Joanna Jax, Duma i gniew. Upadek

Upadek |Recenzja

Joanna Jax, Duma i gniew. Upadek

Kryzys Rzeczypospolitej, zakończony trzema rozbiorami, wyrósł zarówno z wewnętrznych słabości, jak i presji sąsiadów, co nie budzi wątpliwości wśród historyków. Reformy ustrojowe nie przyniosły skutku, bo zabrakło determinacji i zgody samych Polaków. Konfederacja targowicka domknęła proces upadku, a klęska powstania Kościuszkowskiego tylko przypieczętowała los państwa. W Petersburgu, Wiedniu i Berlinie pozostało już jedynie rozdzielić ostatni fragment mapy. Na zmianę biegu wydarzeń było za późno. Ten finał ujawnił również coś istotnego. Dla wielu, w tym dla jednego z bohaterów książki, Polska stała się wtedy pustym hasłem. Cena, jaką przyszło za to zapłacić, była wysoka. Trzeci tom Dumy i gniewu wywołuje emocje i skłania do refleksji.

Za chwilę dalszy ciąg programu

Książki różnią się od siebie tak bardzo, że do jednych wraca się z przyjemnością, a inne porzuca po kilku stronach. Decyduje o tym sposób, w jaki autor rozwija swój pomysł, buduje postacie i prowadzi czytelnika do określonych wniosków. Seria Duma i gniew od pierwszych stron przyciągnęła moją uwagę, bo osadzono ją w epoce rzadko wybieranej przez pisarzy, częściej analizowanej przez historyków niż wprowadzanej w świat fabuły.

Joannie Jax udało się jednak nadać tamtym czasom świeżości i pokazać tak, że przestają być tylko materiałem z podręczników. Okres poprzedzający rozbiory był pełen napięć i poczucia nadchodzącej katastrofy, która spełniła wcześniejsze obawy szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Konflikty społeczne osiągnęły wówczas swój szczyt.

W pierwszym powstaniu po broń sięgali chłopi i część wojskowych, podczas gdy szlachta martwiła się przede wszystkim o własne interesy. Podobne emocje narastały przy pracach nad konstytucją majową. Ze lekcji w szkole pamiętamy obrazy sporów, wzajemnych pretensji i oskarżeń o zdradę, i faktycznie, nie brakowało ich w tamtej epoce.

Stałość i zmiana

Autorka świetnie stopniuje emocje, czego najlepszym przykładem jest sposób kończenia kolejnych tomów. Każdy urywa się w najmniej oczekiwanym momencie, zostawiając czytelnika z niedosytem i wrażeniem, że opowieść jeszcze nie została domknięta. Na kolejną część trzeba jednak poczekać. Nietrudno przypuszczać, że prace nad następnym tomem ruszają szybko, ale cały proces wymaga czasu, spokoju i skupienia. 

Duma i gniew łączą historię z fikcją literacką w taki sposób, że wszystkie elementy powieści tworzą spójną całość. Wątki prowadzone konsekwentnie i w zgodzie z realiami świata przedstawionego tworzą uporządkowaną strukturę narracyjną, która pozwala czytelnikowi swobodnie odnaleźć się w opowieści. Pewien niedosyt może budzić brak kilku ilustracji i opisów przyrody, które dodałyby tłu głębi. Ten zestaw stałych i charakterystycznych dla serii elementów skutecznie zachęca do zanurzenia się zarówno w literacki świat, jak i w przeszłość. Podobnie jest w tym tomie, chociaż to książka, do której warto podejść z cierpliwością, pewną wiedzą i właściwym nastawieniem.

Trudna historia

Bogdan Barszczewski, Aleksandra Laudańska i Miłosz Rastawicki to trzy odmienne temperamenty, różne sposoby myślenia i zupełnie inne reakcje na świat. Ich wewnętrzne napięcia tworzą złożony układ emocji, który czytelnik może obserwować z bliska. Konfederacja targowicka zwyciężyła w sporze o kierunek, w jakim miała podążyć Rzeczpospolita, a nawet ci, którzy dali się porwać jej hasłom, zaczynają dostrzegać rosnący dystans społeczny wobec własnych wyborów.

Ola, po powrocie do kraju, dowiaduje się czegoś, co burzy jej dotychczasowe poczucie stabilności i podejmuje decyzję, której nikt by się po niej nie spodziewał. Miłosz Rastawicki próbuje zawalczyć o wspólne szczęście, choć na jego drodze pojawia się coraz więcej przeszkód. Nie ustępuje jednak, ponieważ Barszczewski nie zamierza tak łatwo odpuścić.

W tle tych wydarzeń rozgrywa się walka o przetrwanie państwa, choć coraz wyraźniej widać, że wynik jest już przesądzony. Możliwości działania są znikome, a niewielu chce jeszcze próbować rozbudzić w narodzie jakąkolwiek energię. Większość skupia się na codzienności i sprawach przyziemnych, nie dopuszczając do siebie nawet najbardziej oczywistych argumentów. Nie pragną zmian ani reform, obawiając się, że mogłyby naruszyć ich dotychczasową wygodę.

