Susza we Włoszech odsłoniła Most Nerona

W wyniku trwającej fali upałów poziom wody w rzymskiej rzece Tyber spadł tak nisko, że można zobaczyć tzw. Most Nerona, cesarza rzymskiego. Czy faktycznie Most powstał za jego panowania?

Most Nerona w Rzymie

Neron był rzymskim cesarzem, który panował w latach 54-68 n.e. Jest kojarzony dzisiaj głównie z wielkim pożarem Rzymu w 64 roku. Kiedy w 68 roku senat ogłosił go wrogiem publicznym, popełnił samobójstwo.

W centrum Rzymu, tuż przy moście Vittorio Emmanuele II, można obecnie zobaczyć pozostałości starego mostu, zwanego Pons Neronianus (Most Nerona). Most zwykle jest ukryty nad rzeką. Oczywiście poziom zbiorników wodnych co roku się obniża, nie tylko w Europie. Rzeka Tyber również odnotowuje spadki poziomu wody od wielu lat. Jednak tym razem poziom wody w Tybrze spadł o metr więcej, niż w roku poprzednim.

Pozostałości tego rzymskiego mostu są widoczne za każdym razem, gdy poziom wody w Tybrze opada, a więc zawsze, gdy występują długie okresy – jak teraz – bardzo małych opadów

 – powiedział Robert Coates-Stephens, archeolog.

Czy Most Nerona to faktycznie most Nerona?

Naukowcy nie są pewni co do tego, czy Most Nerona faktycznie został wybudowany przez tego cesarza. Możliwe, że powstał jeszcze przed jego panowaniem.

Początki nie mostu są pewne, biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie most istniał tutaj przed panowaniem Nerona, a zatem Pons Neronianus był prawdopodobnie rekonstrukcją wcześniejszego mostu.

 – powiedział dla Live Science Nicholas Temple, profesor London Metropolitan University.

W źródłach historycznych Most Nerona pojawił się dopiero w XII wieku, w katalogu rzymskich zabytków. To wtedy pojawiła się nazwa Pons Neronianus. Jest wysoce prawdopodobne, że most powstał przed panowaniem Nerona. Możliwe, że w średniowieczu nazwano go od imienia cesarza, gdyż obszar przy prawym brzegu rzeki nazywano równinami Nerona.

Prawdą jest, że Neron miał rozległe ogrody i posiadłości na terenie Watykanu, więc most w tym miejscu zapewniłby do nich łatwy dostęp

– powiedział Coates-Stephens.

Niewłaściwe miejsce

Naukowcy zwrócili również uwagę, że Most Nerona został wybudowany w złym miejscu rzeki. Z tego powodu, przez dwa kolejne stulecia ulegał niszczeniu. Badania wskazują, że około 200 lat po panowaniu Nerona most rozebrano, a fragmenty jego konstrukcji użyto do postawienia mostu kawałek dalej, w stabilniejszym fragmencie rzeki.

Pons Neronianus łączył Rzym z obszarem, który w tamtym czasie nie był zbyt rozwinięty. Po jednej stronie rzeki znajdował się Campus Martius, osuszony teren podmokły. W tym czasie znajdowały się tam budynki publiczne, łaźnie, świątynie. Organizowano tam parady wojskowe.

Po drugiej stronie łączył się z obszarem obecnego Watykanu. Znajdowały się tu duże, prywatne posiadłości.

Zawsze dobrze było połączyć te dwa brzegi Tybru, ale teren Watykanu był w większości prywatnymi posiadłościami aż do pożaru w 64 roku. (…) Rozwój na tym obszarze nastąpił dopiero w latach 30. I wieku naszej ery.

– powiedziała Mary Boatwright, emerytowana profesor Duke University.

Znaczenie militarne i religijne mostu

Most miał dla Rzymu pewne znaczenie militarne i religijne. (…) Pons Neronianus był ważny zarówno ze strategicznego, jak i symbolicznego punktu widzenia.

– powiedział Nicholas Temple. Parady wojskowe, które odbywały się w tym obszarze, miały znaczenie polityczne, militarne i religijne.

Dokładna trasa tej procesji jest niepewna, ale wydaje się prawdopodobne, że Pons Neronianus [i każdy poprzedzający go most] służył jako przeprawa rzeki właśnie w tym celu.

– dodał. Archeolog twierdzi także, że mostu używano to transportu ważnych więźniów, w tym świętego Piotra w łańcuchach po procesie w 64 roku n.e.

Oczywiście nie odkryto istnienia mostu teraz. W poprzednich latach, wobec obniżającego się poziomu wody rzeki, pojawiały się jego fragmenty na powierzchni. Jednakże w tym roku poziom wód jest wyjątkowo, rekordowo niski. Z jednej strony można podziwiać fragmenty starego mostu, z drugiej w Rzymie (i nie tylko) susza i zmiany klimatyczne są poważnym zagrożeniem.

Źródła: wionews, reuters, livescience

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*