Jednym z pierwszych kroków budowy mocarstwowej pozycji przez Japonię było podpisanie z Chinami 18 kwietnia 1885 roku konwencji z Tianjin. Japończyków reprezentował Itō Hirobumi[15], mandżurskich Qingów zaś Li Hongzhang[16], dlatego wydarzenie nosi również nazwę Konwencji Li-Itō. Samo porozumienie polegało na podziale wpływów w Korei, wzajemnym wycofaniu stamtąd wojsk oraz informowaniu drugiej strony w wypadku ponownego wysłania tam armii[17].

Fot. Wikimedia Commons
Dziewięć lat później nadarzyła się okazja, aby Japonia, spragniona sukcesów i gotowa na próbę sił, mogła skorzystać z treści konwencji. W Korei wybuchła bowiem rebelia Tonghak (kor. 동학), a na pomoc w jej stłumieniu tamtejszy rząd wezwał wojska chińskie[18]. Japończycy nie zostali o tym fakcie poinformowani, więc wysłali na Półwysep własne wojska, po czym niespodziewanie zaatakowali flotę chińską, dając początek wojnie chińsko-japońskiej, trwającej w latach 1894-1895[19]. Wojna ukazała prawdziwą przepaść, która wytworzyła się na przestrzeni ostatnich dekad między modernizującą się Japonią a Chinami. Kraj Kwitnącej Wiśni, który dzięki reformom gospodarczo-ustrojowo-wojskowym wkroczył do wąskiego grona uprzemysłowionych i nowoczesnych mocarstw, uporał się z Państwem Środka, tradycyjnym regionalnym hegemonem, którego elity polityczne latami unikały jakichkolwiek przemian mających zachodnie znamiona[20].
Konflikt zakończył się całkowitym zwycięstwem Japonii i traktatem z Shimonoseki, na mocy którego Chiny oddawały Japończykom Półwysep Liaodong, Tajwan oraz Port Arthur[21]. Ponadto Qingowie rezygnowali z Korei jako państwa lennego, a Pekin dodatkowo musiał podpisać z Tokio klauzulę najwyższego uprzywilejowania, nadając Japonii przywileje wszystkich poprzednich nierównoprawnych traktatów narzuconych Chinom przez Zachód[22].
Po wojnie Japonia mogła już z łatwością uporać się z pozostałościami po własnych nierównoprawnych traktatach, zaczęła również jawić się jako jedyne państwo niezachodnie, które miało brać udział przy podziale wpływów na świecie[23]. Z drugiej strony zbyt duży i zbyt szybki sukces Japończyków przeraził Zachód, który zaczął się domagać pomniejszenia japońskich zdobyczy wojennych[24].
Wspólna interwencja dyplomatyczna Rosji, Francji i Niemiec z kwietnia 1895 roku ostatecznie pozwoliła wyegzekwować na Tokio rezygnację z Półwyspu Liaodong oraz Portu Arthur[25]. Co więcej, trzy lata później podczas dalszego podziału Chin przez mocarstwa Zachodu po te same nabytki sięgnęła Rosja, pretendująca do roli regionalnego rywala Japonii[26]. Utrata terenów, wywalczonych w wojnie i usankcjonowanych traktatem pokojowym, była dla japońskiego społeczeństwa i władz dużym upokorzeniem.
Potrójna interwencja sprawiła, że rola armii w Japonii zaczęła wzrastać, tak samo jak tendencje nacjonalistyczne[27]. Popularna stała się idea gashin-shōtan (jap. 臥薪嘗膽), mówiąca o zemście (w tym wypadku mającej dokonać się na Rosji[28]) i poprzedzających ją wyrzeczeniach. Zmazanie upokorzenia dokonało się ostatecznie podczas wojny rosyjsko-japońskiej z lat 1904-1905. To właśnie w odniesieniu do zachodnich mocarstw miał postępować dalszy proces zmian w samopostrzeganiu narodu japońskiego. Chiny na długie lata stały się przedmiotem, a nie podmiotem międzynarodowej polityki, tracąc tym samym coraz bardziej w oczach Tokio. W 1912 roku zakończyło się w Państwie Środka panowanie dynastii Qing, co jednocześnie przerwało tradycję ponad dwóch tysięcy lat cesarskich rządów. W miejsce cesarstwa utworzono Republikę Chińską, której władze nie były sobie w stanie poradzić z istniejącymi problemami, którymi były m.in. decentralizacja, potrzeby modernizacji i reform czy ekspansja japońska na kontynent.
Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.