Rzymianie mogli żyć w pokoju z barbarzyńcami?

Na to wskazuje odkryta w 2009 roku, w Niemczech, brązowa, pozłacana rzeźba głowy konia. Znalezisko stawia w nowym świetle stosunki panujące pomiędzy Cesarstwem Rzymskim, a barbarzyńcami z północy. Artefakt można teraz oglądać, po 10 latach niejasności prawnych, na wystawie w muzeum Romerkastell Saalburg. 

Ważąca 15 kg głowa wyceniona została na 2.000.000 miliony dolarów amerykańskich, a teraz po raz pierwszy od momentu odkrycia pokazana została publicznie. Jest ona nie tylko przykładem klasycznej rzymskiej rzeźby, ale także znaczącym świadectwem dziejów. Głowa miała być częścią posągu cesarza rzymskiego, ustawionego na piedestale pośrodku rynku (czy też „forum”) starożytnego rzymskiego osiedla, usytuowanego w dzisiejszym Waldgirmes obok Frankfurtu, założonego około 2000 lat temu. Głowa konia to zwieńczenie prac, które pozwoliły odkryć wiele innych pozostałości rzymskiego osadnictwa, w latach 1994-2009  podczas wykopalisk przeprowadzonych przez niemiecką komisję archeologiczną. Prawdopodobnie została wrzucona przez tubylczą ludność po wycofaniu się stamtąd oddziałów rzymskich, do głębokiej studni i zasypana, być może miało to związek z ówczesnymi rytuałami, domniemywają uczeni. Ogrodzona murem obronnym rzymska miejscowość nie była jednak nastawiona na militarny aspekt zabudowy, jak dowodzi Gabriele Rasbach z Niemieckiego Instytutu Archeologicznego, przybywający tam Rzymianie żyli spokojnie i pokojowo, handlując z tubylcami. Świat naukowy musiał zostać zaskoczony odkryciami, bowiem osiedle to powstało na kilka lat przed bitwą w lesie Teutoburskim (9 rok n.e.) i praktycznie nie ma tam śladów świadczących o tarciach pomiędzy rdzennymi mieszkańcami starożytnych Niemiec, a „najeźdźcami”. Znaleziska świadczą raczej o samoistnym opuszczeniu siedliska przez przybyszów z południa, niż regularnych walkach, mającym miejsce kilka lat po wspomnianej krwawej bitwie. Batalia sądowa z rolnikiem, na którego ziemi znaleziona została głowa trwała dekadę, aż do wypłaty dla niego 800.000 dolarów, w zamian za artefakt. Pani Rasbach twierdzi, że przykładów na takie osadnictwo może być znacznie więcej. Fragment posągu okrzyknięty został jednym z najważniejszych znalezisk na terenie Niemiec.

Źródła: smithsonianmag.com nationalgeographic.com
Fot. Courtesy of Hessian Ministry of Science and Art

Bartłomiej Małczyński 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*