Rzym i barbarzyńcy. Wojny, relacje, starcie cywilizacji | Recenzja

Daniel Gazda, Rzym i barbarzyńcy. Wojny, relacje, starcie cywilizacji

Z niecierpliwością wyczekiwałem niniejszej pracy Daniela Gazdy. Obiecywałem sobie po tej książce naprawdę wiele, zwłaszcza, że jej autor jest archeologiem i historykiem w jednym, co sugerowało rzetelne i zarazem porównawcze podejście do tematu łączące w sobie techniki warsztatowe obu tych dyscyplin.

Niestety już po otwarciu książki doznałem rozczarowania. Barwiony papier imitujący starodruk, kolorowe rysunki – które rzekomo miały przypominać szkice z serii Osprey’a, a które do złudzenia przypominają obrazki z książek pana Michałka (które swoją drogą pozostawiają wiele do życzenia), oraz do tego wszystkiego informacja mówiąca, iż niniejsza książka jest tylko zmienioną wersją wcześniejszej pracy Gazdy – Armie świata antycznego. Cesarstwo Rzymskie i barbarzyńcy. Czy to nie jest zbyt wiele rozczarowań jak na pierwsze pobieżne przejrzenie książki i przeczytanie wstępu? Wiem, że na barwienie stron i wstawione ilustracje autor nie zawsze ma wpływ, jednak jeśli tak było tym razem, to czy wydawnictwo musiało tak krzywdzić naprawdę dobrą książkę? Pomimo tego, że mamy do czynienia z odświeżoną pracą, jest to książka napisana bardzo rzetelnie, opatrzona dość obszerną jak na pracę popularyzatorską bibliografią. Pomijając zamieszczone rysunki, autor umieścił w tekście również zdjęcia artefaktów przedstawiających elementy uzbrojenia i wyposażenia opisywanych przezeń armii. Rzetelnie opisane kampanie wojenne prowadzone przez Imperium przeciwko barbarzyńcom i wpływ jaki wywarły na losy Cesarstwa są niekwestionowanym atutem książki.

Pomimo wszelkich starań autora, czyli rzetelnie napisanej pracy, sporządzonej dla wymagającego czytelnika bibliografii, opatrzenia tekstu zdjęciami i licznymi grafikami prezentującymi układ armii podczas kampanii tudzież w czasie konkretnej bitwy, pozostaje pewien niesmak. Z jednej strony są to dość pretensjonalne obrazki, bez których książka na pewno wyglądałaby o niebo lepiej, a z drugiej świadomość, że dostaliśmy odgrzanego kotleta z nowym sosem i to w dodatku od tego samego kucharza. Czy taki zabieg miał sens, niech lepiej ocenią sami czytelnicy.

Łukasz Nowok

Wydawnictwo Bellona

Ocena recenzenta 4 / 6

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*