Pożar, wojna, ruina
W lipcu 1938 roku budowa dworca była na tak zaawansowanym etapie, że kierownictwo postanowiło zorganizować prezentację gmachu dla prasy. Dworzec wywarł na dziennikarzach ogromne wrażenie. Pisano o „cudzie architektury polskiej i najbardziej nowoczesnym dworcu kolejowym w Europie”.

Optymistyczny wariant przewidywał otwarcie dworca na początku 1940 roku. Jednak budowę przerwał pożar, który wybuchł 6 czerwca 1939 roku. Początkowo podejrzewano sabotaż, jednak okazało się, że ogień zaprószyły aparaty spawalnicze, od których zapaliły się drewniane rusztowania i izolacja korkowa ścian. Rozprzestrzenianiu się pożaru sprzyjał wiatr. Wysoka temperatura spowodowała pękanie betonowych murów i odkształcenia niektórych elementów stalowych konstrukcji. Podczas akcji ratunkowej, kiedy strażacy weszli na dach hali, zawalił się strop. Dwóch ratowników, Mieczysław Kamoda i Jan Sokolik, zostało przysypanych gruzem. Tylko Kamoda ocalał z wypadku.

Akcja gaszenia pożaru.
Fot: ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego
Na skutek pożaru hala dworcowa została poważnie zniszczona. Nie przetrwały również tworzone już elementy programu dekoracyjnego. Sprawa pożaru znalazła się w sądzie. Aresztowano pięciu pracowników huty Pokój, którym zarzucono nieprzestrzeganie obowiązujących środków ostrożności.

We wrześniu 1939 roku dworzec został po raz kolejny poważnie uszkodzony na skutek bombardowania. Przez wiele dni na placu przed gmachem stały tysiące walizek i bagaży.
Niemcy dokonali szybkiej naprawy dworca, który był użytkowany do wybuchu Powstania Warszawskiego. Naprzeciwko hotelu Polonia dobudowano baraki, przez które przechodzili wszyscy niemieccy żołnierze przybywający do Warszawy koleją. Kontrolowała ich żandarmeria polowa, wydawano im prowiant na drogę lub skierowania do warszawskich hoteli wojskowych. Nad wejściem wisiał wielki napis w języku niemieckim: “Niebezpieczeństwo band. Broń trzymać gotową do strzału!”. W czasie okupacji z dworca głównego odchodziły między innymi pociągi podmiejskie.

Fot: Wikimedia Commons
W czasie Powstania Warszawskiego w pobliżu dworca trwały walki. Po jego upadku Niemcy, podczas akcji systematycznego wyburzania miasta, wysadzili dworzec w powietrze. Pozostała z niego tylko ruina, jednak konstrukcje ramowe hali były tak solidne, że w znacznej części nie rozpadły się zupełnie, lecz osiadły podcięte wybuchem.
Epilog

oraz kamienice południowej
pierzei Al. Jerozolimskich: Al. Jerozolimskie 43,
Al. Jerozolimskie 45 (Kamienica Braci Hozerów),
Al. Jerozolimskie 47 (Kamienica Izaaka Rotberga – Hotel Central).
Fot: ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego
Ruiny Dworca Głównego po wojnie zostały usunięte. Centralna warszawska stacja kolejowa została przeniesiona nieco dalej na zachód, a w miejscu dawnego Dworca Głównego powstał prowizoryczny Dworzec Kolei Podmiejskiej Śródmieście, który obecną formę uzyskał w latach 1960-1963. Projektanci i wykonawcy podziemnej stacji chcieli nawiązać do świetności przedwojennego dworca. Stworzono kompozycje malarskie i kolorowe mozaiki, które były podświetlane ukrytymi źródłami światła. Prace autorstwa dwóch architektów, Zbigniewa Ihnatowicza i Jerzego Sołtana, zachwycały barwami i elegancją. Niestety z czasem zanikła dawna uroda podziemnego dworca. Barwy przyblakły, a elementy plastyczne zostały zniszczone. Pozostały jedynie wspomnienia.

Śródmieście. Rok 1963.
Fot:: ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego
Tomasz Jan Orłowski
Artykuł pierwotnie został opublikowany na Wybitni II RP
Bibliografia:
Opracowania zwarte:
- Dwudziestolecie komunikacji w Polsce odrodzonej, red. M. Dąbrowski, Kraków 1939.
- Majewski J. S., Warszawa nieodbudowana. Lata trzydzieste, Warszawa 2005.
- Trybuś J., Warszawa niezaistniała. Niezrealizowane projekty urbanistyczne i architektoniczne Warszawy dwudziestolecia międzywojennego, Warszawa 2012.
Artykuły prasowe:
- “Architektura i Budownictwo” nr 8-9-10, 1936
- “Architektura i Budownictwo” nr 3, 1939
- „Arkady” nr 6, 1936
- “Inżynier Kolejowy” nr 3, 1931
- “Przegląd Techniczny” nr 21-24, 1919
