System kar w obozach koncentracyjnych

W sierpniu 1942 roku wyszło rozporządzenie wg którego kara chłosty miała być wykonywana przez więźniów, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że Niemców nie mogą bić więźniowie innej narodowości. Chłosta była przeważnie karą wstępną, przed skierowaniem więźnia do ciemnicy, karnej kompanii itp.

Areszt obozowy

Do kary chłosty bardzo często dorzucano od 3 do 42 dni aresztu. W KL Dachau do 1938 roku bunkier mógł pomieścić nawet do 60 osób, postanowiono jednak wybudować nowy, podzielony na dwa oddziały, w którym mieściło się dwa razy więcej więźniów. W oddziale pierwszym znajdowało się kilka cel, poczynając od ciemnic, a skończywszy na jasnych pomieszczeniach z pryczami i dwoma kocami oraz wiadrem, które służyło więźniom do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Cele miały wymiary 2.5 x 1.8 m, a na wysokości 2 metrów znajdowało się zakratowane okno. Zarówno ściany, jak i podłoga były wilgotne. Więzień dostawał chleb i wodę, a ciepły posiłek co czwarty dzień. Zacząłem sam do siebie mówić, śmiałem się i śpiewałem, były chwile, że płakałem, lecz stale myślałem, kiedy nastąpi finał tego wszystkiego. Ciemnice posiadały wietrzniki, które były od zewnątrz osłonione podziurkowaną blachą. W tych pomieszczeniach umieszczano häftlingów skazanych na śmierć głodową.

Innym przykładem bunkra, był Stehbunker, czyli cela o wymiarach 60 x 60 cm, w której więzień przez cały czas musiał stać. Do cel nieco większych mających ok 100 cm x 100 cm wysyłano czterech więźniów, na okres maksymalnie kilkunastu nocy. Więźniowie wpełzali do nich przez niewielki otwór nad podłogą, który był zamykany kratą i deskami. Źródłem powietrza był otwór wielkości 5 x 5 cm. Cele znajdowały się w wielu podobozach.

Kolejny rodzaj to Hundezellen, czyli bardzo małe pomieszczania w których można było przebywac jedynie w pozycji kucznej. Więzień chcący otrzymać jakiekolwiek jedzenie musiał prosić o nie szczekając.

Słupek

Kara słupka Zdj. majdanek.com.pl
Kara słupka
Zdj. majdanek.com.pl

Osobom skazanym na karę słupka wiązano do tyłu ręce i nie dając im możliwości oparcia stóp o ziemię, wieszano na haku. Słupek stosowano w wymiarze kilku godzin, które dzielono na raty. Nieraz nadawano ciału wiszącego häftlinga ruch wahadłowy co sprawiało dodatkowy ból. Więźniowie mieli swój sposób na to, aby kara była nieco mniej dotkliwa. Po założeniu pętli na nadgarstkach należało wykonać możliwie najgłębszy przysiad, ponieważ kapo podciągający więźnia na pułapowej belce, wznosił go na konkretną wysokość, a przysiad miał powodować mniejszą wysokość unoszenia ciała nad podłogą, co w efekcie mogło doprowadzić do oparcia stóp o ziemię. Więźniowie […] mdleli, płakali, krzyczeli i tracili panowanie nad czynnościami fizjologicznymi. Osoby, które mdlały, były zdejmowane ze słupka, oblewane zimną wodą, a po odzyskaniu przytomności informowano je ile czasu pozostało im do zakończenia kary, po czym wieszano ponownie. Efektem kary było zerwanie ścięgien ramion, co sprawiało że więźniowie mieli nie tylko problemy z utrzymaniem w dłoniach łyżki, ale przede wszystkim przestali być zdolni do pracy. Słupek najczęściej stosowano w KL Dachau, KL Auschwitz i KL Buchenwald, a do połowy 1943 roku także w KL Majdanek. Początkowo ograniczano karę słupka, a z czasem zrezygnowano z niej, z racji nieprzydatności więźniów do pracy.

Karne komanda

Osadzenie w karnej kompanii (Strafkompanie, SK) było uznawane przez więźniów za jedną z najcięższych kar. Do SK kierowano häftlinga zazwyczaj na miesiąc czasu, jednak jeżeli wykroczenie było wyjątkowo poważne (np. próba ucieczki, kontakty z ludnością cywilną) wówczas nawet na rok. Funkcje w karnych komandach sprawowały osoby wyspecjalizowane w dręczeniu więźniów, np.: sztubowy Józef Mitas z KL Auschwitz zmuszał więźniów do popełniania samobójstw, podobnie było w przypadku obozu Stutthof, gdzie dawano polecenie grupce więźniów, by powiesiła swojego kolegę: najczęściej więzień wykonywał rozkaz bez większego oporu wewnętrznego. Były jednak wypadki, gdzie „wieszający” musiał użyć wszelkich możliwych perswazji, aby przekonać swoją ofiarę, że lepiej będzie, jeżeli zginie jeden, niźli mają umrzeć razem. Niejednokrotnie namawiający bliższy był spełnienia rozkazu, aniżeli ofiara.

W KL Auschwitz jedną z najcięższych prac było wyrównywanie terenu drogowym walcem. Więźniowie zaprzęgnięci do walca byli dodatkowo okładani kijem, co miało przyspieszyć ich pracę. Wielu z nich wpadało pod ów walec i ponosiło śmierć na miejscu. W czerwcu 1942 utworzono żeńską karną kompanię we wsi Budy, którą następnie przeniesiono do Birkenau. Kobiety zatrudniano m.in.: przy budowie dróg, noszeniu kamieni pod budowę nowych baraków czy karczowaniu leśnych wyrębów. Kilka miesięcy później niemieckie więźniarki funkcyjne zatłukły 90 więźniarek karnej kompanii, pod pretekstem stłumienia buntu. W 1944 SK kobiet liczyła 120 więźniarek, a blok w którym przebywały był izolowany. Szefem kompanii był SS Mokrus, który bił więźniarki, do momentu w którym nie miały siły ustać na nogach.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*