Wojskowość epoki oświecenia

Wojskowość epoki oświecenia

Taktyka linearna, piechota, kawaleria, artyleria. Wojskowość epoki oświecenia

W XVIII wieku na polach bitew dominowała taktyka linearna. W okresie tym bitwy były toczone przez masy piechoty wspieranej ostrzałem artyleryjskim. Znaczenie kawalerii zmalało. Specyfika ówczesnej broni palnej wymagała od wojska żelaznej dyscypliny oraz świetnego wyszkolenia. Przeczytaj, jak wyglądała wojskowość epoki oświecenia.

W skrócie:

  1. Piechota epoki oświecenia
  2. Artyleria epoki oświecenia
  3. Kawaleria epoki oświecenia
  4. Reformy wojskowości w XVIII wieku
  5. Taktyka linearna

Piechota epoki oświecenia

Brytyjski piechur

Najważniejszym rodzajem wojska w oświeceniu była piechota, stanowiąca ok. 70% całej armii (w biedniejszych państwach nawet do 90% ogółu wojska). Udoskonalane od końca XVI, poprzez cały XVII wiek, wyszkolenie, taktyka oraz uzbrojenie żołnierzy pozwoliły na zdominowanie przez wojska piesze pól bitew XVIII wieku. Kolor mundurów piechurów był kolorem armii: czerwony – Wielka Brytania, granatowy – Prusy, biały – Austria, zielony – Rosja, biały – Francja (oddziały cudzoziemskie we Francji nosiły niebieskie uniformy). Najliczniejszą część piechoty stanowili muszkieterzy.

Najczęściej nosili kapelusze trójrożne (trikorn). Doborowe oddziały, złożone z najlepiej zbudowanych ludzi, tworzyli grenadierzy. Początkowo, jeszcze w XVII wieku, ich zadaniem było rzucanie granatów, w opisywanym stuleciu zaprzestano jednak tego sposobu walki. W przeciwieństwie do początkowego okresu istnienia, w XVIII wieku grenadierzy nie byli przydzielani do kompanii muszkieterskich, lecz tworzyli własne kompanie.

Najbardziej charakterystyczną cechą umundurowania grenadierów było nakrycie głowy (mitra). Poza muszkieterami i grenadierami piechotę tworzyli fizylierzy. Do jednostek tego typu zaciągano żołnierzy niższych, bardziej krępych. Ich broń była krótsza. Cechy fizylierów miały przyspieszyć tempo ładowania broni. Fizylierzy nosili niższą wersję grenadierskiej mitry.

Jednostką podziału piechoty był, złożony z batalionów, regiment. Liczba batalionów w regimencie wahała się od 2 do 3. Jednostkami wchodzącymi w skład batalionu były kompanie. Występowały regimenty muszkieterów bądź fizylierów. Największymi jednostkami podziału grenadierów były bataliony. Liczba żołnierzy w regimencie i batalionie była różna, zależała od wielu czynników takich jak państwo, do którego należał, okres, rodzaj piechoty itp.

Wraz z przedłużającą się kampanią liczba żołnierzy w jednostce malała. Uogólniając przeciętny regiment piechoty miał w okresie pokoju około 1 500 ludzi, batalion natomiast 400–800 ludzi[1].

Artyleria epoki oświecenia

Wraz z udoskonalaniem piechoty zwiększano także skuteczność artylerii. Głównym zadaniem tego rodzaju broni były działania oblężnicze. Podczas bitew w otwartym polu jej znaczenie nie było jeszcze duże. Na sprzęt artyleryjski składały się armaty oraz haubice. Broń klasyfikowano wg wagomiaru, tzn. ciężaru wystrzeliwanego pocisku, wyrażanego w funtach. Przykładowo armata 6-funtowa strzelała pociskami o wadze około 3 kg. Strzelano kulami pełnymi oraz kartaczami.

Pomimo udoskonalenia broni oraz profesjonalizacji obsługi artyleria nadal nie była wystarczająco doceniana. Wpływ na to miała mała skuteczność dział w polu. Sam transport sprzętu pozostawiał wiele do życzenia. Zaprzęgi były najczęściej kompletowane tuż przed wojną i często składały się z cywilnych koni, zdarzały się przypadki, gdy sami cywile byli woźnicami.

Skuteczność artylerii w polu była raczej nisko oceniana. Zmiany na lepsze zaczęły mieć miejsce dopiero po wybuchu wojny siedmioletniej. Ówczesna artyleria polowa (głownie armaty) miała niewielki skuteczny zasięg. Kule pełne charakteryzowały się większą donośnością niż kartacze. Haubice miały mniejszy zasięg niż armaty. Z tych ostatnich starano się strzelać w taki sposób, by pocisk, lecąc w kierunku wroga, odbijał się kilkakrotnie od ziemi.

Kula miała więc przekoziołkować przez całe pole bitwy. Zasięg kuli pełnej z działa 12-funtowego wynosił 1200-1500 kroków, kartaczy z tej samej broni jedynie 600 kroków. Popularne 3-funtówki miały zasięg skuteczny znacznie mniejszy. Wynosił on dla pełnych kul i kartaczy odpowiednio: 600 i 300 kroków[2].

Kawaleria epoki oświecenia

Dragon z Bayreuth

Kawaleria została w XVIII wieku zepchnięta przez piechotę na dalszy plan. Upraszczając, występowały tylko dwa rodzaje jazdy: ciężka oraz lekka. Do pierwszego rodzaju zaliczano kirasjerów (nie we wszystkich państwach żołnierze posiadali kirysy) oraz dragonów.

