Misiak Małgorzata, Sam jeden i inni. Wrocławskie odczytania twórczości Józefa Mackiewicza
Wymazany z podręczników, przemilczany w księgarniach, a jednak wciąż obecny w najboleśniejszych rozdziałach naszej historii – Józef Mackiewicz powraca głosem tych, którzy nie bali się go usłyszeć. Książka Sam jeden i inni to nie tylko opowieść o twórczości wyklętego pisarza, ale też o milczeniu, które trwa mimo upływu lat. W tym zbiorze odbija się samotność emigranta, żarliwy sprzeciw wobec kłamstwa i dramat człowieka, który widział zbyt wiele, by milczeć.
Choć o Józefie Mackiewiczu pisze się coraz więcej, jego twórczość nadal jest niedostępna dla większości Polaków, nie mówiąc już o możliwości kupienia któregoś z jego dzieł. Autor „Kontry” czy „Buntu rojstów” pozostaje niemal nieobecny w świadomości Polaków, nie mówiąc już o naszych sąsiadach. A to zaskakująco dziwne. Wprawdzie w czasach PRL-u był postacią wyklętą, o której się nieżyczliwie milczało, to mimo upływu trzech dekad od upadku komunizmu w Polsce, nadal jest postacią na wpół mityczną.
A przecież Mackiewicz był człowiekiem pełnym sprzeczności. Z miejsca urodzenia – kresowianin. Był świadkiem wojennych katastrof i okupacji, najpierw nazistowskiej, a później komunistycznej. Koniec końców skończył jako osamotniony emigrant polityczny.
Wszystko to ogromnie wpłynęło na treść i jakość jego pisarskiej twórczości. Ukazywał w niej mrok totalitaryzmów – niemieckiego i komunistycznego. Zwłaszcza tego ostatniego szczególnie mocno nie trawił. W swych analizach wnikliwie wyjaśniał mechanizmy tych ideologii, które w swe szpony złapały Europę Wschodnią i Środkową. Szczególną uwagę kładł na kwestię zagłady, czasem całych społeczności, na niszczenie ludzkiej godności i tożsamości kulturowej. Opisywał również grabieże i niszczenie twórczości kulturowo-duchowej.
Mackiewicz zasłynął jako pisarz, który wielki nacisk kładł na odkłamanie historii i procesów dziejowych. Afirmował prawdę związaną z naturą, szydził z kłamstwa, które było wytworem fikcji pisanej na potrzeby historii. Bronił ludzkiej godności i wolności, która bombardowana była przez wiele obcych i sprzecznych z naturą ideologii.
W swych analizach skupiał się jednak nie tylko na cudzych wadach. Często pisał również o nieprawości, jaka miała miejsce w Drugiej Rzeczpospolitej, kładąc szczególny nacisk na kwestie społeczne i gospodarcze. I o tym jest ta książka. Świetnie ukazuje ona różne aspekty, nie tylko jego twórczości, ale i odbioru wśród naszych sąsiadów.
Treść książki Sam jeden i inni
Publikacja pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej, opowiada nam o różnych aspektach twórczości, działalności i życia Józefa Mackiewicza. Książka składa się z czternastu rozdziałów, opisujących aspekty recepcji nauk i publikacji tego pisarza.
Zbiór otwiera osobista rozmowa Marka Zybury z Kazimierzem Orłosiem, pełna wspomnień o Józefie Mackiewiczu, po której Adam Fitas przygląda się nowym źródłom i badawczym perspektywom dotyczącym jego twórczości. Hans-Christian Trepte analizuje sposób, w jaki Mackiewicz postrzegany jest dziś w Niemczech, natomiast Marek Zybura omawia niemieckie wydania jego dzieł. Irena Fedorowicz przedstawia litewską recepcję pisarza w XX i XXI wieku, a Dorota Heck zagłębia się w retorykę i antropologiczne aspekty jego prozy.
Krzysztof Polechoński zestawia Mackiewicza z Sergiuszem Piaseckim, wskazując zarówno podobieństwa, jak i różnice. Małgorzata Misiak interpretuje znaczenia motywów „rzeźni” i „rzezi” w jego tekstach, a Wacław Lewandowski pisze o fascynacji Mackiewicza wojną. Krzysztof Kawalec snuje refleksje na temat jego tęsknoty za dawnym imperium, zaś Paweł M. Rozdżestwieński bada wojskową rzeczywistość lat 1918–1920 w powieści „Lewa wolna”.
Włodzimierz Suleja pyta, czy Mackiewicz był antypiłsudczykiem, Tadeusz Wolsza koncentruje się na jego relacji ze zbrodnią katyńską i doświadczeniem emigracyjnym, a Mariusz Maszkiewicz zamyka tom analizą politycznych i ideowych kontekstów jego twórczości – między patriotyzmem a antykomunizmem.
Moja ocena
Poszczególne artykuły są różnej wartości. Jedne czyta się lepiej, inne gorzej, a jeszcze inne są trudne. Jedne teksty przepełnione są przypisami, a w innych – prawie ich brak. Przyznam, że ciężko jest mi ocenić cały ten zbiór tekstów. Nie do końca jestem przekonany, czy są one dobrze dobrane. Wynika to z faktu tak ogromnej, tak wielkiej różnorodności tematycznej. Inaczej czyta się o recepcji twórczości tego pisarza wśród Niemców czy Litwinów, a inaczej interpretację jego dzieł. Dlatego ocena całej publikacji musi być uśredniona, co nie zawsze odpowiada wartości poszczególnych tekstów.
Tak czy inaczej, myślę, że książki opisujące twórczość Mackiewicza są nam potrzebne. Nie tylko odkłamują kolejny wątek naszych dziejów, ale i wprowadzają ogromnie ciekawą, choć nieszczęśliwą, sylwetkę polskiego pisarza. Aż dziw bierze, że nadal jego dzieła są prawie niemożliwe do zdobycia. Tak samo wygląda sprawa z jego brakiem w naszym toku nauczania. To tak jakby z naszej świadomości zniknął Jan Kochanowski, Juliusz Słowacki czy Czesław Miłosz. I wstyd, i żal.
Sam jeden i inni – podsumowanie
Książka jest zdecydowanie skierowana do miłośników czasów PRL-u lub polskiej emigracji. Dla zwykłego czytelnika jest nieco przytłaczająca lub zbyt wyspecjalizowana tematycznie. Niemniej cieszę się, że ten zapomniany pisarz ma możliwość odzyskania należnej mu pozycji w świecie polskiej literatury.
I już te fragmenty jego prac, które znalazłem w tej publikacji, mówią, że jego proza jest niezwykle ciekawa, mocna i dołożę wszelkich starań, aby móc zapoznać się z jego twórczością.
Książka zawiera się na 280 stronach.
Wydawnictwo Instytutu Pamięci Narodowej (IPN)
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.