwany efekt, a my możemy poinformować, że nastąpił przełom w sprawie!

Ekipie udało się odnaleźć potencjalne miejsce mordu polskich żołnierzy, opisywane w relacjach żołnierzy, którzy przeżyli walki oraz miejscowej ludności, o czym świadczą odnalezione przedmioty.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*