Walka karnawału z postem… czyli słów kilka o zapustach staropolskich

Ciekawy zwyczaj można było zaobserwować w Krakowie. W tłusty czwartek krakowskie przekupki obchodziły comber. Krakowianki bawiły się przy wtórze muzyki, objadały się i spożywały duże ilości alkoholu. W trakcie tańców zapraszały do zabawy przechodniów, ci, którzy nie mieli ochoty na takie harce, musieli zapłacić odpowiednią sumę, tzw. wykupne[13].

Zabawy zapustne powinny teoretycznie kończyć się wraz z wybiciem północy we wtorek poprzedzający Popielec. W praktyce wyglądało to zgoła inaczej.

(…) najwięcej takowych ochot sprawiali sobie począwszy od Tłustego Czwartku aż do Wstępnej Środy; często za bardzo rozszalawszy się, choć przy postnych potrawach, gwałcili tańcami i pijatyką i Wstępną Środę, i Wstępny Czwartek, ledwo hamując się w swawoli w pierwszy piątek postny, (…); przeto już w niego tańcować nie śmieli, ale co pić, to bynajmniej nie przestawali, zalewając suchoty i postne potrawy rozmaitymi trunkami i niby spłukując z gardzielów tłustość mięsopustne (…)[14].

Mało tego, w Środę Popielcową, jakby na przekór powszechnemu w tym dniu memento mori, odbywały się liczne zabawy i swawole. „Kłoda popielcowa”, występująca we wszystkich stanach społecznych, była zabawą polegającą na zaprzęganiu do drewnianych kłód (symbol jarzma małżeńskiego) niezamężnych kobiet[15]. Inną zabawą był „taniec na urodzaj”. Ten zwyczaj praktykowany na wsi polegał na tym, iż mężatki zbierały się w karczmie i bawiły wesoło. Wykonywały również taniec, który miał zapewnić dostatek konopi i lnu, śpiewając: „na konopie, na konopie, żeby się rodziły/Żeby nasze dzieci i my nago nie chodziły”[16].

Pomimo takich zwyczajów, dziś już zapomnianych, Popielec był wielką uroczystością religijną. Kościoły nawiedzane były przez wszystkie stany społeczne, które chyliły w pokorze głowy, przyjmując posypanie popiołem. Wszystko na znak pokuty i pogodzenia się ze śmiercią, która dosięgnie każdego bez względu na stan społeczny. Środa Popielcowa rozpoczynała również okres czterdziestodniowego czasu wyciszenia, zadumy i oczekiwania na Wielkanoc – najważniejsze święto katolickie. Ale to już miejsce na zupełnie inną opowieść.

Wojna karnawału z postem trwa do dziś. Współcześni nam z zapartym tchem i do upadłego, tak jak nasi przodkowie, bawią się w okresie karnawału. Biesiadują, tańczą, a nawet organizują kuligi (nie „napadając” jednak na sąsiedzkie spiżarki). Dziś coraz częściej pozbawia się karnawał charakteru obrzędowego, który przez wieki był nierozerwalnie związany z tym okresem. Na szczęście niektóre zwyczaje zapustowe ostały się do naszych czasów na wsiach. Powoduje to, iż staropolskie obrzędy nie odeszły jeszcze do lamusa.

Justyna Kulczycka – absolwentka kulturoznawstwa na Akademii Ignatianum w Krakowie oraz zarządzania kulturą na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie nauczycielka tańców dawnych w Krakowie. Zajmuje się obyczajowością staropolską. W wolnych chwilach zgłębia tajniki tradycyjnych tańców polskich.

 

Bibliografia:

Bogucka Maria, Staropolskie obyczaje w XVI-XVII wieku, Warszawa 1994.

Bruckner Aleksander, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927.

Bystroń Jan Stanisław, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce XVI-XVII wiek, T. 2, Warszawa 1976.

Gloger Zygmunt, Encyklopedia staropolska, T. 3, Warszawa 1978.

Gloger Zygmunt, Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni, Warszawa 1900.

Jan z Wychylówki, Kiermasz wieśniacki…, [w:] Antologia literatury sowizdrzalskiej, red. S. Grzeszczuk, Wrocław 1966.

Kitowicz Jędrzej, Opis obyczajów za panowania Augusta III, T. 2, Wrocław 2003.

Kuchowicz Zygmunt, Obyczaje staropolskie, Łódź 1975.

 

Przypisy:

[1] Cyt. za: Z. Gloger, Encyklopedia staropolska, t. 3, Warszawa 1978, s. 117.

2 Cyt. za: Z. Gloger, Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni, Warszawa 1900, s. 101.

3 Cyt. za: Jan z Wychylówki, Kiermasz wieśniacki…, [w:] Antologia literatury sowizdrzalskiej, red. S. Grzeszczuk, Wrocław 1966, s. 361.

4 Por. J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, t. 2, Wrocław 2003, s. 614–615.

5 Por. Z. Gloger, Encyklopedia…, s. 116.

6 Cyt. za: A. Bruckner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927, s. 281.

7 Cyt. za: J. Kitowicz, dz. cyt., s. 580.

8 Cyt. za: J.S. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce XVI-XVII wiek, t. 2, Warszawa 1976, s. 50.

9 Cyt. za: J. Kitowicz, dz. cyt., s. 581.

10 Cyt. za: M. Bogucka, Staropolskie obyczaje w XVI-XVII wieku, Warszawa 1994, s. 143.

11 Por. Tamże, s. 142.

12 Por. Z. Gloger, Rok polski…, s. 103–104.

13 Por. J. Kitowicz, dz. cyt., s. 583.

14 Cyt. za: Tamże, s. 578.

15 Por. Z. Kuchowicz, Obyczaje staropolskie, Łódź 1975, s. 527.

16 Cyt. za: J.S. Bystroń, dz. cyt., s. 51.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*