Pożytki z katorgi │Recenzja

W. Lada, Pożytki z katorgi

Katorga, zsyłka, Syberia. Wszyscy znamy te trzy złowrogie słowa – choćby z lekcji historii. Kojarzymy je jednoznacznie negatywnie. Złowrogi Sybir był karą dla polskich patriotów i przeciwników imperium rosyjskiego. Mamy przed oczami dzieła polskich malarzy, teksty literackie przedstawiające choćby samą drogę zesłańców na Sybir. Ich pobyt tam także utożsamiamy z katorżniczą i wyniszczającą pracą.

Pewne zdziwienie musi, więc budzić w nas tytuł nowej książki Wojciecha Lady „Pożytki
z katorgi”.

Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Czarne. Znane jest ono z bardzo dobrych reportaży. Autor książki jest dziennikarzem i historykiem. To właśnie on napisał m.in. „Bandytów z Armii Krajowej”. Jego nowy tytuł porusza temat katorgi Polaków i ich pobytu na Syberii z nieco innej perspektywy. Wiemy, że w XIX wieku trafiły tam tysiące Polaków, głównie po kolejnych klęskach powstań narodowych. Jednak nie jest to kolejna publikacja traktująca o represjach carskiej władzy w stosunku do polskich patriotów.

Autor nie skupia się specjalnie na opresyjnej stronie zsyłki. Zgodnie z tytułem pisze o „pożytkach
z katorgi”. Czytelnik od razu zada sobie pytanie, czy katorga może być czymś pożytecznym? Czy mogła zesłańcom przynieść jakieś korzyści?

Z lektury książki dowiadujemy się, że – przynajmniej w niektórych przypadkach – tak. Wojciech Lada pisze o Polakach, którzy pobyt na Syberii wykorzystali do prowadzenia badań i obserwacji. Wydawali publikacje, z których niektóre odbijały się szerokim echem w świecie nauki. Zostawali nawet członkami różnych rosyjskich towarzystw naukowych, podejmowali pracę.

Lada wyjaśnia, że Syberia, jako kraina geograficzna sprzyjała takiej działalności. Olbrzymie, dziewicze połacie ziemi zamieszkane przez tubylcze plemiona były rajem dla badaczy
i odkrywców. Zajmowali się oni fauną i florą Syberii, jej rzekami i jeziorami, odkrywali także pozostałości prehistoryczne.

Wacław Sieroszewski zdobył sławę, jako etnograf. Jego dzieło poświęcone Jakutom uchodzi za wybitne. Bronisław Piłsudski również dał się poznać, jako znawca Ajnów, okrzyknięto go wręcz ich królem. Benedykt Dybowski był płodnym pisarzem. Jego obszerne i pełne detali wspomnienia są gratką dla historyków.

To właśnie o takich ludziach opowiada Wojciech Lada. Chociaż trafili na Syberię za karę, tam odkryli (bądź pogłębili) swoje zamiłowanie do nauki, prowadzenia badań. Odkryli wiele nowych gatunków, dali się poznać, jako wybitni znawcy Syberii. Osobliwym jest fakt, że zdołali tego dokonać będąc ciągle carskimi więźniami.

Bardzo ciekawy jest także ostatni rozdział książki, traktujący o Feliksie Konie. Jako zadeklarowany bolszewik blisko współpracował z Leninem i Dzierżyńskim. Był członkiem Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego w Polsce, mającego się stać komunistycznym rządem po zwycięstwie bolszewików w 1920 roku. Z tego powodu w Polsce jego postać jest niemal zupełnie przemilczana.

Reasumując, „Pożytki z katorgi” to książka podejmująca temat zsyłki na Syberię z nieco innej perspektywy. Może to być interesujący reportaż dla kogoś, kto interesuje się Syberią również, jako krainą geograficzną. Publikacja przywraca także pamięć o Polakach, których można nazwać pionierami badań tej krainy.

Wydawnictwo: Czarne

Ocena recenzenta: 4/6

Wojciech Sobański

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*