Ukraińska rewolucja 1917 roku – wiele twarzy młodego narodu

Rządy Petlury

18 października 1918 we Lwowie zebrała się Konstytuanta, która powołała Ukraińską Radę Narodową i zaapelowała do mniejszości narodowych o wydelegowanie swych reprezentantów do Rady nowego państwa. Jednak ani Konstytuanta, ani powołana przez nią URN nie podchodziły zbyt entuzjastycznie do idei zjednoczenia z Ukrainą Naddnieprzańską. Liczne zmiany rządów, bunty i przewroty jawiły się w oczach polityków ze Lwowa jako dowód niestabilności i niedojrzałości polityków ze wschodu.

Zaledwie dzień po zebraniu się Konstytuanty powołana do życia została Zachodnioukraińska Republika Ludowa, co miało miejsce jeszcze przed ostateczną kapitulacją Austro-Węgier, dlatego w ramach czystej kurtuazji zadeklarowano zachowanie więzi federalnej z monarchią w Wiedniu. Rada jednak już tego samego dnia zaczęła przygotowania do pełnego przejęcia władzy, które zaplanowano na 3 listopada. Już po południu 1 listopada patriotyczna młodzież polska wraz z garstką milicji endeckiej stanęła do walki przeciwko Ukraińcom. Pierwszego dnia walk po stronie polskiej biło się 250 ochotników, a 5 listopada już około tysiąca.

Przez bierność Ukraińców już 11 listopada 1918 roku Polacy odbili Przemyśl. W nocy z 21 na 22 listopada wojska ukraińskie opuściły Lwów. W obliczu patriotycznej euforii wielu po dziś dzień zapomina o zainicjowanym przez żołnierzy polskich pogromie lwowskim na ludności żydowskiej, który później nagłośniony został przez Berliner Tageblatt- ostatecznie w latach 1918-1920 w pogromach zginie 30 tys. Żydów, z czego połowa z rąk żołnierzy Dyrektoriatu.

Zachodnioukraińscy dyplomaci zerwali rokowania z Radą Ambasadorów Ententy. Po przybyciu do Polski Armii Hallera 15 maja generalna ofensywa przerwała front, a dziewięć dni później na Pokucie wkroczyli Rumuni. W lipcu wojska Halickie wycofały się za Zbrucz, co oznaczało koniec Republiki, choć nie samej armii. W dniu 25 listopada 1919 roku Polska uzyskała mandat nad Galicją Wschodnią. Armia Halicka wyruszyła na wschód, by walczyć z bolszewikami, jednocześnie ciągnąć za sobą 100 tysięczną rzeszę uchodźców.

Tymczasem w Kijowie okazało się, że obalenie przez buntowników Hetmana było dużo łatwiejsze od zbudowania stabilnego państwa. W styczniu 1919 r. w Kijowie świętowano zjednoczenie obu państw ukraińskich, jednak zaledwie 2 lutego Dyrektoriat zmuszony był do opuszczenia stolicy przez nacisk czerwonoarmistów- stolicę przeniesiono do Winnicy. Po obaleniu Hetmana wojsko pozbawione zostało wspólnego celu, a żołnierze wrócili do domów lub ulegli bolszewizacji.

W grudniu 1918 roku Lenin powiedział, że jego zdaniem „na Syberię więcej nie dawać, sami nie mamy. Syberia nie zginie. Wszystko na Ukrainę” – co dobrze obrazuje priorytety komunistycznej Rosji. Jeszcze w lipcu poprzedniego roku powołali do życia Komunistyczną Partię Ukrainy, a w styczniu 1919 utworzono Radę Komisarzy Ludowych Ukrainy. Obecność bolszewików szybko dała się we znaki Ukraińcom. Wprowadzono reglamentację produktów spożywczych i militaryzację pracy. Dodatkowo początkowo bolszewicy przeciwni byli wspieraniu ukraińskiej emancypacji narodowej, obsadzając najwyższe stanowiska lojalnymi Rosjanami. Na wszelkie przejawy niezadowolone reagowano represjami, co ostatecznie doprowadziło do rozwiązania rządu w Kijowie i przekazania wszelkich kompetencji rosyjskiej Radzie Komisarzy Ludowych. Według Lenina ukraiński proletariat wykazał „słabość i niezorganizowanie”.

Rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej na początku 1920 roku
Fot. Wikimedia Commons

W maju 1919 terytorium Dyrektoriatu skurczyło się do wąskiego pasma na południe od Równego, stawiając czoła napierającym od zachodu Polakom i bolszewikom od wschodu. Rosyjska wojna domowa była jednak wielkim teatrem wielu większych i mniejszych grup zbrojnych i politycznych, a wiosną 1919 biali pod przywództwem Denkina, czyli zwolennicy caratu, przeszli do ofensywy, co zmusiło armię czerwoną do ograniczenia działań przeciw Ukrainie. Dodatkowo w lipcu do wojsk URL dołączyła armia Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, która wycofały się pod naporem Polaków, co łącznie dawało liczbę prawie 100 tys. żołnierzy- największą dotychczas, w dodatku zgromadzoną na skromnym obszarze Podola.

