Szafran, mastyks i figa. Greckimi drogami |Recenzja

Tomasz Piotr Kozłowski, Szafran, mastyks i figa. Greckimi drogami

Tomasz Kozłowski prowadzi nas przez Grecję od strony roślin, zapachów, smaków, lokalnej pamięci i śródziemnomorskiej codzienności. Powergraph wydał książkę z pogranicza literatury faktu, eseju podróżniczego, opowieści przyrodniczej i kulturowego przewodnika po świecie, który często znika za folderową urodą wysp. Kozłowski wybiera drogę przez figę, oliwkę, mastyks, szafran, karob, winorośl, kawę, kasztan, cytrusy i granat, czyli przez materię, z której wyrasta greckie doświadczenie miejsca.

Pomysł Kozłowskiego jest prosty i bardzo nośny: rośliny stają się drogą do historii. Figa, mastyks, oliwka czy karob niosą pamięć pracy, handlu, biedy, rytuału, smaku i codziennego przetrwania. Dzięki temu Grecja odzyskuje ciężar realnego miejsca, z ziemią, kurzem, zapachem, ludzkim wysiłkiem i długim trwaniem lokalnych praktyk.

Tomasz Piotr Kozłowski jest biologiem i przyrodnikiem, prowadzi blog Greckimi Drogami, a do Grecji wracał dziesiątki razy. Szafran, mastyks i figa wyrasta z powrotów, obserwacji i narastającej znajomości miejsca. Autor patrzy na Grecję przez rośliny, ale bez szkolnego pyłu. Interesują go nazwy, zastosowania, dawne uprawy, smak, praca rąk i pamięć wpisana w krajobraz.

Skala tej wędrówki jest szeroka, idziemy przez mastyks z Chios, chleb świętojański, figę, storczyki, greckie targi, marzanę, oliwkę, pistacje z Eginy, szafran okolic Kozani, bawełnę, żywiczne lasy, morwę i jedwab, kasztan, kawę, winorośl, Flora Graeca, cytrusy, tytoń i granat. Z tego zestawu powstaje Grecja materialna, bliska kuchni, rolnictwu, historii codzienności i lokalnym specjalizacjom.

Np. rozdział o chlebie świętojańskim zaczyna się przy zamku Frangokastelo na Krecie, prowadzi przez historię weneckiej twierdzy, grecką rewolucję przeciw Osmanom i legendę Drosulites, a później przechodzi do szarańczynu strąkowego, jego greckich nazw, zastosowań, wartości odżywczych oraz związku z karatem.

Kozłowski pisze przez roślinę. Drzewo karobowe prowadzi do Krety, wojny, niedostatku, kuchni, rzemiosła, rolnictwa i zmian klimatycznych. W jednym rozdziale spotykają się miejsce, legenda, biologia, język, gospodarka i codzienne użycie. Grecki krajobraz nabiera gęstości, ale pozostaje konkretny, pachnie, rośnie, karmi, wymaga pracy i pamięta biedę.

Pojawiają się zielone wzgórza, zatoki, winnice, owoce, trucizny, ateńskie targowiska, żywica, jedwabniki w Tracji i zbiór oliwek w starym kreteńskim gaju. Kozłowski poszerza obraz kraju znanego z pocztówek.

Nazwy, zastosowania, lokalne historie i materialne praktyki trzymają opowieść przy ziemi. Autor mówi także o zmianach klimatu, pożarach, wodzie, basenach, śmieciach i odpowiedzialności turystów. Grecja pozostaje piękna, ale bez udawania krainy wyjętej spod współczesnych napięć.

Szafran, mastyks i figa jest bliższą eseistycznej literaturze faktu niż klasycznemu przewodnikowi. Podróż służy tu rozumieniu miejsca. Smak i zapach prowadzą dalej: do historii, biologii, gospodarki, języka i ekologii. Dobra lektura dla osób, które lubią podróżnicze pisanie poszerzone o przyrodę, historię codzienności, kulturę jedzenia i regionalną pamięć.

W Szafran, mastyks i figa. Greckimi drogami Grecja zostaje opowiedziana przez rośliny i produkty, które przez stulecia karmiły, leczyły, bogaciły, ratowały w biedzie, tworzyły lokalne specjalizacje i wchodziły do języka. Kozłowski patrzy poza gotowy obraz Grecji, ale nie gasi zachwytu. To wartościowa literatura faktu o podróży, przyrodzie i kulturze śródziemnomorskiej.

Szafran, mastyks i figa pokazuje Grecję przez rośliny, zapachy, smaki i lokalną pamięć. Tomasz Piotr Kozłowski prowadzi przez świat, gdzie oliwka, mastyks, figa, karob i szafran mają własną historię pracy, handlu, biedy, rytuału i zachwytu. Książka dla tych, którzy chcą patrzeć wolniej i widzieć więcej.

Książka liczy 424 strony, ma twardą oprawę, fotografie autora oraz ilustracje i okładkę Jana Kosika.


Wydawnictwo Powergraph
Agnieszka Cybulska

Comments are closed.