Prasa dla plebsu. Narodziny mass mediów w Wielkiej Brytanii

Lord Beaverbrook – polityk i wydawca

Kilka kroków dalej w łączeniu ambicji politycznych z wpływami na rynku prasowym uczynił Max Aitken, znany później jako lord Beaverbrook. Był on Kanadyjczykiem, który do Londynu przybył w 1910 r., jednak najpierw postawił na karierę polityczną – był posłem w Izbie Gmin z ramienia konserwatystów, a nawet ministrem informacji w wojennym rządzie Lloyd George’a. Pod koniec wojny po raz pierwszy spróbował swych sił na angielskim rynku prasowym. Zakupił wówczas „Daily Express”, który aż do śmierci był podstawą jego imperium prasowego – skromnego w liczbie posiadanych gazet, ale nie w wysokości łącznego nakładu sięgającego 4,1 mln egzemplarzy dziennie.

Lord Beaverbrook  Fot: Wikimedia Commons
Lord Beaverbrook
Fot: Wikimedia Commons

Lord Beaverbrook był zagorzałym zwolennikiem nie angażowania się Wielkiej Brytanii w Europie i pomnażania jej majątku poprzez współpracę z koloniami oraz dominiami. W latach 30., próbował nawet utworzyć we współpracy z lordem Rothemere swoją własną partię – United Empire Party (UEP). Stanęła ona do wyborów uzupełniających w 1931 r. i dzięki dostępowi do prasy odniosła spory sukces. Jako że wielu widziało zagrożenie dla brytyjskiego systemu politycznego w możliwości skupienia w jednym ręku władzy oraz prasy, pod naciskiem ówczesnego premiera Stanley Baldwin, Beaverbrook wycofał się z bezpośredniego udziału w polityce, do której powrócił dopiero w czasie II wojny światowej, gdy stanął na czele ministerstwa produkcji lotniczej, co notabene było rozsądnym krokiem ze strony Churchilla, który wolał kontrolować brytyjski rynek prasowy. Poglądy Beaverbrooka miały bezpośrednie przełożenie na profil polityczny jego gazet, w szczególności najważniejszej – „Daily Express”. Arthur Christiansen, redaktor naczelny gazety pisał po latach: „Nie byłem politycznym zwierzęciem… politykiem był lord Beaverbrook, do mnie należała forma prezentacji”. Dodawał także, że Beaverbrook zalewał go telefonicznie sugestiami dotyczącymi „głównych artykułów, konkretnych pomysłów, treści informacji, plotkarskich ustępów” – sugestiami, które redaktor musiał wprowadzać niezależnie od własnych poglądów i opinii .

Tam, gdzie historia prasy brytyjskiej splata się z nazizmem

Ostatnią sylwetką wartą przytoczenia jest lord Rothemere, spadkobierca majątku Northcliffe’a składającego się z ponad 200 tygodników i miesięczników, czterech ogólnokrajowych dzienników, siedmiu gazet niedzielnych i wielu magazynów. Z dnia na dzień stał się najbardziej wpływowym magnatem prasowym, który przy okazji, analogicznie jak konkurenci, był zainteresowany sprawami politycznymi, choć poglądy miał nieco kontrowersyjne. Lord Rothemere używał swoich gazet jako pola dla wsparcia europejskiego i brytyjskiego faszyzmu – wsparcia, które trwało niemal do końca okresu międzywojennego. Utrzymywał nawet osobisty kontakt korespondencyjny z Adolfem Hitlerem, który został zerwany dopiero w przededniu II wojny światowej. Na gruncie krajowym popierał Oswalda Mosleya, przywódcę brytyjskich faszystów, dla których tworzył na przykład listowe konkursy pt. “Dlaczego lubię czarne koszule?”.

Zastaw się a postaw się czyli wojna o nakład

Lord Rothemere  Fot: Wikimedia Commons
Lord Rothemere
Fot: Wikimedia Commons

Drugim ciekawym zjawiskiem związanym z narodzinami prasy masowej, zjawiskiem które przypadkowo niemal zaprowadziło największe tytuły prasowe na skraj bankructwa, była rozgorzała w latach 30. XX w. wojna o nakład. Rozpoczęło się dość niewinnie. Gazety próbując przekonać potencjalnych czytelników, do prowadzenia prenumeraty, wprowadziły zachętę w postaci mniej lub bardziej atrakcyjnych dodatków do gazet. Zaczęło się od darmowych długopisów i herbat, skończyło na ubraniach, wyposażeniu kuchennym, ubezpieczeniach. Cel został osiągnięty – nakład „Daily Mail” osiągnąć zawrotną liczbę 2,39 mln, a socjalistycznego „Daily Herald” niewiele mniej – 2 mln egzemplarzy dziennie. Było to jednak Pyrrusowe zwycięstwo, kilka gazet zostało zaprowadzonych na skraj bankructwa i uratowała je II wojna światowa, która przyniosła kres i dodatkom, i wojnie o nakład. Jeden pozytywny skutek przyniosła ta zaciekła konkurencja. Brytyjczycy nauczyli się kupować i nierzadko przy okazji czytać gazety, o czym świadczą statystyki. W przededniu wojny 69% mieszkańców Wielkiej Brytanii miał czytać dzienniki, a gazety niedzielne aż 82%. Niestety trudno dokonać porównania z współczesnością zdominowaną przez często darmowe źródła internetowe.

A co się stało z tradycyjną XIX-wieczną prasą, której symbolem były „The Times” z jego bezkonkurencyjną pozycją na rynku. Na szczęście nic, a na pewno niewiele. Rewolucyjne zmiany nie dosięgnęły kilku gazet, które zachowały swój dawny charakter – ambitne, rzeczowe, długie artykuły, brak spektakularnej nuty, wysokie standardy w przekazywaniu informacji. Od tej pory nazywano je gazetami elitarnymi dla odróżnienia od brukowej prasy masowej. w grupie tej wymienić należy przede wszystkim trzy dzienniki – „Manchester Guardian”, „Daily Telegraph” oraz oczywiście „The Timesa”, który do dzisiaj pozostał najbardziej wpływowym dziennikiem na terenie Wielkiej Brytanii.

Natalia Olszewska – doktorantka na Wydziale Historycznym UJ, nauczyciel historii

Bibliografia:

A journalism reader, ed. Bromley M., O’Malley T., London 1997.

Allen R., Voice of Britain, the inside story of the Daily Express, Cambridge 1983.

Boyce G., Curran J., Newspaper History from the Seventeenth Century to the Present, London 1978.

Functions of newspapers in society, ed. Martin S., Copeland D., London 2003.

Griffiths D., A century of journalism, 1900-2000, Oxford 2012.

Griffiths D., Fleet street: five hundred years of the press, London 2006.

Hampton M., Visions of the press in Britain, 1850-1950, Urbana, Ill, 2005.

Kevin W., Read all about it!: a history of the British newspaper, London 2009.

Kuta H., Meissner L., Prasa za granicą. Sylwetki 147 wybranych dzienników i czasopism z 39 krajów oraz krótkie charakterystyki 14 agencji prasowych, Kraków 1972.

McDonald I., The history of the Times. Vol. 5, Struggles in war and peace, 1939-1966, London 1984.

Paczkowski A., Czwarta władza : prasa dawniej i dziś, Warszawa 1973.

Słomkowska A., Krótki zarys historii prasy brytyjskiej, Warszawa 1978.

Walker M., Power of the press. The world’s great newspapers, London 1995,

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*