Od powstania w XVII wieku dragoni przeszli dużą przemianę. Dotychczas stanowili przemieszczającą się na koniach piechotę. W XVIII wieku wykorzystywano już tych żołnierzy jako kawalerię. Najczęściej dragoni wspierali szarże kirasjerów. Tworzących lekką jazdę huzarów wykorzystywano do uderzeń przełamujących. Zadaniem tworzących lekką kawalerię huzarów było wykonywanie zwiadów oraz niszczenie komunikacji i zaopatrzenia przeciwnika.

W niektórych państwach zamiast huzarów tworzono regimenty ułanów lub kozaków.

Na uzbrojenie kawalerzysty składał się karabinek (broń krótsza i o mniejszym kalibrze niż flinty używane przez piechotę), dwa pistolety (długie, ciężkie i nieporęczne) oraz broń biała: szable (huzarzy) lub pałasze (jazda ciężka). Poza karabinkiem broń palna jazdy była mało skuteczna, starano się więc używać jej przy bardzo małej odległości od przeciwnika lub po przełamaniu wrogich linii.

Reformy wojskowości w XVIII wieku

Do najważniejszych reform XVIII wieku należało wprowadzenie na masową skalę karabinu z zamkiem skałkowym (ówcześnie nazywany flintą lub fuzją). Uzyskano w ten sposób większą szybkostrzelność. Nowa broń była także mniej zawodna i wrażliwa na warunki atmosferyczne. Ważną zaletą skałkówek był skuteczniejszy sposób ładowania. Dzięki tej innowacji zmniejszono odległość między żołnierzami w szeregu. Wprowadzenie bagnetów tulejowych oraz zwiększenie szybkostrzelności fuzji umożliwiło wyeliminowanie z oddziałów pikinierów. Odtąd wszyscy piechurzy mogli prowadzić walkę ogniową[3].

Hescy huzarzy

Drugim czynnikiem determinującym zmiany w taktyce była profesjonalizacja armii. Wynikała ona ze stopniowego wprowadzania stałych wojsk, utrzymywanych również w czasie pokoju. Dzięki temu żołnierze byli ciągle szkoleni, znacznej poprawie uległa dyscyplina. Europejskim standardem stała się armia licząca około 1% populacji danego kraju. Istniały jednak pewne wyjątki od tej reguły.

Do największych należały:

  • Wielka Brytania (nie posiadała dużego wojska w czasie pokoju, w razie konfliktu zaciągano jednak liczne oddziały w Irlandii i Szkocji),
  • Prusy (3-5% populacji kraju).

O ostatnim z wymiennych państw mówiono, że istnieją w nim trzy stany (społeczne): piechota, kawaleria oraz artyleria. Mówiono także, że Prusy należą do armii, a nie armia do Prus[4].

Wprowadzenie stałych wojsk wymusiło również udoskonalenie zaopatrzenia. Wzorem do naśladowania w tej dziedzinie była Francja. Za sprawą ministra wojny Ludwika XIV stworzono system magazynów wojskowych, w których przechowywano żywność. Mąka była dowożona do piekarń w promieniu pięciu marszów dziennych od magazynu. W przypadku większych odległości budowano magazyny polowe.

Utrzymanie stałego wojska było bardzo drogie. Stosowana na polu bitwy taktyka linearna wymagała długiego szkolenia. Z tych względów wodzowie bali się ryzyka utraty armii. O ile było to możliwe starano się unikać bitew. Kampanie XVIII-wiecznej Europy polegały na długich marszach, podczas których próbowano odciąć przeciwnika od linii zaopatrzeniowych lub okrążyć go.

Taktyka linearna

Bitwa pod Rossbach, 1757

Schemat bitwy toczonej w XVIII wieku wyglądał następująco: obie armie stawały naprzeciwko siebie w odległości minimum 300 metrów. W centrum szyku stawiano piechotę, uszykowaną w cztery linie (Prusacy 3 linie), na skrzydłach ustawiano kawalerię, w pierwszej linii kirasjerzy, w drugiej dragonii, jeżeli istniała trzecia, to ustawiano w niej huzarów.

Na skrzydłach lokowano ciężką artylerię, lekka znajdowała się w przerwach pomiędzy oddziałami piechoty. W pierwszej linii ustawiano najlepsze oddziały. Druga linia była zazwyczaj mniej liczna i złożona z gorszych oddziałów. W momencie zagrożenia ludzie w drugiej linii mieli wspierać pierwszą. Odwód, o ile istniał, miał niewielkie znaczenie. Wojskowość XVIII wieku przypominała sztukę starożytnych Greków.

Ustawienie wojsk w długie, nieprzerwane linie wymagało terenu płaskiego. Walkę rozpoczynał ostrzał artyleryjski. Po nim do ataku ruszała kawaleria, następnie piechota. O zwycięstwie decydowało najczęściej starcie piechurów. Żołnierze szli w kierunku przeciwnika. Po zbliżeniu się na odpowiednią odległość wykonywano salwę, a następnie następowała szarża na bagnety. Wyczekiwanie na odpowiedni moment oddania salwy wymagało od żołnierzy mocnych nerwów i żelaznej dyscypliny[5].

Kamil Domagała – absolwent Akademii Pomorskiej w Słupsku, doktorant, historyk wojskowości i dyplomacji, nauczyciel historii.


Bibliografia:

Kisiel Robert, Strzegom-Dobromierz 1745, Warszawa 2001.

Piątek Jarosław, Taktyczny wymiar walki zbrojnej, Toruń 2005.

Przypisy:

[1] Strzegom-Dobromierz 1745, Warszawa 2001, s. 27.

2 Tamże, s. 31.

3 J. Piątek, Taktyczny wymiar walki zbrojnej, Toruń 2005, s. 82–84.

4 Seaton Albert, Frederick the Great’s Army, Oxford 1973.

5 R. Kisiel, dz. cyt., s. 35–37, J. Piątek, dz. cyt., s. 84.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*