Walizka Howarda Cartera

Walizka Howarda Cartera, odkrywcy grobowca Tutanchamona, znaleziona pod łóżkiem

W świecie archeologii czasem największe skarby znajdują się w najmniej spodziewanych miejscach. Taka właśnie historia przydarzyła się niedawno, kiedy pod starym łóżkiem w domu w Bishop Auckland w hrabstwie Durham odnaleziono niezwykły przedmiot – to walizka Howarda Cartera, odkrywcy grobowca Tutanchamona.

Niezwykłe odkrycie pod łóżkiem: walizka Howarda Cartera

Jak przekazało BBC News, to niezwykłe znalezisko zostało zidentyfikowane przez eksperta ds. antyków, Davida Harpera, który potwierdził autentyczność przedmiotu dzięki unikalnemu wzorowi inicjałów – monogramowi „HC”.

Jak zaznaczył Harper, obok litery H znajduje się litera C z tyłu, więc bez względu na to, w jaki sposób obudowa wychodzi z łodzi, można odczytać „HC”. To właśnie ta subtelna, ale niepowtarzalna cecha utwierdziła eksperta w przekonaniu, że ma do czynienia z osobistym przedmiotem samego Cartera.

Według Harpera, walizka została podarowana koledze Cartera, Johnowi Healeyowi, niedługo przed śmiercią odkrywcy. Obaj mężczyźni byli sobie bardzo bliscy, a ich przyjaźń zacieśniła się podczas wspólnej pracy w Egipcie w latach 30. XX wieku. Po śmierci Healeya na początku lat 70., walizka została schowana pod łóżkiem jego syna, gdzie spoczywała nieodkryta przez kolejne 50 lat.

Nie był to jednak zwykły bagaż podróżny. Według Harpera, przedmiot ten mógł zawierać ważne dokumenty oraz artefakty związane z legendarnymi wykopaliskami w Dolinie Królów w Egipcie. To właśnie tam w 1922 roku Carter i jego zespół dokonali jednego z najważniejszych odkryć w historii archeologii, odnajdując nietknięty grobowiec młodego faraona Tutanchamona.

Syn pana Healeya, obecny właściciel walizki, skontaktował się z Harperem, chcąc sprzedać przedmiot. Jak wyjaśnił Harper w rozmowie z BBC Radio Tees, unikatowy monogram stanowił dla niego dowód autentyczności, a sam przedmiot – choć przez pół wieku leżał pod łóżkiem – zachował się w doskonałym stanie.

Walizka trafi na aukcję 27 lutego, a jej wartość szacuje się na kwotę od 1000 do 1500 funtów. Choć cena wydaje się skromna w porównaniu do historycznej wagi znaleziska, dla miłośników starożytności i kolekcjonerów to przedmiot o nieocenionej wartości symbolicznej.

Klątwa faraona?

Historia związana z odkryciem walizki nie byłaby kompletna bez wzmianki o słynnej klątwie Tutanchamona. Jak przyznał sam Harper, miał pewne obawy związane z tą legendą, zwłaszcza podczas transportu przedmiotu do domu aukcyjnego.

Mimo że właściciel spał nad tym niezwykłym przedmiotem przez pięć dekad, nic nie wskazuje na to, by klątwa faktycznie zadziałała. Jak stwierdził Harper, śpi na nim od 50 lat i wygląda dobrze. Ta historia pokazuje, że czasami największe tajemnice przeszłości mogą dosłownie leżeć tuż pod naszym nosem – a raczej pod łóżkiem.

Kim był odkrywca grobowca Tutanchamona?

Howard Carter był brytyjskim archeologiem i egiptologiem, który na trwałe zapisał się w historii dzięki odkryciu grobowca młodego faraona Tutanchamona. To odkrycie nie tylko przyniosło mu międzynarodową sławę, ale także zmieniło sposób, w jaki postrzegano starożytny Egipt. Mimo że Carter nie był formalnie wykształcony w dziedzinie archeologii, jego pasja, determinacja i wrodzona dociekliwość pozwoliły mu osiągnąć sukces, o jakim inni mogli tylko marzyć.

W 1907 roku został przedstawiony George’owi Herbertowi, znanemu jako 5. hrabia Carnarvon – zamożnemu arystokracie i miłośnikowi egiptologii. Choć Carnarvon był jedynie amatorem w tej dziedzinie, jego pasja i, co najważniejsze, gotowość do finansowania wykopalisk sprawiły, że stał się idealnym mecenasem dla Cartera.

Z czasem Carter został mianowany kierownikiem wszystkich wykopalisk finansowanych przez Carnarvona. Ich współpraca opierała się na zaufaniu i wzajemnym szacunku – Carter dostarczał wiedzę i doświadczenie, a Carnarvon zapewniał środki niezbędne do prowadzenia prac na najwyższym poziomie.

Największym wspólnym celem Cartera i Carnarvona było odnalezienie grobowca zapomnianego faraona Tutanchamona – młodego władcy z XVIII dynastii, o którego istnieniu wiedziano niewiele. Po latach bezowocnych poszukiwań ich cierpliwość została w końcu nagrodzona.

4 listopada 1922 roku Carter natrafił na coś niezwykłego – schody prowadzące do ukrytego grobowca w Dolinie Królów, w pobliżu Luksoru. Był to grób DK 62 – jedyny praktycznie nienaruszony grobowiec faraona, jaki kiedykolwiek odnaleziono w tym miejscu.

Słynny moment otwarcia grobowca przeszedł do historii. Carter miał wtedy powiedzieć do Carnarvona, który zapytał go, czy widzi coś niezwykłego: Tak, rzeczy wspaniałe. Ostateczne otwarcie komory grobowej nastąpiło 16 lutego 1923 roku, kiedy to po raz pierwszy od tysięcy lat ludzkie oczy ujrzały sarkofag młodego faraona.

Zmarł w 1939 roku w wieku 64 lat. Co ciekawe, długowieczność Cartera często przytaczana jest jako argument przeciwko popularnej teorii o klątwie faraona – rzekomej nadprzyrodzonej sile, która miała dotykać osoby uczestniczące w odkryciu grobowca Tutanchamona. W przeciwieństwie do kilku innych członków ekspedycji, którzy zmarli w tajemniczych okolicznościach, Carter dożył późnej starości, co tylko dodaje tajemnicy i legendy jego fascynującemu życiu.


Źródło: Tutankhamun explorer suitcase found under bed, BBC News [dostęp: 21.02.2025].
Fot. David Harper

bdh/cc

Comments are closed.