Przejścia

Przejścia |Recenzja

Bartłomiej Noszczak, Przejścia. Exodus cywilów we Wrześniu’39 w relacjach i wspomnieniach

Przejścia. Exodus cywilów we Wrześniu’39 w relacjach i wspomnieniach to książka z bagażem doświadczeń tych, których  piękno słonecznych, wrześniowych dni przysłoniło niczym z zerwanego snu widmo wybuchającej wojny. Bartłomiej Noszczak czyni bohaterami swojej książki zwykłych cywilów, dzięki czemu historia opisana zawiera oblicze „ludzkiej twarzy”. I choć nie anonimowa, to dotychczas mało poruszana w historiografii II wojny światowej.

II wojna światowa to mocna i bolesna wyrwa w historii ludzkości. Najczęściej spotykamy się z publikacjami oraz filmami dokumentalnymi, które poruszają polityczno-wojskowe jej dzieje. Kalendarium pełne bitew, taktyki, zasłużonych lub zhańbionych wybitnych jednostek. Tymczasem ciężko uświadamiamy sobie na co dzień, jak agresja hitlerowskich Niemiec wpłynęła na życie i nastroje prostych ludzi. Nawet trudno nam się zastanowić, co my na ich miejscu zrobilibyśmy w takiej sytuacji.

Książka Przejścia. Exodus cywilów we Wrześniu ’39 w relacjach i wspomnieniach to próba uchwycenia emocji i decyzji ludzi, którzy do niedawna zajmowali się domem, chodzili do pracy, snuli życiowe plany, mieli marzenia. To wszystko częściowo lub całkowicie zabrała im wojna.

O autorze

Bartłomiej Noszczak ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Stopień doktora uzyskał w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Związany pracą w warszawskim IPN. Specjalizuje się w dziejach najnowszych Polski, czynnie współpracuje z „Przeglądem Archiwalnym IPN”. W 2023r. otrzymał Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego za książkę „Orient zesłańców. Bliski Wschód w oczach Polaków ewakuowanych ze Związku Sowieckiego (1942-1945)”.

O czym jest książka Przejścia. Exodus cywilów we Wrześniu’39 w relacjach i wspomnieniach?

Recenzowana książka podzielona jest na kilka nienumerycznych części. Ukazała się ona nakładem Wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie. Autor podejmując wątek  losu polskich cywilów w pierwszych tygodniach II wojny światowej. Od płonnych nadziei, że zagrożenie minie, po tułaczkę, niepokój i strach.

Praca ma charakter chronologiczno-problemowy, choć jak sam autor wskazuje, iż czasem trudno było mu utrzymać chronologię z racji charakteru badanych źródeł, które niekiedy nie posiadały określenia czasu, w którym zostały spisane. To relacje kobiet, młodzieży, matek z dziećmi, ojców, szeregowych żołnierzy czy przedstawicieli władz administracyjnych oraz państwowych.

Wrześniowy exodus ludności kierował się z zachodu na wschód, w kierunku stolicy. Wśród rzeszy ludzi idących drogami i bezdrożami, panowało przeświadczenie, że będą bezpieczniejsi w Warszawie. Znaczna część uciekała do swoich dalszych rodzin. Innymi pobudkami były przekazy o sytuacjach na froncie lub namowa sąsiadów.

Niektórym szczęśliwcom udało się wrócić do swoich domów, uniknąć rozstrzelania i bombardowań, obozów koncentracyjnych. Tym, którzy docierali do stolicy udzielana była pomoc w postaci lekarza, wyżywienia i dachu nad głową. Nie było to łatwe zadanie dla rodzimych warszawiaków. Warszawa z dnia na dzień stawała się przeludniona ludźmi utrudzonymi tułaczką, chorobami.

Ważniejszymi ośrodkami, do którego zmierzała w panice i popłochu ludność cywilna były: Białystok, Brześć nad Bugiem, Kowel, Lublin, Lwów, Łuck czy Wilno. Niestety los obchodził się z nimi tragicznie. Luftwaffe i tutaj zasięgiem objęła swoje naloty. Kiedy zaś przez chwilę robiło się bezpiecznie, wróg ze Wschodu dawał o sobie znać.

Ludność z Kresów Wschodnich dołącza do exodusu, chcąc uciec przed okupacją sowiecką. Dla niektórych bolszewicy byli gorsi od Niemców. Budzili większy strach, łupili, zabijali, gwałcili. Ludność zaczęła wracać ze wschodu. Trudne wybory i chęć bycia bezpiecznym skłaniała do podejmowania niekiedy szybkich decyzji.

Ocena

Atutem recenzowanej pracy jest wybranie zagadnienia dotyczącego wybuchu II wojny światowej z innej perspektywy niż tylko czysto polityczno-militarnej. Można rzec, że autor podjął się opisu historii codzienności prostych i najbardziej bezbronnych zjadaczy chleba. Na uwagę zasługuje przedstawienie archiwaliów, w tym dzienników, kronik, pamiętników oraz powojennych wspomnień świadków.

Autor również wykazał się  dobrą znajomością literatury przedmiotu, odsyłając czytelników do zamieszczonej na końcu bibliografii. Pomaga to wgłębić się w temat chętnym. Jeśli chodzi o styl pisania, to jestem pod wrażeniem, bo jest to jedna z nielicznych książek z tematyki II wojny światowej, którą tak dobrze i płynnie mi się czytało. Plusem są również archiwalne fotografie umieszczone w książce.

Z drobnych mankamentów to przede wszystkim (trochę celowe i zamierzone przez autora) słabo rozwinięte przypisy. Aczkolwiek praca ma charakter popularnonaukowy, więc można przymrużyć oko. Czasem w tekście zdania zaczynają się od słowa „Ponieważ…”. Wiem, iż mamy taką narodową tendencję, ale nie powinno się zaczynać tak treści.

Na koniec pragnę polecić książkę, gdyż w moim mniemaniu spełnia wymogi książki wartościowej, która coś wnosi w nasze życie, budzi refleksję.


Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 5,5/6
Ewelina Kazienko


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.