Przez pryzmat poszczególnych bohaterów można dostrzec wyraźne nawiązania do realiów epoki. Każdy element ma swoje uzasadnienie, choć w niektórych fragmentach to wyobraźnia autorki przejmuje stery i decyduje o proporcjach. To zrozumiałe, w końcu to powieść, a nie opracowanie historyczne. Trzeba też docenić sposób kreowania postaci, który pozwala czytelnikowi przenieść się do osiemnastowiecznej Rzeczypospolitej, kraju pełnego sprzeczności, a mimo to wciąż obecnego w doświadczeniu swoich mieszkańców. A król? Jego możliwości są już minimalne. Wierzył, że obrał właściwą drogę, jednak rzeczywistość boleśnie zweryfikowała ten plan.

Wewnętrzne bogactwo treści

Upadek to powieść z podwójnym dnem. Pod dobrze skonstruowaną fabułą kryje się wiele istotnych odniesień, które pozwalają spojrzeć na wybory bohaterów w szerszej perspektywie. Książka odsłania mechanizmy podejmowania decyzji, sposób mierzenia się z trudnymi sytuacjami oraz konsekwencje działań mogących odmienić całe życie. Umożliwia także refleksję nad różnymi odcieniami ludzkich postaw i nad tym, jak złożone bywają motywacje kierujące człowiekiem.

Opis umieszczony na okładce, w którym mowa o patriotyzmie i zdradzie, chciwości i honorze oraz namiętnościach prowadzących do życiowych dramatów, trafnie oddaje charakter tej opowieści. Zestawienie tych wątków może wydawać się kontrastowe, ale dobrze odpowiada realiom epoki i napięciom, które wówczas kształtowały relacje społeczne.

Autorka wykorzystuje je świadomie, tworząc świat przedstawiony, który stanowi przykład przemyślanej, konsekwentnie budowanej narracji. Znajdziemy tutaj sceny poruszające, ale też takie, które wywołują sprzeciw i prowokują do zatrzymania lektury na chwilę. Od strony faktograficznej powieść prezentuje wysoki poziom dbałości o szczegół. Jako zawodowy historyk oceniłbym tę warstwę na piątkę z plusem.

Kontynuacja czy nowy początek?

Po lekturze potrzebowałem chwili, aby dojść do równowagi, ponieważ powieść silnie angażuje na poziomie emocjonalnym. Równie uważnie podszedłem do samego procesu pisania recenzji. Kilka pierwszych szkiców odrzuciłem, zanim znalazłem właściwą formułę. Jakości tej części cyklu nie kwestionuję. Konstrukcja fabularna pozostaje spójna i konsekwentna, dlatego nie widzę potrzeby ingerowania w rozwiązania, które funkcjonują w pełni poprawnie.

Z perspektywy czytelniczej odczuwam jednak, że przestrzeń tematyczna powoli się domyka, co może utrudnić dalsze prowadzenie serii, jeśli autorka rozważa jej kontynuację. Rozsądne wydaje się rozpoczęcie prac nad nową sagą, która otworzy możliwość eksploracji innych realiów historycznych i literackich. Mimo to nie wykluczam, że kolejny tom, jeśli powstanie, również wzbudzi moje zainteresowanie. Pod względem warsztatowym powieść prezentuje wysoki i wyrównany poziom.

Narracja jest przejrzysta, język precyzyjny, a kompozycja podporządkowana klarownemu porządkowi wydarzeń. Tekst nie wymaga od czytelnika dodatkowych domysłów, ponieważ wszystkie elementy zostały uporządkowane z wyczuciem i logiką. Zakończenia nie będę streszczać ani oceniać, to część, którą czytelnik powinien odkryć samodzielnie.

Historia i teraźniejszość

Mam świadomość, że podobny tytuł nosił podręcznik, który nie zyskał większego uznania. Warto jednak podkreślić, że to właśnie takie książki mogą stać się dla młodych odbiorców realną drogą do zainteresowania historią. W praktyce szkolnej często brakuje czasu na pogłębione omówienie wydarzeń, sprowadza się je do podstawowych przyczyn, skutków i kilku kluczowych wartościowań.

Duma i gniew oferuje natomiast możliwość spojrzenia na ostatnie lata istnienia Rzeczypospolitej z perspektywy konkretnych bohaterów, bez akademickiego dystansu, za to z naciskiem na indywidualne doświadczenie. A to właśnie przykłady pozwalają najlepiej zrozumieć realia epoki, zwłaszcza gdy jest ich wiele i są różnorodne. Nawet elementy pozornie oczywiste potrafią w tej narracji nabrać nowych znaczeń. Zmiana punktu widzenia bywa niezwykle cenna, a literatura historyczna doskonale umożliwia taki zabieg. Wystarczy dać jej czas i przestrzeń, aby mogła w pełni rozwinąć swój potencjał.

Upadek to powieść, którą mogę polecić z pełną odpowiedzialnością. Sprawdzi się również jako przemyślany prezent, ponieważ oferuje dopracowaną konstrukcję fabularną i wyraźnie zarysowaną warstwę emocjonalną. To książka, która utrzymuje wysoki poziom zarówno pod względem narracji, jak i historycznego osadzenia wydarzeń.


Wydawnictwo Skarpa Warszawska
Ocena recenzenta: 6/6
Dominik Majczak


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.