Jednak różnice poglądowe między politykami z Kijowa i Lwowa nie ułatwiały skutecznej akcji dyplomatycznej, zwłaszcza że dosyć paradoksalnie to Petruszewycz (przywódca ZURL) dysponował silniejszą armią, a największego wroga widział w Polsce, dopuszczając jednak ustępstwa wobec sił białych. 30 sierpnia sprzymierzonym siłom udało się wkroczyć do Kijowa, jednak nie doszło do świętowania. W Kijowie szybko pojawili się białogwardziści, którzy nie napotkali oporu ze strony wojsk Halickich- te na żądanie Denkina wycofały się z miasta.

Zdziesiątkowane przez epidemie tyfusu i pozbawione wsparcia z zagranicy (zachód popierał białych) wojska ukraińskie szybko stanęły na krawędzi zagłady. 6 listopada wojska ZURL poddały się pod komendę białych z zastrzeżeniem, że nie zostaną użyte przeciwko URL- zaledwie kilka miesięcy później większość przejdzie na stronę sowietów. Sam Petlura udał się do Warszawy w celu dopełnienia trwających już rokowań Polską, ostatecznie oddając sprawę ukraińskiej niepodległości w ręce państw ościennych.

W ciągu kilku miesięcy białym udało się przyćmić zbrodnie bolszewików, traktując Ukraińców nie tylko jako lewicujących wywrotowców, ale przede wszystkim separatystów, którzy występowali przeciwko dawnemu porządkowi. W październiku armia czerwona przeszła do ofensywy i do kwietnia 1920 r. zepchnęła białych na Krym. Jeszcze w grudniu reaktywowano rząd ukraiński, a w lutym powołano Radę Komisarzy Ludowych, przywrócono też zasady komunizmu wojennego. Świadomi wcześniejszych błędów zaczęli akcentować ukraińskość nowej władzy.

Wówczas jedynym krajem, który mógł zagrozić panowaniu bolszewików była już tylko Polska. Pod koniec kwietnia 1920 roku podpisano układ sojuszniczy między Polska a Ukrainą. Dla Józefa Piłsudskiego istnienie niepodległej Ukrainy było warunkiem oparcia się ekspansji ze wschodu, zaś dla Symona Petlury stanowiło to konieczność. Na mocy porozumienia Polska uznawała niepodległość Ukrainy, jednak ta zrzekała się pretensji do Galicji Wschodniej i Wołynia, przewidując wspólne operacje wojskowe przeciwko bolszewikom. Sojusz ten spotkał się jednak z umiarkowanym przyjęciem zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

25 kwietnia rozpoczęto ofensywę kijowską, która zwieńczona została wkroczeniem do stolicy kraju 7 maja 1920 roku. Piłsudski spodziewał się masowego zaangażowania mieszkańców środkowej Ukrainy, którzy w euforii mieli zasilić szeregi wojsk sprzymierzonych. Jednak po 2 latach wyniszczającej wojny i kilkukrotnie zmieniających się ośrodkach władzy Polska wydawała się jedynie kolejnym okupantem, który przeminie niczym Centralna Rada, Hetmanat, Biali i Czerwoni. Sowieci wyczekali i 5 czerwca rozpoczęli kontratak, a w sierpniu stali już na przedpolach Warszawy.

Zwycięstwo nad Wisłą ocaliło niepodległość Polski, jednak traktat w Rydze, podpisany 18 marca 1921, znów dzielił Ukrainę pomiędzy dwa ośrodki władzy. W pochłoniętym wojną kraju życie straciło co najmniej 1,5 miliona ludzi, zadając również dotkliwy cios jego gospodarce. Warstwa inteligencji była zbyt nieliczna, by wydać wielkich przywódców, jednocześnie liczne chłopstwo łatwo obracało się przeciwko władzy, której wcześniej sami udzielili legitymizacji, ostatecznie często stając po stronie obiecujących poprawę ich losu bolszewików. Ukraiński zryw zakończył się klęską, a Ukraina okazała się tworem jedynie efemerycznym, a przynajmniej aż do upadku ZSRR.

 

Patryk Wietrzak 

Bibliografia:

Chojnowski Andrzej, Burski Jan, Ukraina, Warszawa 2006,

Burski Jan, Petlurowcy : Centrum Państwowe Ukraińskiej Republiki Ludowej na wychodźstwie (1919-1924), Kraków 2000,

Olszański Tadeusz, Historia Ukrainy XX w., Warszawa 1994,

Podhordecki Leszek, Dzieje Ukrainy, Warszawa 2014,

Yekelchyk Serhy, Ukraina: narodziny nowoczesnego narodu, Kraków 2009,

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*